Był temat o ulubionym mutancie a teraz czas na tego najgorszego.
Jeżeli chodzi o grę bez modyfikacji to najgorszym mutantem dla mnie jest Gryzoń (Rodent). Jest zwykły czarnobylski pies…zwykle jak są pojedynczo nie stanowią problemu, ale gdy w stadzie.. są okropnie upierdliwe i potrafią biec kawał drogi za strielokiem.
Wszystkie są kochane, bez nich byłoby smutno na lokacjach, ale najmniej sympatii żywię do Elektrycznej Chimery a właściwie do Półprzezroczystej Chimery. Mogę się chyba przyznać, że przygarnąłbym z ochotą szczeniaka Czernobylskiego Psa i wyprowadzał go na spacery ze sprzętem anty-kupkowym:).
( Vorenus przecież w Cieniu Czarnobyla nie ma Chimery
)
A mi do klimatu nie pasuje ni jak te całe strzelające Zombie. Łatwo go zabić ale głupio że posiadają broń.
Ups… Tak, oczywiście… Wczorajsza feta przytępiła dzisiejszy umysł, chimery są w modach - I CHWAŁA IM ZA TO!!! Moderom zresztą też!
Dla mnie najgorszym mutantem jest kontroler, nienawidzę drani i sie ich boję.Człowiek nigdy nie wie gdzie ta zaraza siedzi.Gdy grałem pierwszy raz w STALKERA to chyba ponad godzinę próbowałem wyjść z podziemi Agropromu bo za każdym razem mnie dorwał.
Nienawidzę połamańców gdziekolwiek by były i w jakiejkolwiek wersji Stalkera…![]()
Myślę ,że w pierwszej też były, ale mogę się mylić.
Ale to nigdy nie widziałem połamańców w Soc. Może wróćcie wszyscy do zwykłych wersji bo wam się w głowach miesza ![]()
Ja tam jak kolega wyżej nienawidzę kontrolerów po prostu masakra jest z nimi
Ale to nigdy nie widziałem połamańców w Soc. Może wróćcie wszyscy do zwykłych wersji bo wam się w głowach miesza
Dino mnie poprawił to znaczy, że nie ma w SoC połamańców… ale ja i tak ich nienawidzę…http://www.stalkerteam.pl/public/style_emoticons//smile.gif
Pijawki dają się we znaki, szybko biegają i są niewidoczne, czasami trzeba się napocić żeby taką pijawke zalatwić i sporo amunicji marnujemy. Nie lubie tej szybkosci ale dodają adrenaliny w grze.
Nie pamiętam juz czy sa w podstawce szczury , one mnie strasznie denerwują biegają jak opętane i trudno w nie trafić w dodatku są zawsze w stadzie .
W zasadzie mając mało w plecaku i strzelbę długolufowa kazdy mutant jest do szybkiej eksterminacji nawet w stadach , gorzej jest z pijawkami gdy na nas skocza 3 sztuki biada ;/
Ja nienawidzę zombi mutantów tych usuniętych które są w Priboi Story. Są bardzo upierdliwe :pinch:
Ja również uważam za najgorsze są pijawki…szczególnie te z ogniem, który tryska po ich zabiciu…najważniejsze, żeby nie dać się zaskoczyć pijawce… ![]()
Kurcze, pytanie ciekawe a odpowiedź wcale nie jest prosta.
“Chomiki” w zamkniętych przestrzeniach potrafią namotać. W Zewie w konkretnych lokacjach mam na nie już sposoby. Nie mniej jak otoczą bywa kiepsko. Pijawki to twór niesamowity połączenie wizji Lovecrafta z Predatorem
To że mogą być niewidoczne dodaje im sporo. hmm. Z pewnością nie ślepe psy. One i wystraszyć się potrafią i uciekać. Nie umiem się jednak zdecydować. Wiele czynników ma wpływ. Liczy się jaki mutant ale i gdzie. Na otwartej przestrzeni wystarczy większy kamień i pijawka może sobie biegać i czekać na wyrok. Nie mogę się zdecydować. Akcja z Bauerami kiedy broń z rąk wylatuje a ruszyć się nie można też nie kiepska. Z pewnością mogę stwierdzić jedno:
Jeśli spotkanie z jakimkolwiek mutantem nie ma wpływu na twoje tętno to oznacz że albo jesteś chory albo znudzony albo powinieneś wreszcie zwiększyć poziom trudności. ![]()
BTW: Panowie widział ktoś z Was kota. Grałem z modem który miał zawierać kota i nigdy paskudy na oczy nie widziałem ![]()
Akcja z Bauerami kiedy broń z rąk wylatuje a ruszyć się nie można też nie kiepska.
A Bauera to się kiedyś pracowało przymusowo (a ostatnio to i dobrowolnie) - w grze to są BURERY
BTW: Panowie widział ktoś z Was kota. Grałem z modem który miał zawierać kota i nigdy paskudy na oczy nie widziałem
Są na pewno w SGM 1.6 + BRAZ + MerzZone oraz w S.M.R.T.E.R (widziałem je gdzieś jeszcze w 2-3 modach, ale tych pierwszych dwu jestem pewien)
A wracając do tematu: dla mnie pijawka i tuszkan (gryzoń). Jednego się trochę boję, a drugiego się trochę brzydzę. Jedno i drugie upierdliwe, szczególnie jak człowiek na full obciążony idzie i nie może szybkim sprintem odseparować się i osiągnąć jakiejś bardziej strategicznej pozycji. Ale dobrze, że są bo by za łatwo było ![]()
A Bauera to się kiedyś pracowało przymusowo (a ostatnio to i dobrowolnie) - w grze to są BURERY
Hehehehe cały ja, jak już przekręcić to po całości. Dzięki Papaczos. ![]()
A kecóra to i tak nie uświadczyłem.
Może to właśnie on był by znienawidzonym przeze mnie mutantem. Może lał by na dokumenty i się wiecznie marcował :E
Może lał by na dokumenty i się wiecznie marcował :E
Matko Boska, jak to przeczytałem, to popatrzyłem na biurko zawalone różnymi ważnymi dokumentami, potem popatrzyłem na naszego sierściucha i normalnie zacząłem się bać…One naprawdę leją na dokumenty?
Matko Boska, jak to przeczytałem, to popatrzyłem na biurko zawalone różnymi ważnymi dokumentami, potem popatrzyłem na naszego sierściucha i normalnie zacząłem się bać…One naprawdę leją na dokumenty?
Nie chcę straszyć i wiele zależy od kota jak sądzę, jednak są mi znane takie przypadki. Choć obsikane dokumenty nie znajdowały się na biurku a na wersalce. Ale płacz właściciela kota i dokumentów był donośny ![]()
Pijawka sympatyczne stworzenie, lecz pierwszy kontakt z kontrolerem wywołał u mnie nie mały strach. Mimo wszystko najbardziej nie lubie nibypsów. Denerwują strasznie, a 7.62x39 cholernie droga.
Z pewnością nibypies. Strasznie mnie irytuje jego charczenie i buczenie , potrafi przyjąć na klatę trzy pociski śrutowe. Najbardziej nie podoba mi się to,że można je spotkać na każdej mapie - od Kordonu po Prypeć…