Oceny / nauka

Tutaj podajemy na bieżąco nasze oceny z poszczególnych przedmiotów oraz prowadzimy dyskusje na temat szkoły i nauki.
Język angielski: 5- (kartkówka)
Z matmy mieliśmy kartkówkę, ale z takich przedmiotów nie jestem dobry, więc będzie 1 albo 2.

Popraw tą jedynkę i będzie 2. Albo dobrze napisz kolejną kartkówkę lub test.

No to tak dwje 2 z testu jedna 2 z kartkówki i 1 z kartkówki więć 2 chyba będzie co nie?

A jak ja z matmy mam jednak 3 dwóje i jedną jedynke i miałem na semestr 3 to 2 będzie na 2 semestr czy inna ocena mi ze tej średniej wychodzi 1+.

Nie bardzo może i wychodzić Ci 2 cała zależy z czego jest ta jedynka. Jeżeli 1 jest ze sprawdzianu, a reszta ocen z jakiś błachostek to nauczyciel prawdopodobnie Ci nie odpuści i każe Ci zaliczyć ten sprawdzian na 2. Jeżeli jednak jest to ocena z jakieś kartkówki lub mało ważnej rzeczy , a spr bedą zaliczone na min 2 to postawi Ci nauczyciel 2 spokojnie. No i oczywiście wpływ ma na to tamten semestr. U Ciebie pozytywnie bo miałeś 3.

Mało który nauczyciel liczy średnią z ocen i stawia taką ocenę jaka wyjdzie ze średniej(tak u mnie było w szkole przynajmniej).

No i wiesz zawsze czasami każdy ma jakieś znajomości i może jakaś łapóweczka. Oczywiście żartuje sobie. Się brać do nauki, a nie na znajomościach polegać, bo potem w życiu trudniej będzie, bo znajomości będą ale tylko do czasu.

A jak ja z matmy mam jednak 3 dwóje i jedną jedynke i miałem na semestr 3 to 2 będzie na 2 semestr czy inna ocena mi ze tej średniej wychodzi 1+.

W Niemczech robią testy dzieciakom chyba w 4 bądź 5 klasie i wtedy okazuje się jakie mają predyspozycje i dają ich do odpowiednich szkół. Ktoś mi tak kiedyś mówił nie wiem czy to prawda.

Wybór przedmiotów od najmłodszych lat nie jest dobrym pomysłem, ponieważ wtedy nie myślimy poważnie o zawodzie, wybór powinien zacząć się dopiero w 2/3 gimnazjum, gdzie już mamy niejaki zarys o tym, do jakiej szkoły chcemy się wybrać i co chcemy robić.

Też jestem za tym, że powinien być wybór jak w najmłodszych lat na co się idzie i co się będzie w życiu robiło. Jednak uważam, że taki humanista też powinien wiedzieć nieco o matmie, trochę o fizyce i chemia też nie zaszkodzi . Żeby nie wyszło , że wybitny humanista o baroku może Ci mówić pół dnia, a głupiego rachunku nie umie rozwiązać.
Nie wierzę, że każdy jest Einsteinem i nie musi się uczyć, żeby osiągnąć sukces.
A co do Alberta to dam Ci radę, żebyś się wziął do nauki , bo zawalenie 1 roku i zostanie w tyle to nie jest tak fajnie. Jeżeli byś nie zdał tego roku, to tak samo mozesz sobie zaać pytanie: Po co ja chodziłem w tym roku do szkoły? Tylko straciłem czas . Więc ucz się póki masz czas. 1 liceum nie jest taka trudna, bo sam ją przechodziłem i dasz radę. Nauczyciele na pewno dadzą Ci szansę poprawy. Chyba, że wolisz , że tak się wyrażę przebimbać. No to tyle.

Chociaż język polski, angielski, WOS, historia, biologia powinny być przedmiotami obowiązkowymi, a na fizyce i matematyce powinni uczyć przede wszystkim praktycznie.

Ale ja uważam że np.ja nie będe jakimś naukowcem czy matematykiem itd. i wiadomo że trochę się przyda matematyki,ale bez przesady,każdy powinien sobie wybierać przedmioty jakie chce i które mu się przydadzą do przyszłej pracy.

To facet jest większym baranem niż wygląda. Ale z drugiej strony jakieś minimum programowe musisz znać i dlatego dostajesz 2/3.

Od zawsze tak było

Zgadzam się z tobą, ale według nauczyciela matematyki “mam to umieć i już, każdy jest taki sam”.

Panowie tak mówicie, że jeden lepszy z tego drugi z tego. Pamiętajcie, że są umysły humanistyczne i logiczne. Humanistom dobrze idą przedmioty jak polski, historia, języki obce, a logicznym matma, chemia, fizyka. Od zawsze tak było no ale są wybitne jednostki co mają w palcu to i to ale to jak mówiłem wybitne. Dlatego musicie się pogodzić, że z jednego możecie być orzeł, a z innego noga.

A z Polskim jak wam idzie?
Dzisiaj 4 z testu dostałem ale 1 punkt mniej i już 3,akurat się zmieściłem w punktacji.

Nie wiem dlaczego Wam tak słabo idzie z tej matmy. U mnie jest spoko. Same piąteczki, 4 a czasami 2 i 3. Być może jest to przyczyną, tego że u mnie jest jakiś słabszy poziom nauczania czy jak. Jednak kłopotów z matmą z rozwiązaniem normalnych problemów nie mam, chyba że chodzi o jakieś bardzo trudne to wtedy mam problemy. Jednak gorzej u mnie z ang. W ogóle głowy nie mam do tego przedmiotu.

Ja to ci powiem, że żadnego logicznego pożytku z tego co robimy na matmie nie mam, ale w pewnym sensie rozwija inteligencję.

Chyba wszyscy jestęsmy tacy słabi z tej matmy co nie?
Teraz w ten piątek będe miał test z matmy znów pewnie 2 albo 1.

W gimnazjum to bylo latwo. :face_with_tongue:

W drugiej gimnazjum miałem z matematyki 1 na półrocze, a na koniec 2, a jednak dostałem się do 3 gim :face_with_tongue:

Wlasciwie to oba, szanse na zaliczenie sa znikome. Sam nie wiem czy poprawiac, czy poprostu olac.