Jump to content

Jak najłatwiej zabić?


Recommended Posts

[glow=red]Witam toważysze![/glow] Niedawno dostałem "Stalker: Zew Prypeci" i mam jedno pytanie odniśnie polowań w grze: jak najłatwiej i najskuteczniej zabić różne gatunki mutantów? (chodzi o broń i technike łowów) Ogólnie chodzi mi o te najsilniejsze potwory (nie psy, szczury, dziki, itp.) Dziękuję za pomoc!

Link to comment
Share on other sites

Kontroler,nic specjalnego...jeśli Cię nie widzi to kilka strzałów w głowę z boku rozwiązuje problem,trudniejsza jest pijawka,ale przy dobrej i podrasowanej strzelbie kilka strzałów i po sprawie,chociaż poziom jest już trudniejszy...wyższa szkoła jazdy to chimera i niby-olbrzym...tu już poziom trudności jest wysoki-chimera jest bardzo skoczna i niebywale szybka a jedynie co ją eliminuje to strzelba i strzały centralnie w głowę,lub w późniejszym etapie jeden strzał z Gaussa rozwiązuje problem,mój rekord to 11 strzałów z Eliminatora w głowę owego bydlęcia,ale to udało mi się tylko raz,przeważnie bój jest trudny i trzeba się wspomagać apteczkami podczas walki.Niby-olbrzym jest wolniejszy,ale bydlę niesamowicie jest odporne na strzały,spotkałem go 2 razy...raz w laboratorium i trza się było trochę nastrzelać-ułatwieniem było to że nie mógł on opuścić hali ze względu na wymiary,więc stałem za drzwiami i ładowałem w niego amunicję zmieniając raz za razem magazynek...poszło ich mniej więcej 8-10,do tego ze 2 granaty i bydlę padło...gorzej było jak raz go spotkałem koło Janowa jak se łaził koło podstacji,tu też poszło paręnaście magazynków na osobnika,ale padł w końcu...jest wolny,ale tak jak pisałem nieźle odporny na pociski.Generalnie najtrudniejsza to chimera,bez odpowiedniej i mocnej kamizelki jest ciężko;bydlę jest niesamowicie szybkie i złośliwe,więc starcia z nią należą do najtrudniejszych...szczególnie fajnie to wygląda jak się patrzy z boku i obserwuje jak ten stwór wykańcza innych,robi to błyskawicznie i wyjątkowo skutecznie....podejrzewam że na najwyższym poziomie trudności w grze starcia z nią to będzie wyjątkowo ciężki bój.

Link to comment
Share on other sites

Ale na Chimere jest 1 dobry nawet bardzo dobry sposób. A mianowicie granat ja testowałem ręczny nie wiem jak to jest z podwieszanym ale na najwyższym poziomie 1 granat na którego cholera wbiegnie i po robocie. Tylko to trudne inna recepta stoisz, wykonuje skok odsuwasz się na bok ląduje kolo ciebie i ze 3 strzały ze śrutu i w nogi i tak kilka razy. Olbrzym rzeczywiście odporne bydle w innych Stalkerach 3 granaty i po balu, a tu stoi i stoi nie ma mocy trza walić i patrzyć czy równo puchnie. Ja na kontrolera i krasnale mam patent, że podbiegam i wale z shot guna przed końcem maga najczęściej pada (krasnale jak ręce unoszą nic nie dostają nie strzelaj szkoda ammo. Pijawa ta cholera najbardziej mnie wkurza 2 wyjścia albo jak podbiega starasz się w beret trafić albo jak się oddala po ataku to w plecy po kilku strzałach jest wolniejsza lub kuleje i wtedy masz łatwo.

Link to comment
Share on other sites

Ja większe mutanty - kontroler, chimera, krasnal załatwiam z SVD z dużych odległości - jak tylko gdzieś takiego zauważę to ustawiam się w dobrym miejscu z dala od ich pola widzenia i ładuje heady. Olbrzyma zwykle atakuje jednym strzałem z eliminatora i jak zaczyna mnie gonić to odskokami cały czas go ostrzeliwuje z eliminatora. Ostatnio miałem fajny motyw kiedy wpadłem do Jupitera i tam całe stado psów i szczurów atakowało olbrzyma. Posłałem dla zabawy jeden granat i jak się okazało padł olbrzym a na mnie ruszyło kilkanaście psów - więcej problemów było z ich wykończeniem niż z olbrzymem. Co do pijawek to zwykle mam z nimi do czynienia na otwartych przestrzeniach i zwykle staram się podejść do nich jak najbliżej i władować heada a potem jak są niewidoczne szukać czerwonej kropki - polecam jak macie w okolicy wodę to tam zagonić pijawkę, świetnie się je zabija patrząc na odbicia wody i strzelając tam. Aczkolwiek ja czasem zabijam pijawki mimowolnie kiedy na nie wpadam w ... krzakach :-D Chimery to najlepiej skakać i strzelać - lub z SVD jak jest daleko.

Link to comment
Share on other sites

No to ja jeszcze podam swoje metody. Przypomnę, że gram trochę dziwniej niż inni. -Kontroler: strzelba z amunicją strzałkową, celowanie prosto w głowę. -Chimera: granatnik, wystarczy podlufowy, granat VOG-25 załatwia sprawę. A granatnik z kałachem ładnie się komponuję. Teraz używam cięższego sprzętu: Bulldog 6 -Pijawka: Nóż. Wybiłem nim całe legowisko. Metoda jedynie skuteczna, gdy grasz na słuchawkach, bo wiesz, od której strony stwór cię podejdzie. -Karzeł/Burer: Nóż. Mój rekord: 4 burery w jednym pomieszczeniu. Pewne labolatorium da ci ciężką szkołę, jeśli "pojedziesz" zepsutą windą. -Niby olbrzym: RP-74, Kałach z ammo ppc lub omijam z daleka. Gaussa nie używam przez długi czas między przeładowaniami. Wniosek: Nóż najlepsza broń na mutanty.

Link to comment
Share on other sites

Że wpiszę swoje spostrzeżenia :) 1. Chimerka ... w 90% lokacji gdzie spotykamy to przemiłe stworzonko jest możliwość ukrycia się wyżej niż ona skacze (Zaton / Izmrudnoje - wchodzimy na dach chatki ; Janow / kompleks klimatyzacyjny - na wieżę i walimy do kochanej ile popadnie ; Prypeć ... spotkałem dwie i obydwie sprzątnięte z wysokich lokacji). Innym sposobem który zauważyłem to stanąć plecami do czegokolwiek żeby zostawić jedną możliwość ataku. Skacze i skacze aż w końcy nadzieje się na ... cokolwiek choćby nóż :P 2. Burer ... granaty, granaty i jeszcze raz granaty. Odrzuca w naszym kierunku albo odbija ... ale 80% szans ze dostanie rykoszetem. Z broni walić w łeb (standard) jak opuszcza łapki :P 3. Kontroler ... schować się i czekać aż podejdzie najbliżej jak się da, ew. podbiec do gada zanim cokolwiek zrobi ... trzy strzały z czegokolwiek i ... w życiu na ziemi udział wzięli :D Metoda sprawdzona w Janowie ... misja w tunelu z Polem Psionicznym. Poza tym kilka razy spotkałem na otwartej przestrzeni ... raz miałem pecha, kilka razy pomogli stalkerzy ... pozostałych na odległość :D 4. Pijawki ... upierdliwe stworzenia ... na otwartej przestrzeni wolę nie spotykać. Albo atak na odległość, albo pleckami do ściany, Ewentualnie skok na kamyczek (lub cokolwiek wyższego niż ziemia) ... może to bug ale biedactwo nie potrafi/nie chce wskoczyć. Wiem wiem ... podejście do likwidacji trochę sekuranckie ... ale od czasu pobudki w Zatonie 9 pijawek o (4 nad ranem po całej nocy gry) nie mam ochoty na użeranie się z jakimkolwiek mutantem :P Jedyne czemu pozwalam podchodzić bliżej niż parę metrów to snorki :D To tak bardziej ciekawostka ... jeśli ktoś lubi ... nazwimy to "taktyczne" podejście :)

Link to comment
Share on other sites

ja zawsze strzelam w głowe albo granat w karzdego mutanta dziala :-D

Wiesz ostatnio sprawdziłem, że jak będziesz strzelał w duży palec u nogi, to jeszcze szybciej ich pokonasz :-D

Powarznie i to karzdego nawet najtwartszego skórczybyka f SONIE. - Podoba Ci się styl??

A tak serio, to proszę Cię, staraj się choć troszkę. To, że masz 11 lat nic nie usprawiedliwia. Pewnie napiszesz, że masz DYS: 1)grafię 2)leks(c??)je 3)wszystko. Ale tak naprawdę to albo jesteś leniem, któremu nie chce się przykładać, albo robisz sobie jaja. Bo nie wierzę, żeby ktoś takie błędy sadził.

Co do tematu to:

1.Psy, stalkerzy etc. sobie odpuszczę

2. Pijawka- tylko Shotgun, ten automatyczny. Nasłuchuję z której strony podbiega, wypatruję białych ślepi i pach :love:

3. Snorki- moi ulubieni wrogowie... Sposób J\W

4. Chimera- Mijam z daleka, chyba, że trzeba, to walę z wszystkiego co mam. Dodając do tego uskoki w bok :-D

5. Kontrolerzy i te karły- z daleeeeka w głowę, chyba, że jestem "na pokojach" to kilka strzałow, uskok za ścianę. I tak do skutku.

6. Olbrzym- pokonuję tępą siłą... Wchodzę gdzieś gdzie on nie wejdzie (jeśli się da) i sypię w niego granatami, na zmianę z seriami najsilniejszych giwer, jakie mam.

Jak widać nie silę się na jakieś ultra cwane metody. Tak się przyzwyczaiłem i skutkuje :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Chimera- Mijam z daleka, chyba, że trzeba, to walę z wszystkiego co mam. Dodając do tego uskoki w bok

Za pierwszym razem rzuciłem w nią granatem, potem wystarczyło już kilka strzałów z AK-74. Drugi raz spotkałem ją także w Zatonie i wykończyłem ją Strikerem-12. Ale najlepszą metodą będzie ta pierwsza.

Kontrolerzy i te karły- z daleeeeka w głowę, chyba, że jestem "na pokojach" to kilka strzałow, uskok za ścianę. I tak do skutku.

Na kontrolera nie mam zbyt dobrej taktyki. Po prostu walę na dystans, a gdy jest blisko, strzelam do niego ze Strikera-12. I tyle wystarcza.

Link to comment
Share on other sites

Ja raz akurat przed likwidacja chimery badałem miejsce ewakuacji b ileś tam i tam na zapleczu leżało rpg i 2 naboje to se wziąłem. I powiem wam to była najbardziej wybuchowa chimera w moim życiu, a jaki efekt akurat zaczynała do mnie biec obrót ruch atakujący i w tym momencie rakieta między ślepia piękne to.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 years later...

Mnie kiedyś zaskoczył "mózgowiec" na Jupiterze w budynku z dokumentami.Szukałem schronienia przed nocą.Wbijam pięterko 1. Oooo schiza się załancza.Mówie kontroler albo burrer.Miałem Abakana dopiero co kupionego,jeden F1, 2 apteczki naukowe i2 bandaże.No to ide mówie ,Amunicja Ppanc i jazda,Schodki pierwsze,uff czysto,Wychodze wyżej.Długi korytarz.Wyskakuje bestia jedna! Z 6 metrów przedemną, Seria poszła z nowiuśkiego kałacha a ten dziad mi go zabrał i w kont rzucił.Showałem sie.Mówie pójde i zabiore pukawke a ten bydlak stoi i pac mnie falą.Na wpół martwy się do biura jakiegoś chowam.Apteczka za 2000 rubli poszła.Odczekałem.Wychylam się i patrze. Jest brzydal jeden. Granata nie pośle bo Abakana do nieba wyśle w ten sposób.No to z nożem na dziada,Z doskoku mocno w łeb.Zdechł.A mnie to aż się krzyczeć z radości chciało.Abakana podniosłem i dzida z tamtąd jak najprędzej,Do stacji to miałem chyba rekord wtedy.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.