Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 07/27/17 in all areas

  1. 12 points
    Autor: isobolevskiy Platforma: PC (tylko Windows) Instalator: yadi.sk Tabletka: Microsoft Visual C ++ 2105 (x86) OpenAL 1.1 Статус: Trwają prace nad Patchem 1.7.01_RC2 Patch 1.7.01_RC1: Jest to zaaktualizowany silnik gry X-Ray. W istocie jest to silnik Zewu Prypeci (X-Ray 1.6.02), ale połączony został z Czystym Niebem i Cieniem Czarnobyla. Autor zmienił system plików silnika, żeby można było wczytać mod oddzielnie od folderu gamedata i to pozwoliło dodać menedżer modów. Co nowego?: Co nowego w grach?: Krótka instrukcja po menedżerze modów: Instalacja moda: Jak włączyć grę?: Co dalej?: Źródło: ap-pro.ru
  2. 11 points
    "Stalker" jest dla mnie ważną odskocznią od codziennych problemów , ale oprócz wirtualnej zabawy cenie sobie także "manualne" zainteresowania. Cytując moją żonę - chłop albo ma hobby albo będzie pił. Dla zainteresowanych ... na warsztacie mam teraz to...
  3. 11 points
    To tym razem ja będę pierwszy
  4. 11 points
    Siema. Kiedyś namotałem parę malutkich poradniczków, czy to na poprawny rendering cieni, czy prześwietlony śnieg. Pora zebrać to do kupy w końcu. Zaczynamy! Prześwietlony śnieg/otoczenie w modzie: Niepoprawne wyświetlanie cieni: Wyloty przy rozmawianiu z NPC po downgrade gry:
  5. 10 points
    Polskie studio The farm 51 pracuje nad nową gra umiejscowioną w czarnobylskiej strefie wykluczenia. Chernobylite ma być grą w stylu survival horror z elementami science fiction. Gra ma zapewnić swobodna eksplorację z elementami rzemiosła i walki na wysokim poziomie. Na razie niewiele więcej wiadomo na temat samej gry i daty premiery, prawdopodobnie zostanie wydana na PC i konsole. Zapowiada się ciekawie, a co z tego wyjdzie i czy będzie miało coś z klimat Stalkera zobaczymy. „Chernobylite to gra komputerowa z gatunku survival-horror, której akcja toczy się w czarnobylskiej Strefie Wykluczenia. Spisek, horror, przetrwanie, miłość i obsesja. To wszystko w formie nieliniowej, interaktywnej opowieści, igrającej z pojęciami prawdy i kłamstwa, rzeczywistości i fikcji, nauki i fantazji.” Źródło: Chernobylite
  6. 9 points
    Można też korzystać z oficjalnego poradnika, pochodzącego z macierzystej strony twórców OP-2.1 czyli http://stalker-worlds.ru. Jest dużo obszerniejszy i poruszanych jest tam więcej spraw. Link do tematu: http://stalker-worlds.ru/forum/forum/427-ofitcialnyj-forum-moda-op-21/ Kolejny wartościowy poradnik znalazłem na http://bar-reaktor.ru/ Link: http://bar-reaktor.ru/publ/gid-prokhozhdenie-op-2-op-2-1/15 Są to oczywiście rosyjskojęzyczne fora, ale z pomocą np. tłumacza Google można w miarę bezproblemowo z nich korzystać.
  7. 9 points
    Co prawda (za)lany poniedziałek dopiero jutro, ale nic nie stoi na przeszkodzie by zmoczyć się wcześniej w znajomym, bagnistym jeziorze...
  8. 9 points
    Wszystkim życzę zdrowych i wesołych Świąt Wielkanocnych!!!
  9. 9 points
    Wszystkiego Najlepszego Bracia Stalkerzy.
  10. 8 points
    Uwaga! W fabule z czasem mogą pojawić się wątki erotyczne. Dzieciaczki oraz osoby o słabych nerwach proszone są o zamykanie oczu na czas trwania lubieżnych scen. :p I rozdział - ON Siedziałem rozpostarty na ławeczce na dworcu kolejowym ostatniej stacji zwanej „Pograniczem”. Pociąg nie wjeżdża do Strefy. Dla przyjezdnych jest to ostatni moment, by zrezygnować z szalonego pomysłu przekroczenia bram. Zwykli cywile nie mają wstępu na skażone promieniowaniem tereny - wojsko dobrze strzeże każdego przejścia. Niby. Bo o podrobionych papierach słyszałem nie raz. Ruchu na peronie żadnego. No, może prócz dozorcy zamiatającego dworzec, a tak to żadnej żywej duszy w pobliżu. Nawet ptaków na niebie brak. Ziewnąłem. Zerknąłem na swój PDA przymocowany do przedramienia i jeszcze raz odczytałem korespondencję z niejakim Gieszą – starym dobrym znajomym, dla którego kiedyś wykonałem parę zleceń. Drań od dawna sam nie zapuszcza się głęboko w Zonę. Od kiedy stracił swego towarzysza, nie rusza dupska poza Bar. Dobry z niego chłop, nie mówię, że nie. Pijaczek, ale swój. I tym razem wziąłem od niego zlecenie - mam doprowadzić do niego jakiegoś naukowca, bo Giesza ma do gostka interes. No i w to mi graj! Łatwa forsa. Sprzętowo badacz na pewno będzie przygotowany na wykrywanie anomalii, więc nie będę musiał go niańczyć. Bajka. Bębniłem palcami o puszkę otwartego energetyka. Pociąg powoli wtoczył się na stację. W końcu! Dziesięciominutowe opóźnienie, i tak nieźle. Zaledwie garstka osób wysiadła z wagonów. Moją uwagę przykuł niski mężczyzna w okularach i z neseserem w ręku. Facet stał i nerwowo spoglądał na zegarek. Idealnie, jest i mój profesorek! Co prawda trochę przy kości, co oznacza częste postoje na odpoczynek, ale trudno. Lepszy taki naukowiec niż żaden. Forsa musi się zgadzać, tak czy nie? Ruszyłem w jego stronę. Lecz, ku mojemu zdziwieniu, facet poprawił chwyt walizki i sobie polazł w długą. Nawet nie zdążyłem do niego podejść! Kurwa no. Czy Giesza zrobiłby sobie żart i wysłałby mnie specjalnie poza Strefę… po nic? Żeby sobie posiedzieć na słoneczku i wygrzać kości? Dopiłem energetyka, zgniotłem w ręku puszkę i rzuciłem ją niedbale do kosza. Nie trafiłem. Zacząłem pisać wiadomość do Gieszy o treści: „Dobry żart, pierdol się jebańcu.”, kiedy w trakcie pisania słowa „pierdol” podeszła do mnie kobieta. Podniosłem na nią pytające spojrzenie znad ekraniku. Pierwsze co, rzuciły mi się w oczy jej płomiennorude włosy. Odznaczały się na tle szarego peronu, niemal jak czerwony płaszczyk bohaterki filmu „Listy Schindlera”. Wracając na ziemię. Myślałem, że się przyjebie o zaśmiecanie peronu, ale nie. -Ana. – Przedstawiła się, wyciągając przed siebie dłoń. Nie uścisnąłem jej, więc kobieta, lekko zmieszana, cofnęła rękę. – Ponury, prawda? Otaksowałem ją spojrzeniem. Ona niby ma być tym naukowcem? Odchrząknąłem. - Przepraszam na moment. – Oddaliłem się dwa kroki i wystukałem wiadomość do Gieszy: „Kobieta? Czy to żart?”. Łypnąłem przez ramię na nieznajomą. Dostałem odpowiedź: „Jakiss poroblem?? Jak cos jei sie stanije, urwe tzi jajaja. PzdrAwiam.” Jebany pijak. Odpisałem: „Żaden problem.” i wygasiłem ekran. Wróciłem do kobiety. - A no Ponury. – Kiwnąłem na plecak, który kobieta miała ze sobą. – Pomóc ci z tym? Swój zostawiłem w Strefie, zaraz po niego podejdziemy, więc chwilowo mogę być twoim osłem. Jak na komendę poprawiła wpijające się w ramiona szelki plecaka. - Dziękuję, dam sobie radę. – Odparła, ruszając dziarskim krokiem do bram. Wzruszyłem ramionami i niespiesznie powłóczyłem za nią nogami. - Jak sobie chcesz, ale przed nami jakieś piętnaście kilometrów marszu. – Czułem, że lekko zwątpiła w swe siły, ale dalej twardo szła przed siebie. Po drodze zerwałem z drzewa jabłko, wgryzłem się w nie i bez pardonu oglądałem sobie kobiecą sylwetkę. Ubiór to miała niezły, szczególnie te gumiaki na nogach w jakieś lisy czy inne miśki. Co ona, przyjechała tu grzyby zbierać? Ehh, no i nikt biedaczce nie wytłumaczył, że po Zonie to się raczej w spódnicy do kolan nie łazi. A żółty płaszczyk przed mutasami nie ochroni. To nie „Osada”! Trzeba będzie tę kobietę naprostować. Rzuciłem ogryzek w krzaki i zrównałem z rudowłosą krok, bo zaczęliśmy zbliżać się do bram… Ciąg dalszy nastąpi...
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.

Społeczność
Discord