Najstraszniejsze momenty w grze.

Tu opisujcie najstraszniejsze momenty w grze.Oto moje ,przeżycie’‘:Wchodzę do labolatorium X18 czy jakieś tam nie pamiętam dokładnie w każdym razie wchodzę i myślę sobie ,szybko to zrobię’'i wtedy serce podskoczyło mi do gardła ściana po prawej się zawaliła i przestraszyłem się jak nigdy!I co gorsza wyskoczył mi jakiś potwór i death…normalnie myślałem że zawału dostanę!!!Dobra teraz wy.

Dla mnie najstraszniejszym przeżyciem w grze była pijawka w podziemiach Agropromu,oraz Nibyolbrzym w jakimś tam laboratorium(nie pamiętam nazwy wiem tylko że wejście jest chyba w dolinie mroku) . W ogóle nie lubię żadnych podziemi w tej grze :wink:

Najstraszniejszy moment- zdecydowanie spacer w podziemiach :wink: pamiętam jeszcze jak ręka mi się trzęsła na myszce… Stary, dobry S.T.A.L.K.E.R. :mrgreen:

Najlepszy momentem jak dla mnie była Pijaka w Agropromie. Żołnierz w krzakach w Kordonie :-? oraz jak nie usłyszałem nibyolbrzyma w laboratorium x18. Kurczę idę sobie na wprost do ciała naukowca a tu bum, obracam kamerę a tam stwór … Tak się strachu najadłem że kolacji nie trzeba było. A i jeszcze te dźwięki nie raz jak by coś waliło w drzwi.

Wybacz Admin:) ps ale przyznałem się zaraz do wtopy pod spodem zobacz:)

nie za bezpiecznie jest też isc przez Limańsk nocą bez noktowizora…

Zauważ, że to jest temat o Cieniu Czarnobyla.

Mnie przeraża ten stwór w laboratorium który zabija falami psionicznymi…nie za bezpiecznie jest też isc przez Limańsk nocą bez noktowizora…

[ Dodano: Pon 23 Lis, 2009 ]

a z tym Limańskiem to nieźle wyskoczyłem przecież to nie w SoC:)

x16 lab wszędzie mutanty i te dziwne odgłosy.Jak poszedłem tam 1 raz to nieźle się przestraszyłem.

Ja sie boje X18 bo pierwszy raz jestem tam i sie boje co będzie

Ja tam się nie boję takich rzeczy, ale jak już to wybieram X-16 Lab w Jantarze. Taki opuszczony, ale zamieszkały przez mutanty kompleks przyprawia o dreszczyk emocji. Ale nie owijając w bawełnę można się przestraszyć jak jakiś monoliciarz zaatakuje cię znienacka.

Laboratorium x16, bywało, że sam Jantar.

Szczerze ja miałem kilka najstraszniejszych momentów w grze. Szczególnie w labkach te straszne odgłosy , albo skrywający się mutant, który nagle atakuje albo jak stalkerzy mnie atakowali i wychodzlili znienacka. Ale najbardziej hardkorowe momenty były w wiosce pijawek .Jeśli chce się poczuć najstrzaniejsze momenty to najlepiej grać 1 raz, bo potem już jesteś przygotowany na takie coś, ale nawet podczas 2 grania czasami czychają na nas niespodzianki.

Dla mnie najstraszniejszym momentem była wędrówka przez Czerwony Las, gdy to sobie hasałem jak czerwony kapturek, tu seria z niestłumionego kałacha od monoliciarza. Dodam iż była noc za oknem jak i w grze :wink:

Mój najstraszniejszy moment to jak jestem na wysypisku przy tej stacji autobusowej nagle od tyłu wyskakuje mi snork ja się odwracam on już skacze mi na łeb i jak już jest w górze to nagle kasuje mnie do windows i bugtrap

Ta pijawka już kilka razy mnie zabiła w Czerwonym lesie.

Ta pukawka dwuręczna RP-74 czy jakoś tak bardzo dobrze się sprawdza na takie momenty.

Raz na jakimś modzie miałem starcie w wiosce pijawek z oszałamiająca ilością stworów wśród nich Kontroler, Pijawki, ten co tak tupie nie pamiętam nazwy i drobnica jak dziki ale prawie wszystkie rodzaje. Portki całe zafajdane cały mag poszedł ale wyszedłem cały choć z Egzo zostały strzępy.

A co do normalnej gry to laboratoria i wyskakujące snorki to jest niezłe.

Co tu uzasadniac. Jak dla mnie najbardziej klimatyczne miejsca to labolatoria. Niby nic nowego tam niema, a caly czas trzymaly mnie w napieciu. Za pierwszym razem jak zwiedzalem laba w dolinie mroku troche sie balem co takie bedzie w srodku. Wyobraznia pracuje na pelnych obrotach. :wink:

[ Komentarz dodany przez: Elvis Scatter: Wto 06 Paź, 2009 ]

No i w ten sposób. Od razu wypowiedź nabiera kolorów.

Jak dla mnie najbardziej nastrojowe sa laby.

Może uzasadnij swoją wypowiedź. Twoje posty są coraz krótsze i ni jak mają się do jakości :->

Jak dla mnie najbardziej nastrojowe sa laby.

Ja szedłem w czerwonym lesie w nocy, a tu nagle pijawka przed oczami. Myślałem że się zesram, ale wskoczyłem szybko na kamień i jakoś dałem radę.
Ta pijawka już kilka razy mnie zabiła w Czerwonym lesie.

Hmmm… Ja swój najstraszniejszy moment miałem w Dolinie Mroku. Wybijałem bandytów i został ostatni, tylko nie wiedziałem gdzie. Miałem na PDA że 1 osoba się gdzieś w pobliżu znajduje, no więc szukam szukam, i idę sobie po jakimś korytarzu a tu zza winkla wyskakuje ten jeden i zaczyna strzelać, oczywiście poległem gdyż nie opanowałem emocji i byłem w szoku. Tak się mówi lecz gdy się gra na słuchawkach wokół nic nie słychać tylko tą muzyczkę to robi wrażenie taka sytuacja ^^.