Skocz do zawartości

BatonTM

Stalker
  • Postów

    31
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

O BatonTM

  • Urodziny 03/19/1987

Metody kontaktu

  • GG
    13007094

Informacje osobiste

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Toruń

Informacje o profilu

  • Ruble
    51
  • Broń główna
    AN-94

Konfiguracja PC

  • System operacyjny
    Windows 7 32 bit
  • Procesor
    Core 2 Duo E4600
  • Karta graficzna
    GeForce GTX 260 Core 216
  • Pamięć RAM
    4 GB

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia BatonTM

Turysta

Turysta (2/21)

0

Reputacja

  1. Ja mam Ferdka, VK 4502 (P) Ausf. A, M6, B1, Jagdpanther i Hummel'a Zainterosowani mogą sobie zerknąć: http://worldoftanks.eu/community/accounts/500974385-BatonTM/
  2. Po 13 latach od momentu premiery 2 części Jagged Alliance, jednej z najlepszych taktycznych turówek (moim zdaniem najlepszej) w końcu doczekaliśmy się kontynuacji. Czy gra spełni pokładane w niej przez fanów nadzieje? Postaram się tu przeanalizować poszczególne aspekty „Back in Action” i odpowiedzieć na to pytanie. Gra jest remake-em poprzedniej części tak więc fabuła pozostała w większej części niezmieniona. W dalszym ciągu zadaniem gracza jest obalenie dyktatury Deidrany i przewrócenie porządku w niewielkim państewku Arulco. Mapa świata, rozmieszczenie miast i zadania pozostały prawie identyczne jak w tytule sprzed 13 lat. Jedyną zmianą, wymuszaną najbardziej przez upływ czasu (dziś już się praktycznie nie robi turówek) jest wprowadzenie systemu planowania zamiast tur. Oj dostali twórcy od fanów baty za takie rozwiązanie dostali.. Tyle w kwestii wprowadzenia. Przejdźmy do analizy samej gry. Po odpaleniu nowego „Jaggeda” z ikonki i pogrzebaniu w opcjach moim oczom ulazło się intro, swoją drogą łudząco podobne do tego z Jagged Alliance 2. Wybrałem nową grę i tu pierwsze zdziwienie. Nie masz wpływu na NIC. Nie można wybrać poziomu trudności, ilości wyposażenia, trybu „twardziela” ani niczego innego co było w dwójce. Wita nas tylko plansza z mapką kraju oraz zaznaczonymi na niej miastami. Zaczynamy z 40000$ tak więc szybko wszedłem w znanego fanom laptopa żeby sprawdzić kogo i za ile mogę wynająć. Pierwsze wrażenie pozytywne jest stary dobry A.I.M. I wszyscy najemnicy z dwójki łącznie z moimi ulubionymi, czyli polakiem Boobym „Steroidem” Gontarskim oraz Raven. Chwilę później nastąpiło rozczarowanie. Nie ma I.M.P ! Czyli strony na której tworzyło się własnego najemnika wybierając mu osobowość i cechy. Wielka szkoda bo właśnie granie własnym najemnikiem sprawiało najwięcej frajdy. Wróciwszy do strony A.I.M wynająłem Raven i zacząłem grę. Wypada jeszcze zaznaczyć że za najemnika płaci się z góry, tylko raz. Czyli dokładnie tak jak było w Jagged Alliance 2,5. Dla mnie jest to minus gdyż najemnicy z dziennym kosztem operacyjnym, który na dodatek wzrastał gdy nabierali doświadczenia byli bardziej wymagający i wymagali bardziej uważnego grania i planowania. Dwa słowa o grafice. Jako że mam dość mocny komputer gra chodzi mi płynnie w najwyższych detalach, choć zdarzają się momenty np. w miastach że przy zbliżeniach liczba klatek gwałtownie maleje. Silnik jest strasznie wymagający, co biorąc pod uwagę przeciętną jakość grafiki jest dziwne. Minus Sama rozgrywka przypomina być może znane niektórym Hired Guns oraz Brygade E5 i 7.62. Gra jest podzielona na mapę Arulco po której przemieszczamy oddziały najemników i rozgrywkę taktyczną w której walczymy z wrogami w miastach, czy lasach. W trybie taktycznym akcja jest rozgrywana w czasie rzeczywistym ale w każdej chwili możemy ją zatrzymać stukając w spację żeby wydać najemnikom rozkazy. Możne je łączyć w całe sekwencje, np. pójdź do drzewa, kucnij, przygotuj broń, strzel, wycofaj się. Po ponownym wciśnięciu spacji najemnik wykona cały plan. Można też ustawić zsynchronizowane otwarcie ognia przez kilku najemników co jest często dość przydatne. Generalnie system planowania jest dość przemyślany, choć czasem i tak ma się delikatne wrażenie że więcej zależy od szczęścia niż od naszej wymyślnej taktyki.. Nie obyło się też bez wpadek. Czasem zdarza się że gdy np. wydamy rozkaz ostrzału biegnącego do nas z siekierą faceta, najemnik mierzy do niego strasznie długo. Tak długo aż ten do niego dobiegnie i na pól sekundy przed tym gdy siekiera wyżej wymienionego zanurzy się we wnętrzu czaszki naszego najemnika ten nam powie nam że nie może wykonać polecenia.. Dodatkowo irytację potęguje to, że nie można zapisać gry w trakcie starcia więc trzeba wczytać sejw zrobiony często dużo wcześniej. Kolejnym trochę dziwnym rozwiązaniem jest brak możliwości strzelania w powietrze. Ani do cywili. Strzelanie w ziemię było by przydatne np. do odwracania uwagi przeciwnika no ale niestety. Najwyraźniej bronie mają jakieś elektroniczne zabezpieczenia pozwalające strzelać tylko do wrogów. Aha wypada napisać że celowanie do wrogów odbywa się tak samo jak w cześć poprzedniej, to jest można celować w ręce nogi tułów i głowę. Trafienie w każdą część ciała ma inny efekt, np. trafienia w głowę są bardzo skuteczne pod warunkiem ze wróg nie ma hełmu. No właśnie co z wrogami? Tu zostałem pozytywnie zaskoczony i wg. mnie jest to duży plus tej gry. Wrogowi zachowują się całkiem zmyślnie choć są raczej pasywni. Ciężko jest zwłaszcza przy szturmowaniu pomieszczeń. Żołnierze Deidrany słyszą biegających najemników i odwracają się w kierunku źródeł dźwięku. Trzeba zwracać uwagę na hałas do czego przydaję się pasek pokazujący głośność wykonywanych przez nas czynności. Jeśli przeciwników jest w budynku kilku to nie stoją oni jak ciołki tylko celują w okna i drzwi uniemożliwiając praktycznie zaskoczenie. Jedyna rada to szybko wrzucony przez okno granat albo flashbang i wpad z odbezpieczonym automatem. Czasem naprawdę trzeba myśleć. Duży plus. Przejdźmy teraz do wyposażenia i ekwipunku czyli tego co w solidnej grze o najemnikach jest bardzo ważne. Do wyboru jest kilka rodzajów kamizelek kuloodpornych, hełmów i spodni, oraz sporo ubrań które możemy założyć pod kamizelkę. Wszystkie te elementy powodują zmianę wyglądu danego najemnika co jest całkiem miłe dla oka. Plusik Broni jest całkiem sporo a jej parametry a nawet opisy są takie same jak w „dwójce”. Miłe zaskoczenie. Gorzej ma się sprawa z plecakiem naszych ludzi. Nie ma podziału na kieszenie kamizelki taktycznej, spodni i plecaka jak było w poprzedniej części. Mamy za to jedno uniwersalne okienko w którym możemy przechowywać wyposażenie. Każdy z najemników może nieść 4 sztuki broni długiej, licząc tą trzymaną aktualnie w rękach oraz sporo wyposażenia dodatkowego jak granaty, apteczki, zestawy do konserwacji broni czy np. butelki piwa. Szczytem głupoty jest to, że schowanie obecnie trzymanej broni do plecaka powoduje magiczne rozładowanie wsadzonego do niej magazynka.. Co to oznacza chyba pisać nie muszę. Chowamy załadowany H&K G41 do plecaka żeby wyjąć pistolet i gdy go ponownie wyjmujemy musimy czekać ciągnące się w nieskończoność sekundy aż najemnik go przeładuje, podczas gdy wrogowie w tym czasie usilnie próbują wywołać u nas zatrucie ołowiem.. Przekazywanie przedmiotów między najemnikami rozwiązano kiepsko. Można to robić tylko między dwoma naraz za pomocą ikonki po prawej. Niewygodne. Strasznie irytujące jest również to że nie ma „ekwipunku sektora”. Tak więc bo wybiciu wszystkich wrogów nie mamy podglądu na przedmioty które leżą na ziemi, musimy biegać i podnosić je ręcznie. Cholernie irytujące. Skoro już o sektorach mowa, do obrony zajętych przez nas miast i lokacji możemy zostawić lokalne oddziały milicji. Odbywa się to trochę inaczej niż w „dwójce”, tam płaciło się z góry określona kwotę i czekało aż najemnik przeszkoli grupkę cywili na lokalnych milicjantów. W „Back in Action” po zajęciu sektora pojawiają się grupki ludzi oznaczone symbolem zamkniętej pieści nad ich głowami. Możemy dać im broń i kamizelkę i w tym momencie zaczynają pełnić rolę milicji. W sumie Rozwiązanie takie jest ok i nie ma się do czego przyczepić. Teraz napiszę o elementach gry spapranych niemiłosiernie. Chodzi mianowicie właśnie o te nieszczęsne wymienione wyżej apteczki, zestawy naprawcze jak i ładunki wybuchowe. Umiejętności opiszę niżej, wspomnę tu tylko że do użycia zestawu pierwszej pomocy, bandaża czy analogicznie do naprawy broni potrzeba odpowiednio wysokiego skila. Co w tym dziwnego spytacie? Otóż to, że do użycia np. takich bandaży potrzeba 40 punktów medycyny i jeśli nie mamy najemnika który ma dokładnie tyle lub więcej nie opatrzymy sobie nawet skaleczonego palca.. Nie da się. Analogicznie z naprawą. Postać mająca mało naprawy nie potrafi nawet oleju do broni użyć co jest kompletną bzdurą i potrafi naprawdę wkur***. Inaczej było to rozwiązane w poprzedniej części tam też były umiejętności ale wpływały na to jak szybko i efektywnie najemnik wykonuje daną czynność. np. podczas leczenia ciężkich obrażeń niedoświadczony medyk potrafił zużyć całą torbę medyka nie lecząc nawet dobrze pacjenta. Było to o wiele bardziej realistyczne i na pewno 10x mniej wkurzające. Co się zaś tyczy ładunków wybuchowych, te można podkładać na ścianach tylko w ściśle wyznaczonych, podświetlonych miejscach. Dla mnie to jest krok wstecz zwłaszcza że w 13 letniej już „dwójce” można było wywalać ściany gdzie i jak się chciało oraz robić pułapki na przeciwnika z kawałków C4 zostawionych w krzakach i odpalanych radiowo. Tu się tak nie da. Kolejnym dziwactwem jest możliwość doczepienia tylko JEDNEJ modyfikacji do broni naraz. No do jasnej cholery tu mi ręce opadły.. Przykładowo do karabinka M4 mogę przeczepić albo celownik albo tłumik.. 2 naraz się nie da. Granatników podwieszanych i celowników laserowych nie ma wcale. Przynajmniej ja ich nie widziałem. Jedziemy dalej, system napraw.. Można zreperować TYLKO i wyłącznie broń. Kamizelki hełmy i wyposażenie które stosunkowo szybko się zużywa jest nie do naprawy.. Biorąc pod uwagę że doby ekwipunek jest drogi, potrafi to przyprawić o niezły ból głowy. Wielki minus. Wróćmy do opisu samej mechaniki rozgrywki. Po zdobyciu pierwszego miasta szybko zorientujemy się że główne źródło dochodów to właśnie utrzymywane pod kontrolą w danej chwili miejscowości jak i dochody z wydobycia kopalń które możemy zając. Nowością są generujące dochody miasta, w poprzedniej części zarabiało się tylko na kopalniach. W sumie można to uznać za plusik. Kolejna irytująca niedoróbka której się dopatrzyłem to pozycjonowanie najemników przy losowych spotkaniach na mapie.. Bardzo często oddział gracza i wróg są umieszczanie tak blisko siebie że starcie następuje niemal natychmiast i ma się bardzo niewielki wpływ na to co się stanie. Nie ma po prostu kiedy zaplanować akcji, zwłaszcza jeśli wrogów jest sporo. Dziwne jest też to że gdy ustawie sobie w zdobytym sektorze ludzi na dogodnych pozycjach żeby przygotować zasadzkę, po czym przejdę na mapę świata żeby przyspieszyć grę w momencie natarcia przeciwnika pozycje moich najemników zostaną zresetowane i teleportują się oni gdzieś na środek mapy.. Nie do końca rozumiem też dlaczego zrezygnowano z wchodzenia na dachy. Wejdziemy tylko tam gdzie jest drabinka, a takich budynków jest jak kot napłakał. Teraz co nieco o wspomnianym rozwoju najemników. Każda wynajęta przez nas postać jest opisana za pomocą szeregu umiejętności które wpływają znacząco na jej skuteczność. Pomysł sam w sobie fajny. Gorzej już z realizacją. W poprzedniej części umiejętności zwiększały się poprzez praktykę, np. celność wzrastała przy strzelaniu, medycyna przy leczeniu, zwinność przy skradaniu się. Logiczne i realistyczne. W „Back in Action” za zabijanie wrogów oraz wykonywanie czynności takich jak naprawa czy otwieranie zamków dostajemy punkty doświadczenia. Gdy uzbieramy ich odpowiednią ilość najemnik „awansuje” na wyższy poziom doświadczenia. I tak np. za poziom zdobyty tylko i wyłącznie dzięki wystrzelaniu przeciwników możemy sobie zwiększyć wiedzę medyczną albo inteligencje.. Zdaję sobie sprawę z tego że jest tak w dziesiątkach gier RPG jednak tu wydaję się to trochę nie na miejscu. Podejrzewam że znajdą się pewnie osoby którym takie rozwiązanie się spodoba, dla mnie jest to jednak delikatny minus. Teraz co nieco o oprawie audio. Głosy postaci są takie sobie. Można było po prostu użyć głosów z poprzedniej części i podejrzewam że nikt by tego za minus nie uznał. Zwłaszcza że i postacie te same.. Muzyka jest znośna choć nie wpada jakoś specjalnie w ucho i po chwili przestaje się na nią zwracać uwagę. Odgłosy broni, zmiany magazynków, czy krzyki wrogów są ok. Ciężko stworzyć w tej dziedzinie coś niezwykłego więc w sumie plusik. Podsumowując. Z ogólnego opisu wyda się wam pewnie że gra jest słaba. Cóż, ciężko to jednoznacznie określić. Mimo masy niedoróbek i elementów które mnie niemiłosiernie wkurzały parłem dalej.. W momentach największej irytacji wyłączałem ją tylko po to żeby opalić ja godzinę później. Na swój sposób jest wciągająca. Pozostaje mi napisać tak: Jeśli jesteś fanem starych dobrych „Jaggedów” a w szczególności modyfikacji 1.13 daruj sobie.. No chyba że masz mocne nerwy i dużo tolerancji. Graczom którzy nie mieli styczności z dwójką gra może mimo wszystko się spodobać, zwłaszcza że cześć wytkniętych przeze mnie problemów była ustosunkowana właśnie do tego co było w części poprzedniej. Tak więc jeśli nie grałeś w poprzednie części dodaj sobie oczko do końcowej oceny ;) Grafika 7/10 Audio 7.5/10 Grywalność 6.5/10 Krytyka mile widziana oczywiście na poziomie. OCENA KOŃCOWA 6.5/10
  3. Panowie problem rozwiązany. Po prostu podmieniłem cześć plików na "czyste" z rozpakowanego folderu z solką i patchami. Pomogło, najwyraźniej faktycznie jakiś plik był uszkodzony. Ważne że jest ok. Dziękuję za dobre rady.
  4. Głupio tak zaśmiecać ten dział kolejnymi postami ale Solianka okazuje się być wyjątkowo upierdliwym modem. Otóż na początku gry z tego co pamiętam encyklopedia działa normalnie w sumie nawet nie wiem kiedy pojawił się problem powodujący wysp do pulpitu w momencie gdy wciskam na ten nieszczęsny guzik "encyklopedia". Przeszukałem posty w dziale problemów technicznych ale nikt podobnego problemu chyba nie miał. Oto log: FATAL ERROR [error]Expression : no_assert [error]Function : CXML_IdToIndex<class CEncyclopediaArticle>::GetById [error]File : e:stalkerpatch_1_0004xr_3daxrgamexml_str_id_loader.h [error]Line : 112 [error]Description : item not found, id [error]Arguments : zone_anomalies_smallrain1
  5. Potworów w wiedzmaku nie przebije nic A odnośnie trailera, jak na budżet którym dysponowali ( na pewno nie był wielki) jest jak najbardziej spoko. Jednak aż takim optymistą nie jestem. Pożyjemy zobaczymy. Już parę filmów z gier zapowiadało się całkiem ciekawie, a kończyło w koszu razem z "dziełami" pana Boll'a.
  6. Ok tego szukałem. Dziękuję za pomoc, temat do zamknięcia.
  7. Po wykonaniu questa w laboratorium X18 uciekam wojskowym i za każdym razem jak trochę oddalę się od kompleksu albo ustrzelę paru trepów, gra mi sie wywala. :wallbash: Może bardziej doświadczeni Stalkerzy z forum coś doradzą? To końcówka zapisu z loga: ! Cannot find saved game ~~~ gulag: ltx=miscgulag_tasks.ltx, there is no path in section walker1@esc_podmoga_[bandit * Log file has been saved successfully! FATAL ERROR [error]Expression : fatal error [error]Function : CInifile::r_section [error]File : E:stalkerpatch_1_0004xrCoreXr_ini.cpp [error]Line : 342 [error]Description : <no expression> [error]Arguments : Can't open section 'walker1@esc_podmoga_[bandit' Kolega tedyt chyba miał podobny problem, niestety link z rozwiązaniem podany przez kobala w tym temacie nie działa.
  8. Hmm z ilością zestawów i zbytnim uszkodzeniem to wiem. No tak jak mówię, nawet nie był do połowy uszkodzony i przy 12 zestawach po 10% każdy powinno go naprawić. Nie rozumiem tylko czemu przed wykonaniem zapisu był uszkodzony (próbowałem naprawiać), a po tym jak wczytałem miał już 100% a zestawów nie ubyło.
  9. Dziwna sprawa, otóż ile bym nie miał zestawów remontowych w skrzyneczce, i tak dostaje komunikat że pancerz jest zbyt uszkodzony. Zestawy które mam są na pewno do pancerza. Bardziej szczegółowo, próbowałem naprawić Skat'a - 10 który był rozwalony do połowy za pomocą 12 zestawów. Żeby było śmieszniej po tym jak już zrezygnowałem z kombinowania zapisałem grę i wyłączyłem. Przy następnym odpaleniu okazało się że pancerz ma 100% a zestawów jak było 12 tak jest. Wtf. Teraz pytanie czy ten pancerz rzeczywiście ma "100%", czy to jest pic na wodę. Miał ktoś podobny problem?
  10. BatonTM

    Maszynka Batona

    Parametry: CPU: Intel Core 2 Duo E4600 2.4 ghz @ 3.1 ghz GPU: Sparkle GeForce GTX 260 Core 216 na zegarach ---> Core: 700 Memory: 1225 Płyta Główna: Gigabyte P35-DS3L Karta dźwiękowa: Asus XONAR DS Pamięci: Patriot PC6400 800MHz 4 GB Dyski twarde: Barracuda 1Tb & Barracuda 500 Gb Monitor: Acer Ferrari F22 Głośniki/słuchawki: Logitech X-540 / Sennheiser HD 515, Creative Fatal1ty Myszka: A4-Tech X-7 Klawiatura: Omega Cassiopeia 327 Obudowa: 10 letnie, blaszane pudło Zasilacz: Modecom Premium 450W Nagrywarka Dvd: Asus Kilka słów odnośnie sprzętu i fotek (zdjęcia robione niestety telefonem bo aparat wyzionął ducha): Otóż obudowa jest ok 10 letnia i wraz z kolejnymi "abdejdami" sprzętu wciąż dzielnie znosiła upływ czasu. Kilka miesięcy temu przy zmianie karty graficznej dała o sobie znać jej nie wymiarowość, otóż posiadany przeze mnie model GeForce'a jest dość długi i miałem problem żeby włożyć kartę w slot. Skończyło się na brutalnym odgięciu kombinerkami kawałka stelaża na dyski twarde. Mimu upływu lat pudło zapewnia całkiem niezły obieg powietrza, wymuszany przez 2 wiatraczki, jeden widoczny z tylu, drugi ukryty z przodu w czeluściach obudowy. Generalnie komputerek daje radę, choć zasilacz jest trochę zbyt słaby a procesor prosi się powoli o wymianę. Dopóki jestem w stanie pociągnąć większość nowych produkcji na wysokich detalach nie zamierzam nic zmieniać. Jako bonus zamieszczam fotkę całokształtu mojego stanowiska wypoczynkowo-relaksowego i okolic.
  11. Dyski SSD są wytrzymałe, (na pewno o wiele bardzie od HDD) ale nie niezniszczalne. Mimo wszystko trzeba by uważać co się będzie robiło z takim scyzorykiem po ewentualnym zakupie (chociażby wspomniane zamoknięcie). Połamać to on się raczej nie połamie uwierz mi :D Posiadam scyzoryk tej firmy i jest to naprawdę kawałek solidnego sprzętu ( w końcu szwajcarski). Tyle że lepiej kupić dysk ssd za 800 zł i scyzoryk za 100, pozostałe 7000 wydać na wódkę i fajki. ;D
  12. Dla mnie najstraszniejszym momentem podczas pierwszego podejścia do gry było najpierw spotkanie z pierwszym kontrolerem w podziemiach Agropromu. Pamiętam jak biegłem tunelem do wyjścia i nagle słysząc wycie odwróciłem się tylko po żeby zobaczyć postać wychodzącą zza rogu. Już chciałem otwierać ogień gdy tu nagłe zbliżenia na paskudną gębę i bah! Niewiele zabrakło żebym zleciał z fotela. W dalszej części gry straszne dla mnie były laby zwłaszcza X16 i Jantar. Ta muzyka i jęki zombiaków.. Pamiętam że jak zlazłem na dół w zwykłym kombinezonie bez noktowizora z kałachem prawie bez amunicji i dwururką błądziłem latareczką po ścianach jak szaleniec szukając snorków i waliłem pojedynczymi nabojami żeby oszczędzać ammo.. Ehh. Mało która gra tak na mnie działała jak stalker przy pierwszym graniu, choć i potem jeszcze się zdarzyło nie raz że jakiś potwor czy sytuacja sprawiła ze podskoczyłem na krześle.
  13. Albo tylko ja mam taki problem albo link w 3 sposobie nie działa.. Po kliku otwiera się główna stronka forum.
  14. BatonTM

    Karta Graficzna

    Podejrzewam że jego zasilacz nie ma 8-pinowego kabla zasilającego grafikę.. Ewentualnie mógł by użyć przejściówki z molexów.. Czasem do kart dają, ja dostałem. Można też kupić.. Ale to się trochę mija z celem bo mniej niż 350 wat może mieć problem z nowszą kartą.
  15. BatonTM

    Karta Graficzna

    Hmm to istotne bo przydało by się wiedzieć czy zasilacz udźwignie nową kartę.. Jeśli nie wiesz to proponuję otworzyć boczną pokrywę obudowy i zerknąć na nalepkę na zasilaczu tam jest na pewno podana moc. Tylko wyłącz kompa i odłącz zasilanie zanim obudowę otworzysz
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając z tej strony, zgadzasz się na nasze Warunki użytkowania.