Skocz do zawartości

Chlebczarow

Weteran
  • Zawartość

    176
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Ostatnia wygrana Chlebczarow w Rankingu w dniu 11 Sierpień

Chlebczarow posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

136 Przyjacielski

O Chlebczarow

Dane kontaktowe

  • GG
    0

Informacje

  • Ruble
    272
  • Frakcja
    Stalkerzy
  • Procesor
    Core i7 920
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Bielsko-Biała
  • RAM
    10GB DDR3
  • Karta graficzna
    Radeon 5870
  • System operacyjny
    W7 64bit

Ostatnie wizyty

843 wyświetleń profilu
  1. Pomysł na postać w S.T.A.L.K.E.R. 2

    Bo golonka to danie prawdziwych facetów. Tylko ważne żeby świnia dobrze wygolona była, coby szczecina w gardle nie drapała .
  2. Pomysł na postać w S.T.A.L.K.E.R. 2

    Zwyczajowe za post pod postem. Nazwa: Nestor Wiek: 73 lata Przynależność: Uważa się za Najemnika, ale zdaniem niektórych to ginący gatunek Stalkera romantyka Historia: Nestor po raz pierwszy zetknął się z Prypecią, biorąc udział w akcji ewakuacyjnej ludności cywilnej po awarii reaktora w 1984 roku. Był wtedy wojskowym w stopniu kapitana. Po latach już jako podpułkownik, sprawował bezpośredni nadzór nad posterunkami w Kordonie. To właśnie wtedy połknął bakcyla Zony. W trakcie inspekcji posterunków, często brał UAZ-a by samotnie zwiedzać okolicę, obserwować mutanty lub na nie zapolować. Także surrealistyczny widok poemisyjnego nieba sprawił, że Nestor pokochał ten nieokiełznany zakątek. Dlatego patrzył przez palce na liczne próby wtargnięcia w głąb Strefy, podejmowane przez śmiałków chcących zakosztować stalkerki. Ta pobłażliwość kosztowała go utratę stanowiska. Jeden z "życzliwych" podwładnych doniósł na niego przełożonym i w ten sposób Nestor znalazł się na wcześniejszej emeryturze. Po kilku latach nudnego życia, w Nestorze odezwał się zew Prypeci. Syndrom dobrze znany tym którzy zakosztowali dłuższego pobytu w Zonie. Ku rozpaczy swoich bliskich którzy uznali iż postradał zmysły, postanowił wrócić i osiedlić się w Jantarze. Jego docelowym przystankiem okazało się Kopaczi, miejsce w miarę spokojne, od czasu gdy Diegtiarow z Wujkiem Jarem oczyścili je z zombi. Tutaj znalazł swoje miejsce na ziemi. Posiadając amatorską znajomość elektrotechniki i elektroniki, brał udział w projektowaniu detektora Niedźwiedź i jako pierwszy przy jego pomocy znalazł w Popielisku artefakt Kula Ognista. Pomimo zaawansowanego wieku Nestor w dalszym ciągu ma celne oko i pewną rękę, co pozwala mu dorobić do emerytury drobnymi zleceniami. Zawsze życzliwy i gościnny jest kopalnią życiowej mądrości. Jego specjalność kulinarna to peklowana golonka z dzika pieczona nad ogniskiem. Działania wobec postaci: Kluczowa postać questowa głównej linii fabularnej. U Nestora otrzymamy także mnóstwo wskazówek dotyczących zadań pobocznych. Jeżeli mamy powyżej 1000 punktów reputacji i wypełnione zadanie na odbicie Zatonu z rąk bandytów, po odpowiednim poprowadzeniu rozmowy możemy od niego uzyskać unikatowy artefakt "Wihajster Mac Ierewitscha".
  3. Pomysł na postać w S.T.A.L.K.E.R. 2

    @Arni Ty to chyba masz wgląd do tajnych akt FSB .
  4. Ostatnie takie Trio.

    W Elektrowni jest tylko śmierć W Elektrowni są elektrony W Elektrowni jest energia A w Paranoi atomy Skąd ten płacz skąd ta synergia Rozdziobią nas kruki i drony Wiersz wolny, improwizowany na czacie. Autorzy: @Sierioża; @Paranoia; Chlebczarow
  5. Pomysł na postać w S.T.A.L.K.E.R. 2

    Nazwa: Paranoia Wiek: 35 Przynależność: Naukowcy Historia: Jego życiorys mógłby posłużyć za kanwę scenariusza dobrego sensacyjnego filmu. Programista samouk. Wcześnie popadł w konflikt z prawem gdy zaczął hakować dane znanych europejskich koncernów i żądać okupu za ich odzyskanie. Ścigany międzynarodowym listem gończym, przenosił się z jednego kraju do drugiego, by w końcu osiąść w Hiszpanii. Wydawało się że zaczął prowadzić normalne życie, ale była to tylko gra pozorów. Regularnie czyścił internetowe konta bankowe Brytyjczyków zamieszkałych w jego regionie, co zasługuje na szczególne potępienie, gdyż były to jedyne oszczędności tych emerytów, pragnących ostatnie lata życia spędzić w słonecznym kraju. Nawiązał też kontakt z Kindżałem i stał się głównym odbiorcą żywego towaru do domów publicznych. Założył też własną sieć tych przybytków uciech cielesnych i nazwał ją "Pene de Oro". W wyniku rozbicia mafijnych struktur Kindżała i uzyskaniu przez Interpol danych na temat jego kontrahentów, grunt zaczął się Paranoi palić pod nogami. Jedynym wyjściem była ucieczka do Zony. Kindżał pamiętając o swoim starym kliencie, pomógł mu na początku urządzić się w Prypeci. Pomoc ta nie była jednak bezinteresowna i w ten sposób Paranoia musiał oddać swemu "dobroczyńcy" 3/4 środków finansowych z którymi zdołał zbiec. W Prypeci założył jednoosobowe laboratorium i wyspecjalizował się w kradzieży tożsamości oraz transmutacji artefaktów. Do jego szczególnych osiągnięć należy stworzenie transmutacji zwanej "Wizerunek Mac Ierewitscha". Paranoia nie kryje się ze swoją ksenofobią i rasistowskimi poglądami, a jego czarny humor nie przysparza mu zbyt wielu przyjaciół. Jest też cichym Putinofilem. Działania wobec postaci: Paranoia jest na terenie Prypeci postacią questową jeżeli chodzi o transmutację artefaktów. Jednakże stawka jaką sobie liczy jest horrendalna. Wykonanie kilku zadań na innych lokacjach, będzie wymagało zmiany tożsamości. Do tego również będzie nam potrzebny Paranoia.
  6. Pomysł na postać w S.T.A.L.K.E.R. 2

    Nazwa: Sebek Wiek: 18 Przynależność: Wolność Historia: Młody człowiek który po kolejnej kłótni z rodzicami, postanowił spróbować szczęścia w Zonie. Nie mogąc się odnaleźć na Zatonie, udał się do Jantaru, gdzie trafił pod opiekuńcze skrzydła Wujka Jara. To dzięki niemu Sebek zgłębił tajniki stalkerki. Podczas jednej z wypraw po artefakty mało nie stracił życia, gdy niespodziewanie z zarośli wypadła na niego samica dzika w rui. Uratowała go błyskawiczna ucieczka na pobliskie drzewo, na którym spędził kolejne kilka godzin, ponieważ uciekając porzucił broń. Z opresji wybawiła go przechodząca grupa Stalkerów, która skutecznie poczęstowała samicę ołowiem. Sebek jest dobrym kompanem, otwartym, towarzyskim, ale ma też chwile nostalgicznej zadumy. Idzie wtedy do Kamieniołomu wspina się na koparkę i obserwuje rytuał godowy mięsaczy. W chwili nagłego zagrożenia, potrafi spanikować. Jego skrytym marzeniem jest przynależność do Monolitu, ale zbytnie zamiłowanie do trunków i ziołowych używek sprawia, że Sierioża skutecznie blokuje jego starania. Sebek jak ognia unika Mac Ierewitscha, u którego po zombifikacji pojawiły się homoseksualne skłonności. Działania wobec postaci: Sebek może udzielić kilku informacji dotyczących artefaktów. Czasami w zależności od spawnu, można nabyć u niego alkohol.
  7. Pomysł na postać w S.T.A.L.K.E.R. 2

    Nazwa: Sierioża Wiek: 39 Przynależność: Monolit Historia: Człowiek - zagadka. Nieznana jest jego przeszłość poza Zoną. Z nielicznych napomknień można wnioskować, że był aktywnym działaczem Antify, zmuszonym do ucieczki przed zemstą rozwścieczonych neonazistów. Początkowo znalazł schronienie na obrzeżach Zony. Zafascynowany opowiadaniami o Monolicie, wyruszył w głąb Strefy, pragnąc bliżej poznać to ugrupowanie. Jego późniejsze losy znowu spowija mgła tajemnicy, podobnie jak frakcję do której trafił. Gdy ponownie wypłynął na światło dzienne, był już aktywnym członkiem Monolitu o ugruntowanej reputacji. Co ciekawe, w przeciwieństwie do pozostałych monolitowców posiada duży stopień niezależności i wyjątkowe poczucie humoru. Stąd spekulacje iż należy do wierchuszki ugrupowania i posiada duże wpływy. Tak samo skutecznie posługuje się bronią jak i ciętą ripostą. Prawdopodobnie pośredniczy w transakcjach handlowych z Kindżałem. Nieprzejednany wróg Mac Ierewitscha, którego uważa za największe zło jakie pojawiło się w Zonie. Działania wobec postaci: Pomimo przynależności do Monolitu, jest osobnikiem wyjątkowo przyjaznym, aczkolwiek potrafi też być bardzo nieprzyjemny gdy ktoś zajdzie mu za skórę. Kluczowa postać jeżeli chodzi o questy dla Monolitu.
  8. Pomysł na postać w S.T.A.L.K.E.R. 2

    Nazwa: Kindżał Wiek:53 Przynależność: Bandyta Historia: W latach 1984-1987 służył w Afganistanie, w jednostce Specnazu - Wysotnikach. Brał udział w kilkudziesięciu akcjach przeciwko afgańskim mudżahedinom, wykazując się odwagą i brawurą. Dwukrotnie ranny, po rekonwalescencji z niesłabnącym zapałem powracał do służby . Za zasługi bojowe został odznaczony Orderem Czerwonej Gwiazdy. To właśnie w tym czasie zyskał przydomek "Kindżał". Perfekcyjnie posługując się tą bronią, potrafił błyskawicznie poderżnąć przeciwnikowi gardło. Po wycofaniu wojsk radzieckich z Afganistanu, został przeniesiony w charakterze instruktora do jednostki stacjonującej w Polsce. W 1992 roku po rozpadzie ZSRR gdy oddziały radzieckie musiały opuścić nasz kraj, rozgoryczony Kindżał zdezerterował nie chcąc wracać do ojczyzny. Początkowo jako zwykły reketer pracował dla lokalnego półświatka. Z czasem dzięki inteligencji, przebiegłości i bezwzględności usamodzielnił się i stworzył własną organizację mafijną zajmującą się przerzutem kokainy na Zachód oraz handlem żywym towarem do hiszpańskich domów publicznych. W 2000 roku w wyniku zeznań świadka koronnego Jarosława Sokołowskiego ps. "Masa", zmuszony został do ucieczki przed depczącym mu po piętach CBŚ. Wraz z kilkoma zaufanymi ludźmi po wielu perypetiach trafił do Zony. Tu od nowa rozpoczął budowanie swej pozycji. Wykorzystując dawne znajomości z wojska, uzyskał dostęp do nieograniczonych zasobów broni. Pomogło mu to wyekwipować kilkusetosobowy oddział lojalnych bandytów i przejąć handel w Zatonie. Pomimo wieku, osobiście rozprawia się z tymi, którzy wejdą mu w drogę. Trup z podciętym gardłem to jego "wizytówka". Niejasne są jego powiązania z Monolitem (prawdopodobnie sprzedaje im broń) oraz z Mac Ierewitschem. Działania wobec postaci: Z Kindżałem można handlować, zalecane jest jednak zachowanie najwyższej ostrożności. Można u niego zdobyć informacje płacąc gotówką lub przez realizację zleceń. Dotyczy to wszystkich za wyjątkiem Stalkerów, których Kindżał nienawidzi.
  9. Pistolet maszynowy wyglądający jak radio.

    @kondotierze nie zawiodłem się, liczyłem na Twoją autopsyjną opinię. @tom3kb pogratulować pamięci i spostrzegawczości. Zerknij do spoilera w pierwszym poście. A tu podstawowa broń Monolitu
  10. W latach 80., kiedy w Ameryce panowała moda na pistolety maszynowe przeznaczone do obrony własnej, stworzono Ares AMG, broń przeznaczoną do skrytego przenoszenia. Ares FMG prezentował się niczym uzbrojenie z filmu fantastyczno-naukowego. W wersji złożonej kształtem przypominał prostopadłościan, a po rozłożeniu - wyglądem przypominał już pistolet maszynowy. Opisywana broń miała siłę ognia większą niż zwykły pistolet, korzystając z 9 milimetrowych naboi. Niezaładowana ważyła około 2,09 kilograma. Francis J. Warin, wynalazca FMG, określał swój wynalazek jako "broń dla biznesmenów", coś co z łatwością może zmieścić się w walizce. Ares miał być odpowiedzią na m.in. rosnącą przestępczość w USA i serie porwań amerykańskich biznesmenów w kolejnych zagranicznych krajach. Premiera FMG zbiegła się jednak z zaostrzeniem przepisów dotyczących broni używanej przez przeciętnych obywateli USA. Ares FMG Częściowo zainspirowany pomysłem Warina, inny konstruktor, Dave Boatman, wprowadził na rynek składany pistolet maszynowy M-21. Sprzęt korzystał z tych samych naboi co izraelski pistolet maszynowy Uzi, a po złożeniu wyglądał jak... przenośne radio. Nie zapomniano nawet o antence. Podobnie jak w przypadku Aresa FMG, także M-21 nie odniósł sukcesu po zmianach w regulacjach prawnych w połowie lat 80. Pistolet maszynowy M-21 - po złożeniu wyglądał jak... przenośne radio Próbę skopiowania Aresa FMB i M-21 podjęli Rosjanie, produkując PP-90, jednak ze względu na niską jakość wykonania i cenę, ich wynalazek nie spotkał się z pozytywnym odzewem. Obecnie na rynku nie ma komercyjnie dostępnej broni, która wyglądem i funkcjonalnością jednoznacznie przypominałaby Aresa FMG. Pozostałe zdjęcia Źródło: http://nt.interia.pl/raporty/raport-wojna-przyszlosci/wiadomosci/news-pistolet-maszynowy-wygladajacy-jak-radio,nId,2427621 Aby nie zakładać nowego tematu, pozwoliłem sobie dołączyć filmik o ciekawej polskiej konstrukcji z lat 60. PM-63 Rak
  11. Dyskusja Ogólna

    Szybki ranking: I Miejsce - @daniu Nagroda - II Miejsce - @Pure Nagroda - 1000 III Miejsce - @kondotier Nagroda - Dla pozostałych
  12. Może się czepiam...

    Eksperymentowałem z różnymi przeglądarkami, dopóki nie trafiłem na Slimjeta bazującego na Chromium. Polecam jako alternatywę dla popularnych "kombajnów". Plusy to: szybkość ,lekkość wczytywania stron, stabilność, obsługa rozszerzeń chrome. Minusów nie zauważyłem. Jeżeli chodzi o problemy z Firefoxem, To znalazłem coś takiego (od trzeciego posta): https://mozillapl.org/forum/viewtopic.php?f=15&t=49192&sid=8d9d74f23273f3ddeb5fc34dc5d71610
  13. Wielka woda 1997

    Mija dwadzieścia lat od tragicznych wydarzeń, które dotknęły dziesiątki tysięcy ludzi w naszym kraju. Poniżej znajdziecie opracowanie dotyczące przyczyn, przebiegu i skutków tej klęski żywiołowej, oraz film opowiadający o tym dramacie. Oczywiście nie sposób opisać wszystkiego w jednym poście, dlatego zachęcam tych z Was którzy pamiętają te czasy, o wypowiedzi i uzupełnienie pominiętych faktów. POWÓDŹ 1997 – hydrologiczno-meteorologiczne przyczyny oraz przebieg powodzi w dorzeczu Odry Powódź letnią z 1997 roku należy jednoznacznie uznać za największe w ubiegłym stuleciu wezbranie Odry. Powodzie, które wystąpiły latem 1997 roku w Republice Czeskiej, Polsce, Niemczech, Austrii i Słowacji, spowodowały największe straty ekonomiczne wśród wszystkich klęsk żywiołowych, jakie zanotowano w świecie w 1997 roku. Hydrologiczno-meteorologiczne przyczyny powodzi. Decydujące znaczenie dla wystąpienia powodzi w lipcu 1997 r. miały dwie, następujące po sobie w krótkim odstępie czasu, fale obfitych opadów, wywołane przez tzw. niże genueńskie niosące ogromne masy wody (pary wodnej) znad Morza Śródziemnego. Pierwszy okres obfitujący w opady rozpoczął się w dorzeczu Odry około 4 lipca. Obszar niskiego ciśnienia tworzący się na szlaku niżu genueńskiego nad Bałkanami i dalsze mniejsze obszary niskiego ciśnienia nad Karpatami powodowały transport wilgotnych i ciepłych mas powietrza znad wschodniej części Morza Śródziemnego i Morza Czarnego na północ, gdzie następowało zetknięcie z chłodnym powietrzem znad Bałtyku. Ekstremalnie duże różnice temperatur stykających się z sobą mas powietrza wywołały obfite opady zwłaszcza nad Sudetami, Beskidami Morawsko−Śląskimi i Jesenikami. W okresie od 4 do 8 lipca 1997 r. między Wrocławiem, Katowicami i Brnem, a więc w Sudetach i Beskidach, wystąpiły maksima opadów. Na rozległe obszary spadły tam do godzin porannych dnia 9 lipca 1997 r. opady w wysokości powyżej 200 mm, na dużą część obszaru również ponad 300 mm. Najwyższe wartości odnotowano na Pradziadzie − 455 mm i na stacji Racibórz − 244 mm. Na czeskiej stacji Lysá hora w Beskidach Morawsko-Śląskich spadło w ciągu pięciu dni, od rana 4 lipca do rana 9 lipca, 586 mm opadu, z tego 510 mm w ciągu 72 godzin (w tym 234 mm w ciągu 24 godzin). Należy w tym miejscu zaznaczyć, iż dla dorzecza Odry średnioroczne sumy opadów wynoszą w partiach grzbietowych wyższych regionów górskich 1000-1300 mm oraz dla największej części górskiego dorzecza Odry – niższych partii górskich 500-600 mm w skali roku. Również w pozostałej części dorzecza w górnym biegu Odry wystąpiły znaczne ilości opadu. Nawet na stacji Görlitz odnotowano jeszcze w tym czasie opady w wysokości 58 mm. W brandenburskiej części dorzecza Odry w tym czasie opady prawie nie występowały. Te masy deszczu wywołały pierwszą falę powodziową na Odrze. Do pogorszenia sytuacji powodziowej doszło wówczas, kiedy to niecałe dwa tygodnie później nad Czechy nadciągnął kolejny obszar niskiego ciśnienia z centrum nad Włochami. W okresie od 18 do 22 lipca 1997 r. ukształtował się podobny stan pogody jak w pierwszym okresie obfitującym w opady. Niż spowodował − tym razem nieco dalej na zachód, głównie nad Górami Izerskimi i Karkonoszami − ponowne długotrwałe i rozległe opady na terenach już dotkniętych przez powódź. W ciągu czterech dni, od 17 do 21 lipca 1997 r., pomiary wykazały ponownie wysokości opadów przekraczające 100 mm: Praděd − 139 mm, Lysá hora −167 mm, Wieluń − 116 mm, Częstochowa − 115 mm. W ciągu zaledwie czterech dni spadła tam ponownie taka ilość deszczu, jakiej można się było spodziewać w całym miesiącu lipcu. Ten okres opadów był przyczyną powstania drugiej fali powodziowej i długiego czasu trwania powodzi. Ponieważ w tym drugim przypadku silne deszcze nie oszczędziły również niemieckiej części dorzecza Odry (w ciągu trzech dni wystąpiły opady przekraczające częściowo 70 mm), spowodowało to dodatkowy napór na i tak już mocno przeciążone obwałowania. W ciągu całego lipca spadła wielokrotność średniej ilości opadów z wielolecia: na południu Polski i wschodzie Czech opadów było trzykrotnie więcej, na obszarach górskich nawet czterokrotnie lub pięciokrotnie więcej niż zazwyczaj. Istotną rolę w zmniejszeniu wielkości fal powodziowych w lipcu 1997 r. spełniły wielofunkcyjne zbiorniki wodne. Gospodarkę wodną na zbiornikach prowadziły głównie Okręgowe Dyrekcje Gospodarki Wodnej, zgodnie z zatwierdzonymi instrukcjami i w ścisłym porozumieniu z właściwymi Wojewódzkimi Komitetami Przeciwpowodziowymi (WKP). Wykorzystanie stałej i forsowanej retencji powodziowej zbiorników przyczyniło się do znacznego obniżenia przepływów kulminacyjnych I i II fali powodziowej, zmniejszając stopień zagrożenia powodziowego. Oddziaływanie lokalne, zmniejszające stopień zagrożenia powodzią, wywierały również "suche" zbiorniki przeciwpowodziowe zlokalizowane w górnej części zlewni Odry, na terenie Dolnego Śląska. Podczas I fali w warunkach przeciążenia pracowały zbiorniki w ówczesnym woj. wałbrzyskim w zlewni Nysy Kłodzkiej, a zwłaszcza Międzygórze na Potoku Wilczka i Stronie Śl. na Morawce. Ogromną rolę w redukcji fali powodziowej miały m.in. zbiorniki Otmuchów i Nysa. Podczas II fali była wykorzystana prawie w 100% pojemność zbiorników w zlewni rzeki Kaczawy: Świerzawa, Kaczorów i Bolków oraz zbiorników Cieplice, Mysłakowice i Krzeszów I. Pozytywną rolę w zakresie ochrony przed powodzią spełniły wszystkie istniejące czeskie zapory. Chociaż zbiorniki te położone są w wyższych partiach zlewni (dotyczy to zwłaszcza zbiorników zlokalizowanych w Beskidach), spowodowały one redukcję odpływów kulminacyjnych rzędu 10−33%, co miało również korzystny wpływ na ilości wody odpływającej do Polski. Przebieg powodzi. Opinia publiczna otrzymała pierwszą informację o intensywniejszych opadach w piątek, 4 lipca 1997 r., w ramach zwykłej prognozy pogody. W godzinach popołudniowych Centrala Prognoz Hydrologicznych ČHMÚ w Pradze standardowo rozesłała pisemne zawiadomienia do odbiorców centralnie wydawanych ostrzeżeń powodziowych, jak również do Głównego Urzędu Obrony Cywilnej Republiki Czeskiej, służby powodziowej Ministerstwa Środowiska Republiki Czeskiej, central dyspozytorskich gospodarki wodnej spółki "Povodí", które zapewniają informacje powodziowe dla komisji przeciwpowodziowych wszystkich dorzeczy i do Państwowego Zarządu Melioracji. Pierwsze informacje nie wskazywały jednak na zbliżającą się katastrofę. W komunikacie ostrzegającym z soboty, 5 lipca 1997 r., zakłada się już znaczny wzrost stanów wód i osiągnięcie drugiego i trzeciego stopnia alarmowego. Równocześnie rozpoczęto cogodzinne pomiary opadów na głównych stacjach meteorologicznych. W ciągu soboty i niedzieli podjęły pracę powiatowe komisje przeciwpowodziowe na zagrożonych obszarach, a w niedzielę − komisja przeciwpowodziowa dla całego dorzecza Odry. W poniedziałek, 7 lipca 1997 r., Centralna Komisja Przeciwpowodziowa Republiki Czeskiej w miejscowości Olomouc utworzyła sztab kryzysowy, który zajmował się zbieraniem informacji o aktualnym stanie i rozwoju sytuacji powodziowej oraz koordynacją prac zabezpieczających i ratowniczych. W ramach współpracy strona czeska przekazywała aktualne i dostępne dane hydrometeorologiczne i prognozy do Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Katowicach i Wrocławiu. Po stronie polskiej prace zaczęły służby odpowiedzialne za bezpośrednią ochronę przed powodzią: Główny Komitet Przeciwpowodziowy i wojewódzkie komitety przeciwpowodziowe (WKP) oraz powoływane przez wojewodów rejonowe, gminne i zakładowe komitety przeciwpowodziowe. Wobec ogromnych rozmiarów powodzi na Odrze i jej dopływach, głównie na Nysie Kłodzkiej, Rada Ministrów powołała w dniu 08.07.1997 r. zespół pod przewodnictwem Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji do koordynacji działań przeciwpowodziowych. W miarę wzrostu zagrożenia powodziowego, napływania ostrzeżeń, meldunków i informacji o sytuacji hydrologiczno−meteorologicznej poszczególne wojewódzkie komitety przeciwpowodziowe (WKP) ogłaszały stan pogotowia przeciwpowodziowego lub alarmu powodziowego dla zagrożonych rejonów. Wprowadzano całodobowe dyżury w ośrodkach kierowania akcją przeciwpowodziową na wszystkich szczeblach. Stan alarmu powodziowego ogłoszony został w większości województw w dorzeczu Odry w dniach 6 i 7 lipca 1997 r. i trwał przeciętnie 27 dni, w pięciu WKP przekroczył 30 dni. W posiedzeniach WKP brali udział dyrektorzy Wydziałów Urzędów Wojewódzkich, szefowie Komend Państwowej Straży Pożarnej i Policji, Wojska i Wojewódzkich Inspektoratów Obrony Cywilnej Kraju, ponadto przedstawiciele Okręgowych Dyrekcji Dróg Publicznych, Zakładów Energetycznych, Telekomunikacji i inni. W niektórych WKP (np. we Wrocławiu) utworzono grupy operacyjne, złożone z dyżurujących w systemie ciągłym oficerów formacji wojskowych, policji oraz straży pożarnej, które współdziałając bezpośrednio z jednostkami operacyjnymi ułatwiały koordynację prowadzonych akcji. Poza jednostkami służb resortowych do akcji ratowniczych włączyli się wolontariusze, w tym krótkofalowcy, wykazując ogromne zaangażowanie w walce z powodzią. Na podkreślenie zasługuje zwłaszcza postawa ludności dużych miast, gdzie organizowane spontanicznie osiedlowe komitety przeciwpowodziowe, pracując "non-stop", umacniały i podwyższały wały workami z piaskiem oraz likwidowały przesiąki, broniąc poszczególnych osiedli i ulic przed zalaniem. Do akcji przeciwpowodziowej od samego początku włączył się Polski Czerwony Krzyż, Polski Komitet Pomocy Społecznej, harcerze. Dowozili sprzęt, żywność, odzież, lekarstwa, w miarę możliwości przeprowadzali ewakuacje z miejsc najbardziej zagrożonych. Powódź letnia w 1997 roku to bez wątpienia największa powódź na Odrze w historii pomiarów. Poczynając od 1900 roku nie można się doszukać wezbrania porównywalnego pod względem czasu trwania fal powodziowych i wysokości odpływów kulminacyjnych. Prawdopodobieństwo kulminacji przekracza 100 lat. W czeskiej części dorzecza Odry w wyniku powodzi zginęło 20 osób, w Polsce poniosły śmierć 54 osoby. Na terytorium Polski konieczna była ewakuacja ponad 106 tys. osób, zalaniu uległo 47 tys. mieszkań i budynków gospodarczych, pod wodą znalazło się 465 tys. użytków rolnych. W Republice Czeskiej w dorzeczu Odry ewakuowano 35 tys. osób, zniszczeniu uległo 320 domów i ponad 5 tys. mieszkań. Walka z powodzią wymagała ogromnego zaangażowania ludzi, materiałów i środków technicznych. Na samym niemieckim odcinku polsko-niemieckiej Odry granicznej w akcji przeciwpowodziowej brało udział prawie 50 tys. osób. W kraju związkowym Brandenburgia przygotowano ok. 11 mln worków na piasek, z czego wykorzystanych zostało 7,5 mln. Powodzi tego rodzaju nie sposób opanować jedynie środkami technicznej ochrony przeciwpowodziowej. Dla minimalizacji szkód konieczne jest, w myśl zasady zintegrowanej ochrony przed powodzią, efektywne wykorzystanie możliwości w zakresie naturalnej retencji, technicznej ochrony przeciwpowodziowej, ostrzegania przed powodziami i działań zapobiegawczych. Niniejsze opracowanie powstało na podstawie publikacji „Dorzecze Odry – POWÓDŹ 1997” autorstwa Międzynarodowej Komisji Ochrony Odry przed Zanieczyszczeniem MKOO/IKSO, Wrocław 1999 r. oraz innych źródeł. Rafał Wolanowski SQ6IYR Wrocław, 7 lipca 2012 r
  14. Pomysł na postać w S.T.A.L.K.E.R. 2

    Nazwa: Mac Ierewitsch Wiek: 69 lat Przynależność: Zombie Historia: Psychopatyczny paranoik, cierpiący na manię wielkości. Wśród Stalkerów krążą pogłoski o tym, iż kiedyś sprawował prominentną funkcję w jednym z europejskich rządów. Obalony i wygnany znalazł schronienie w Zonie. Początkowo próbował stworzyć własną frakcję, ale jego wysiłki spełzły na niczym. Sfrustrowany i przygnębiony usiłował popełnić samobójstwo, skacząc do anomalii Szrama. Jego chory umysł w wyniku oddziaływania psionicznego uległ zombifikacji. Po tej transformacji najprawdopodobniej objął przywództwo pośród Zombie, chcąc zdominować całą Zonę. Do jego specjalnych zdolności należy sugestywne tworzenie iluzji. Ofiara znajdująca się pod jego wpływem, powoli traci zdolność obiektywnej oceny rzeczywistości, aby w końcu stać się bezwolnym narzędziem w jego rękach. Działania wobec postaci: Zalecana "kuracja ołowiem".
  15. Stalker "na wesoło" :)

    A to Zona właśnie...
×

Ważny komunikat

Używają strony akceptujesz regulamin Warunki użytkowania.

Społeczność