Na wstępie powiem , że jestem fanem twórczości A.i B. Strugackich. Do zakupu Cienia Czernobyla i Czystego Nieba skłoniła mnie oczywiście ich książka ( jeśli ktoś nie czytał to gorąco polecam) o powyższym tytule.Uważam , że obie gry doskonale uzupełniają audiowizualnie klimat i treść książki . Jestem ciekawy czy podzielacie moją opinię , że autorzy gier wyszli obronną ręką z egranizacji Pikniku .Oczywiście przymykam oczy na bugi czy parę wpadek fabularnych - choćby zakończenie Czystego Nieba.
Dla mnie świat S.T.A.L.K.E.R-a a świat “Pikniku na skraju drogi” to dwie różne rzeczy.
W stalkerze (nie chce mi sie kropek pisac
) bez broni ani rusz, wszędzie jacys bandyci, inni stalkerzy, mutanci. No i coś dużo tych stalkerów zyjących caly czas w Zonie i mających się dobrze (a wojsko poza tymczasowymi wypadami nic nie robi
)
Natomiast w “Pikniku” Zona to pustkowie gdzie nie ma żadnego życia. Żadnych mutantów. Tam pistolet nie jest w żaden sposób potrzebny (ostatnie strony i rozmowa Red-Artur). W Zonie stalker zmaga się tylko z samym sobą i z anomaliami. Na dodatek do samej Zony jest piekielnie trudno się dostać a jeszcze trudniej wyjść niezauważonym z artefaktami (i jeszcze sprzedać je z zyskiem (!) po cichu jakiejś osobie). Na dodatek tu nie ma kombinezonów z którymi możemy wleźć w anomalię i nic nam się nie stanie. Tu gdy stalker widzi anomalię zastyga w bezruchu i zastanawia się czy przeżyje. Poza tym, jesli dobrze pamietam, w “Pikniku” anomalie czasami były zdolne się przemieszczać.
Ufff, pierwszy post a taki duzy ![]()
a odbieram Piknik jako metaforę
Ciekawe podejście, Strugaccy pisałi powieść w głębokiej komunie, więc nie sądzę, że aż tak musieliby kamuflować swoją krytykę kapitalizmu.
Ja odbieram Piknik jako metaforę. Wydaje mi się, że zona to po prostu kapitalizm, a artefakty to jego owoce, za które niejeden by zginął, choć mogę się mylić.
To bylo tylko przypuszczenie.
Wyglada na to, ze chyba czytaliscie tylko okladke, bo na niej jest mniej wiecej napisane to samo.
No i przecież zona powstała w skutek lądowania jakichś panów z kosmosu, co przez jednego z bohaterów zostało przyrównane do pikniku pod lasem, jaki się zdarza urządzić ludziom. Ludzie też zostawiają po sobie różne przedmioty, np zasmarkane chusteczki albo plamy oleju silnikowego. I stąd właśnie porównanie - przylecieli se obcy, nawet nie zauważyli nas, ludzi, nażarli się, napili, naśmiecili i polecieli.
A książka swoją droga rewelacyjna :lol:
Co ty opowiadasz? Przecież cały czas jest mowa o Międzynarodowym Biuletynie Instytutu Cywilizacji Pozaziemskich.
Książka nie mówi ani słowa o Obcych , tylko o Zonie, Stalkerach i wyborach moralnych.
Jednocześnie jest świetnie napisana, wartka akcja, dlatego czyta się jednym tchem i rzeczywiście za krótka-Albert 115-.Tu się dopiero czuje niedosyt.
edycja:
chcę dodać, że nie ma tu bezpośredniego kontaktu z obcymi, tylko z pozostałościami po nich
Jak zaczniesz czytac to skonczysz za pierwszym razem. Przynajmniej ja tak mialem. Dla mnie stanowczo za krotka lektura. ![]()
Tyle że nie powstała gra oparta na tej Katastrofie, a takich o Obcych, to są krocie. Jednak mimo wszystko wykorzystywanie tematu Czarnobyla, dla osób, które nie potrafią oddzielić prawdy od fikcji, zaraz zaczną pleść głupstwa, jakie to życie w Zonie musi być przyjemne, to problem. Jednak, jest to podobne, do tematów Wojen, tyle że tam jest więcej ofiar, a jakoś nikt nie mówi ani słowa…
Może uda Ci się przeczytać szybciej , bardzo jestem ciekawy, Twojego zdania.Ja żałuję , że twórcy gry nie skorzystali w pełni z pomysłu Strugackich.Oparli się o motyw Czernobyla, a to moim zdaniem gorszy wybór. Dlatego Czyste Niebo to poprzednik Cienia, a tak mogłaby być normalna kontynuacja.
czy obrona mostu -spróbujcie nocą- polecam.
Walczyłem w nocy tam i jakoś nie było aż tak super. Lepiej niż za dnia, ale noc w CS jest stanowczo za jasna.
Co od książki, to kupiłem ją niedawno i zamierzam ją przeczytać przez święta jak będę miał trochę czasu - cińkie to :mrgreen: myslałem, że jest grubsza.
Dla mnie najbardziej klimatyczną lokacją w CN jest Czerwony Las . Ta wredna pijawa , respawn psów , czy obrona mostu -spróbujcie nocą- polecam.
Może i CS jest mniej klimatyczny, niż SoC… Chociaż, wybrać się w nocy na Bagna, usłyszeć szelest w krzakach, odwracasz się - stado dzików, czy snorków. Jeszcze dźwięk przestrzenny… Ludzie, trzeba się nawet takimi rzeczami cieszyć ![]()
Bo jest - jednym słowem. Mam na myśli Czyste Niebo.
Kurczę, na prawdę słyszałem różne rzeczy o stalkerze, ale żeby był mało klimatyczny? :-?
Twórcy gry musieli jakoś nawiązać do współczesności , aby gra lepiej się sprzedała .
I wyszla z tego nawalanka w Czarnobylu z roznymi bajerami i malo klimatyczna. Jak dla mnie to poprostu rozbudowany FPS, co nie znaczy, ze gra jest zla.
Twórcy gry musieli jakoś nawiązać do współczesności , aby gra lepiej się sprzedała .
Stąd Czarnobyl.W książce tak naprawdę to chodziło tu o zwykły przystanek kosmitów,
którzy nabrudzili, jak my ludzie, na pikniku .
Rozlana cola ,resztki kanapek, to dla takiej mrówki artefakty jak się patrzy.
Strugaccy pisząc książkę nie mieli zielonego pojęcia , że będzie takie skażenie w ZSRR.
Dla nich to była przenośnia , czysta fantastyka, zastanowienie się nad pozycją ludzi w Kosmosie.Może wśród Kosmosu jesteśmy takimi mrówkami , na które nikt nie zwraca uwagi.A jedno z zakończeń Cienia bezpośrednio nawiązuje do zakończenia książki:
Szczęście dla wszystkich.Dlatego jeszcze raz powtórzę , moim zdaniem, obie gry są świetnym uzupełnieniem książki, właśnie klimatem, ale nie przenoszeniem treści .
A książka jeszcze lepsza.
Ksiazka ma swietny klimat czego o grach nie da sie niestety powiedziec a szkoda.
Przepraszam, że się zapytam, ale grałeś w któregoś stalkera, że tak mówisz? Klimat, to rzecz, której żadnemu ze stalkerów odmówić nie można. A Ty wyskakujesz z tekstem, że są bez klimatu ![]()