Obserwuję dużą tendencję wśród graczy do instalowania różnego rodzaju dodatków - witamin i innych rzeczy którymi psujecie sobie grę. Soljanka jest modem bardzo kapryśnym z silnikiem, który “robi bokami” i na tyle już przeładowanym sprzętem, NPC-ami, lokacjami i questami, że ma po prostu dość. Kto śledzi dział Problemy Techniczne, nie mógł nie zauważyć, że większość tychże problemów spowodowana jest właśnie “ulepszaniem” moda dodatkami. Nie róbcie tego, bo połowę czasu przeznaczonego na grę spędzicie prosząc o pomoc na forum i dłubiąc w plikach.
niektore sa przydatne,poprawa fps,zero wylotow na pulpit gra plynniej dziala na bagnach nie musialem zmniejszac wydajnosci.slot 21 artow nie wiem czy w orginale jest ja go mialem jako dodatek,przydatny.wiecej nie instalowalem,portals bodajze polecal altozapis ale ja wole wlasne robic
Przydatnym dodatkiem jest także zdjęcie limitów czasowych na niektóre zadania ![]()
W Zonie jest zawsze tyle do zrobienia … ![]()
Oj Boziu… Widzisz i nie grzmisz… A instalujcie sobie co chcecie, jak dla mnie to możecie nawet sobie nająć człowieka, żeby za Was grał, a Wy w tym czasie piwko i kanapa - patrzcie chociaż w monitory Stalkerzy(?)![]()
To już będzie oglądanie nie gra…
… swoja drogą dodatki są pewnym ułatwieniem dla graczy. Może nie wszyscy mogą skończyć czystą Soljankę na poziomie… mistrz.
poprawa grafiki i FPS ..tak
limit czasowy …tak
balanse i ułatwienia typu 21 artów …nie
auto zapis…nie
poprawa nośności,udźwig …tak
Pamiętać jednak należy, że dodatki mogą powodować problemy w grze…
…Doskonały pomysł z piwem Vorenusie, byle było schłodzone…![]()
A jakie masz zastrzeżenia do Autozapisu? Absolutnie nie ingeruje w sama grę, tylko zapewnia punkty, do których można wracać w razie potrzeby. To tak, jak gdybyś sam zapisywał w momencie brania zadania. Wiele razy czytałem o sytuacji, kiedy gracz w ferworze akcji po prostu zapomniał zapisać grę i teraz musi wracać przez pół Zony.
21 artow czemu nie a poprawa udziwigu tak, co jest realniejsze 21art x 0.5kg czy udziwig plecaka 150kg, przeciez z takim plecakiem to bys nawet nie ustal a co dopiero biegac i walczyc,altozapis jak najbardziej jezeli ktos zapomina zapisywac ostatecznie mod nie jest latwy a gra sie dla przyjemnosci a nie zeby sie denerwowac.zreszta tu to mozna sie chwalic kto na jakim poziomie gre przechodzi a tak naprawde to jestem ciekaw czy jestescie tacy mocarze.ja gram na najslabszym i dobrze sie bawie.
21 artow czemu nie a poprawa udziwigu tak
Poprawka na 21 artów zbyt szybko czyni Cię nieśmiertelnym i nie wrażliwym na mutanty…udźwig to po to by nie chodzić tam i z powrotem. Można podnieść, ale nie do przesady …
Wiele razy czytałem o sytuacji, kiedy gracz w ferworze akcji po prostu zapomniał zapisać grę i teraz musi wracać przez pół Zony.
Poto to są śrubki , by z nich korzystać jak napisał jeden z kolegów…![]()
Tak na serio… wiele razy chciałem przez to rozwalić klawiaturę. Niestety jestem przeciwnikiem zbytniego ułatwiania sobie gry.
Stalker jest futurystyczny, mody też, stworzono arty to czemu nie korzystać, zresztą każdy sam decyduje co pozawiesza. Dla mnie solanka ma za duże zagęszczenie anomali i mutkow. Wole walczyć z ludźmi…jest to jednak moja opinia. Inna sprawa to czas jaki możemy poświęcać na grę, ja tylko dwie trzy godz. dziennie, dlatego człowiek chce gonić do przodu bo ciekawy co dalej (a ostatnio wyszło parę nowych gier i tez trzeba zagrać)
malakas
// Nie obraź się poprawiłem Twój post…był mądry, ale zupełnie nieczytelny.
Masz dużo racji Piotr …czasem jak nie ma warunków to trzeba gonić na wszelkie sposoby…![]()
Co do udźwigu i autosave jestem na tak. Autosave pomaga opanować bałagan, a zresztą masa jest miejsc gdy tylko własne save’y popchną grę - dużo walczenia, a zadań żadnych. Udźwig - powiedzmy, że to jest gra i wymusza szybsze podejście. Więc w normalnym życiu chomikowałbyś pewnie graty w każdej kreciej norze i w te pędy co i rusz do Sidora i piwka wypić “na strachy i żeby się te ręce tak nie trzęsły”
albo znalazł własny, dobry kontakt. Zaś co do artów już mniej. 21 artów…, a każdy jest przynajmniej wielkości naszej ręki, będziemy wyglądać jak bożonarodzeniowe choinki. A w trusy, jak to się mówi, wszystkiego nie upchniesz.
Natomiast balans już z chęcią. gdy dorwałem się do przeciwpancernej i Vitoreza, wszyscy, ale też łącznie ze mną
padają od jednego strzału. A ja mam przecież czas, mogę w krzakach, albo na jakiejś wieży posiedzieć, zdejmować po kolei, niech mają jakąś szansę. A dobry pancerz teoretycznie powinien dać jakąś większą ochronę. W ważne organy zawsze można czasem chybić. No w głowę już nie…