Ehhh półtora roku od premiery i S.T.A.L.K.E.R. 2 to wciąż tylko wydmuszka stalkeropodobna…w dodatku niedokończona i napakowana błędami…znaczy sorry anomaliami na każdym szczeblu. Straciłem nadzieję, że kiedykolwiek ta gra zbliży się choć do poziomu trylogii pod wzgledem chociażby A Life. Niestety widać na każdym kroku,że robią ją ludzie kompletnie bez przywiązania czy znajomości oryginalnej trylogii bo wszystkie najważniejsze cechy i detale znane oraz tak lubiane przez nas zostaly albo zignorowane albo zmienione. Znani stalkerzy, ugrupowania, mutanty, miejscówki, historia, wydarzenia, mapa i lokacje itd. Sprawiają, że dla mnie to jest bardziej nie kanoniczny fanfiction w stylu modów niż pełnoprawny sequel….
Można było zmodernizować grę i rozszerzyć tak by zainteresować większą grupę odbiorców bez niszczenia czy zmian tego co każdy fan serii znał i uwielbiał, ale GSC temu nie podołało. Szkoda bo Potencjał jest oraz solidne podstawy i zapewne dopiero moderzy za kilka lat go w pełni wykorzystają. Sporo problemów można śmiało zrzucić na UE5, jego starszą wersję oraz niedoświadczenie developerów w jego wykorzystaniu. Optymalizacja nadal jest kiepska i gra wpi3rdala móc procesora tak, że nawet kombajny do gier jak Ryzen 7800x3D czy 9800x3D dostaje czkawki…a moj 5800x3D w niektórych momentach ledwo zipie i błaga o litość😅 AI jest baaardzo szczątkowe i nie dorasta do pięt chociazby tej z Cienia Czarnobyla, bańka wokół gracza gdzie spawnuja się stalkerzy i mutanci kiepsko sobie radzi z imitacja żyjącego swiata….jest pusto i nawet sam świat wydaje się dekoracją a nie realnym miejscem bo roślinność i objekty w zaden sposob nie reagują na anomalie, stalkerów, mutantów czy granaty, a sama fizyka też jest biedniejsza.
Wiele lokacji jest niewykorzystanych zupelnie, oświetlenie w budynkach jest bardzo zabugowane i niejednostajne itp itd…mozna wymieniać godzinami.
Najgłupsze są zmiany na lokajach. Czego pilnują Magazyny Wojskowe? Gdzie jest bariera? Radar to jakieś g.. na skraju mapy. Agroprom dno. Po co komu Dzicz skoro można ją obejść dookoła. Jantar po co to komu. Bagna gdzieś tam nie wiadomo gdzie… Za to Powinność ma bazę 500 metrów od Sarkofagu.. No ja jebie.. i te pozostałe lokacje. Ja nie wiem tam się toczyła bitwa na łuku kurskim? Tysiące czołgów btr bwp… Jakieś WIĘZIENIE! Co to tam robi? Brakuje tylko lotniska.. Zona w podstawkach to pusta strefa czasami z stalkerami? A tutaj co 50 metrów lokacja.. co 30 metrów przeciwnik.
Gra spierdolona po całości.. Nie godna nazwania jej Stalkerem. Jest to bubel jakich mało.
Może gdyby to nie był Stalker tylko jakiś randomowy tytuł to jeszcze by to przeszło ale to?!
Trochę jak Gothic 4 (JEST W KANONIE I CH…)
Po takiej ilości modów spodziewałem się czegoś innego a nie gry z trzema karabinami na krzyż..
Zgadzam się co do przemeblowania mapy Zony…..kompletnie wykrzacza się przez to historia i wydarzenia z poprzednich części bo nic już nie pasuje i nie ma zadnego sensu. Ja rozumiem, że chciano odświeżyć mapę, rozbudować ją i przybliżyć do realnej strefy jednak zrobiono to totalnie bezmyślnie. Można bylo wykorzystać chociażby szkielet mapy z oryginalnej trylogii czy nawet modów jak Anomaly, ktore ma fajną mapę ze wszystkimi lokacjami umiejscowionymi zgodnie z kanonem i można bylo jak rozbudować wzdłuż i wszerz czy nawet dodać mniejsze lokacje pomiędzy tymi znanymi i byloby to duzo lepsze rozwiązanie niż to co zrobiło GSC. Teraz nic nie ma sensu i zmiana tego 1 elementu wymusiła 50 kolejnych zmian. Dodatkowo cała fauna i flora się zmieniła, znane i swojskie wierzby, topole, brzozy, swierki itd zastąpiono w wiekszosci randomowymi assetami tak samo jak krzaki, gdzie niby jest ich sporo ale są umieszczone totalnie na pałe bez ładu i składu i na dokładkę wkoorwiający LOD i wyskakiwanie drzew 100m przed oczami zabija immersje całkowicie.
Mutanty to w ogóle tylko przypominają wyglądem znane z poprzednich części bo zachowują się zupelnie inaczej i staly się głupsze i ograniczone w zachowaniu i na dokładkę odporniejsze na pociski. Ślepe psy nie mają nawet krzty swoich zachowań z trylogii, Niby pies też lata jak poj3bany tworząc pierdyliard klonów, Pijawka straciła swoją taktykę polowania i tylko lata wokół gracza jak po szufli amfy znikając i pojawiając się bez żadnego sensu czy strategii, Burer upodobal sobie strzelanie z giwer lezących wokół i to nawet jak wszystkie wcześniej rozładujemy itd. Stalkerzy dają tylko bardzo złudne wrażenie, że mają jakiś cel czy szczątki intelektu, a tak na prawdę zachowują się jak boty z kiepskich gier z początku wieku, a Stealth w serii Snajper od Ci games działał lepiej niż tu…. Nawet dla zbieraczy chłamu gra nie daje satysfakcji bo każdy schowek czy miejscówka jest wypełniona praktycznie tym samym szmelcem w duzej ilości gdzie konserw, kiełbasy, wody jest od zajebania po kilka sztuk. Anomalie są ok ale też czuć, że nie maja zadnego wpływu na świat i obiekty wokół, a artefaktu to już w ogóle zjebano z założenia…bo poza Zoną tracą swoje właściwości wiec jaki sens miałoby w ogóle zapuszczanie się na teren strefy by je zbierać
Gra miejscami wyglada bardzo ładnie i detali w budynkach jest mnóstwo, ale co z tego skoro wszystko jest dekoracją tylko i pancerne szafki, stoliki, krzesła czy inne elementy nie drgną nawet po rzuceniu granatu.
Na koniec sama rozgrywka straciła swój klimat i stalkerowską tożsamość i przybliżono ją do typowego ubisoftowego far cry czy innego generycznego open worlda.
Jedyne co na prawdę jest fajne to dźwięk broni i ogólnie gunplay byłby bardzo mocnym punktem gdyby nie fakt, że pukawki są strasznie słabe, mutanty i stalkerzy to gąbki na pociski, a kiepska interakcja kul z obiektami(a raczej jej brak) psują przyjemnośc ze strzelania( choć jest kilka modów na lepsze efekty trafień i krwi, ktore to trochę naprawiają)
Dokładnie. Niestety S2 to dno. Tragiczna gra. Nie ma klimatu nie ma nic. Z jednej strony wszystko znane z podstawki jest rozpie… z drugiej historia nie ma sensu. Parę przykładów:
W podstawce nie szło wybudować nic poza Kordonem bo im to non stop emisji rozwalały. Tutaj kompleks z Podziemiami kilometr od elektrowni? Proszę bardzo! Mało tego nad zoną swobodnie latają helikoptery jeżdżą po niej czołgi btr i bwp więc powstaje pytanie jakim cudem istnieje tam jakieś życie? Skoro założenie było takie, że strefa to zakazane miejsce i wszyscy trup albo więzienie. Zresztą pierwsza wiocha jest jeszcze głupiej zlokalizowana niż wioska na Kordonie. No i budynek na Hałdzie co to ma być? Kto w Zonie śmiertelnej i radioaktywnej postawił by taki bunkier i po co? Absurd.. brakowało tylko Arki nad Sarkofagiem.
Promieniowania prawie nie ma, anomalnie Panie jakie anomalie z każdej da się wyjść.
Mutanty te żałosne resztki? Pijawkę ubiłem zwykłą strzelbą po 3 minutach gry.. o reszcie mutantów się nie wypowiem bo nie kopie się leżącego i twórców. Żenada
No i te frakcję.. Powinność to jakieś leszcze na poziomie nie wiem Renegatów z CN jakaś baza w rozpadającej się ruderze położonej 500 metrów od Sarkofagu.. Nic nie mogą i nic nie robią! Serio jedna z dwóch największych frakcji to leszcze? I na jakiej zasadzie oddali swoją główną bazę w Rostoku? Przecież to bez sensu. Inne pytanie skąd przyszła tam Wolność? Z Magazynów.. przecież ta lokacja nie ma sensu nic nie pilnuje.. jakiś dramat. Hangar na wysypisku mogli sobie darować. Miejsce gdzie mogłeś się ukryć zamieniona w jakieś g… Generalnie mapa sensu nie ma. Jest więc i Radar Duga… i radar z gry.. I co to ma dać? Przed kim to miejsce chroni skoro jest położone dalej od elektrowni niż baza Powinności czy Hałda..
Generalnie Zona jest za mała w tej grze.. Lokacje są zbyt mocno wjebane byle gdzie na mapę plus po prostu dodane nie wiadomo po co?
Jednostka wojskowa z setkami czołgów. WIĘZIENIE! O co tutaj chodzi?
Żenada
@Marcx No to jeszcze troszkę do wersji 5.0.0… już zaraz będzie wersja 2.0.0 i update na UE 5.5.4, który może naprawi kilka problemów, ale zapewne pojawi się w ich miejscu masa innych związanych z nowym silnikiem Ehh w tym tempie może za 3-4 lata gra będzie gotowa….o ile wcześniej jej developerzy nie porzucą, albo moderzy wykonają czarną robotę za nich…jak zawsze z resztą
Ja nie grałem i pewnie jeszcze przez dużo lat nie zagram ale jak tak sobie oglądałem te filmiki to najbardziej bolało mnie jak patrzyłem jak ludzie zwiedzają te wszystkie miejscówki, otwierają plecaki, niszczą skrzynki itd, a tam ciągle wypadają te chleby, kiełbasa, flacha i energetyk i tak w kółko. Niby w pierwszej trylogii też byly w sumie te przedmioty ale gra nie byla tak wielka i długa żeby to tak rzucało się w oczy. Broni i pancerzy też nie ma jakoś wiele więcej chyba jakby policzył dokładnie. No i tam też mieliśmy kupę różnych modów, które dodawaly z biegiem czasu różne rzeczy, a to crafting jak w anomaly, a to wytwarzanie artefaktów czy ich różne modyfikowanie. A tu dwa lata już po premierze? A mody to jakieś pierdoły same chyba.
Tu w S2 jednek chyba już się prosiło się od początku dodanie jakiegoś systemu craftingu jak w anomaly, większej różnorodności przedmiotów. Nie trzeba by się w to bawić ale nie zbierałbyś ciągle tych samych 4 rzeczy, a jakbyś chciał to byś nie wiem wytwarzał sobie jakąś amunicje, składał czy naprawiał pukawki czy kombinezony. Czy nawet poszedlbyś sprzedać to jako klamoty ale nie byłoby tej monotonii i bezsensowności rozwalania kolejnej skrzynki bo wiesz, że tam znowu będzie….
Moje refleksje spisane w kilka tygodni po premierze i godzinach gry jeszcze przed jakimikolwiek oficjalnymi poprawkami.
STALKER 2
Oto lista rzeczy, które rzucają się w oczy po 1 uruchomieniu gry po premierze a chciałbym je widzieć naprawione jak najszybciej:
- dwa przyciski do czterech przedmiotów. Ludzie, ależ to jest EKSTREMALNIE wpieniające!!! Mimo wielu godzin spędzonych w grze nie mogę się do tego przyzwyczaić.
koślawa proteza A-Life (bo wprowadzenie prawdziwego A-Life zajmie pewnie długie miesiące, o ile nie lata). Trzeba to zmodyfikować tak, żeby to chociaż dawało iluzję działania, tj. nie spawnowało graczowi przeciwników i potworów za plecami gracza w nieskończoność, również w wyzwolonych lokacjach. I żeby stalkerzy chociaż udawali, że wychodzą gdzieś z bazy albo do niej wracają. Teraz tak nie robią, bo to nie ma sensu, zaraz będzie ciemno
stanowczo zbyt szybki cykl dobowy. Tutaj czas nie płynie - on tu ZA-PIER-DZIE-LA jak zwariowany. Rano wychodzę z bazy i po przejściu kilometra zapadają ciemności?!
brak możliwości przeczekania nocy w polu - nie prześpisz się w przydrożnej chatce. Możesz tylko położyć się do wyrka w bazie i tutaj nie ma opcji ustawienia budzika, zawsze przesypiasz ściśle określoną liczbę godzin.
ślamazarne przemieszczanie się po mapie (przeciążenie, sprint szybko wyczerpuje pasek wytrzymałości), “szybka podróż” jest kosztowna i trudno dostępna. Rozumiałbym gdyby to było spowodowane mnogością anomalii i mutantów, ale tych jest niezwykle mało.
brak lornetek i noktowizji (!!!) mimo że np. pułkownik Powinności, którego spotkałem miał noktowizor na hełmie.
brak systemu plecaków i niedostateczny udźwig - utrudnianie graczowi życia na siłę.
latarka która świeci jakby chciała a nie mogła - tj. na kilka metrów. Mogę przysłać GSC nową współczesną latarkę LEDową żeby zobaczyli jak takie urządzenie działa i że w prawdziwym życiu po jej włączeniu da się oświetlić drugi koniec zwykłego pokoju. W Stalkerze 2 - nie. Budowanie napięcia nieudolne i na siłę.
AI przeciwników które wykłada się prawie na każdym kroku. Wrogowie potrafią dostrzegać nas przez ściany, komunikują się telepatycznie z resztą kolegów (jeśli jeden nas zauważy - to nawet jeśli go natychmiast zabijemy po cichu, on zdąży ostrzec resztę) i zawsze wiedzą gdzie jesteśmy - również telepatia?
balans potworów i ich słabe punkty. Potwory są po prostu niedorzecznie żywotne - trzeba wywalić w nie tyle ołowiu ile same ważą zanim zechcą łaskawie zdechnąć. Chyba tylko ślepe psy, kabany i tuszkany zrobiono poprawnie.
balans ludzkich przeciwników i ich słabe punkty. Niektórzy są OK, ale spotykałem masę gąbek na pociski i już nawet strzał w nieosłoniętą głowę ich nie zabijał
balans broni i amunicji. Karabiny kalibru 5,56 mm zadają MNIEJSZE obrażenia niż 5,45 mm? Przecież to się kupy nie trzyma! Makarow 9x18 mm który wali mocniej niż USP kalibru .45 cala to po prostu jakieś JAJCA. Podobnie Mac-10 który w czarodziejski sposób zadaje prawie 3x mniejsze obrażenia niż USP, mimo że strzela dokładnie tym samym pociskiem. W ogóle to bronie używające tej samej amunicji, z lufą tej samej długości - potrafią zadawać różne poziomy obrażeń, co jest idiotyzmem.
bezużyteczne PDA w którym wszelkie zakładki oprócz mapy i dziennika są zupełnie zbędne, mogłoby ich nie być. Nie ma natomiast tego, co by się naprawdę przydało: historii wiadomości i rozmów, listy frakcji z dokładną historią i opisem, nie da się dowiedzieć jak są do nas nastawione, nie ma encyklopedii i opisów potworów gdzie byłyby wyszczególnione ich słabe punkty. PDA centrum życia w Zonie nie istnieje.
spartolony i robiony pod konsole interfejs. Zawiera ładne ikony, olbrzymie napisy - I PRAWIE ŻADNYCH INFORMACJI. Nie ma zegarka, trzeba w PDA sprawdzać godzinę. Nie wiem jaki jest mój obecny poziom zaspokojenia głodu. Nie wiem mam sumaryczną ochronę przed chemią, promieniowaniem, prądem psioniką etc., wszystko trzeba sprawdzać w pancerzu i kalkulować samemu. Nie wiem jakie dokładnie bonusy dają artefakty. Są tylko poziomy “niskie”, “średnie”, “wysokie” - WYPCHAJCIE się takimi opisami. Okienka ekwipunku i handlu są żałośnie małe. I tak dalej.
bardzo ograniczony zakres ruchów Skiffa. Facet nie potrafi chwycić się krawędzi i podciągnąć, co jest standardem od jakichś 15 lat. Przez to żeby wejść na jakiś wyższy obiekt trzeba kombinować jak koń pod górę.
błędy techniczne. Znikające napisy, znaczniki zadań, postacie wpadające w tekstury, postacie blokujące dojście do pokoju z handlarzem (w ten sposób straciłem dojście do jednej ważnej osoby) i cała masa innych niedoróbek utrudniających zabawę. Co gorsza, postacie nie resetują się po ponownym uruchomieniu gry - stoją jak beton tam, gdzie były.
pusty świat w którym niewiele się dzieje. Potwory znajdują się głównie tam, gdzie mają być - tj. w miejscu rozgrywania zadania lub zlecenia, odpalają się w określonych momentach - np. przy skrytkach. Spotkanie ich po drodze to ogromna rzadkość. Anomalie występują bardzo rzadko i gdyby nie ten przeklęty pasek stammy można by było po Zonie hasać jak zając.
loot. On jest po prostu zbyt obfity. Apteczki i bandaże sypią się całymi stertami, amunicji nigdy mi nie brakowało, zwłaszcza gdy zacząłem łupić skrytki. Tu nie ma żadnej walki o przetrwanie ani zastanawiania się czy warto wchodzić w potyczkę. Bo i “unikanie potyczek” z obecną protezą A-Life jest niemożliwe, można co najwyżej uciekać gdy znienacka za plecami zmaterializują się bandyci. Ale żeby dopełnić całości skóry z chimery nie ściągniesz bo po co …. o naszywkach nie wspomnę.
burze są imponujące i czuć ich potęgę, ale wydarzają się ZA CZĘSTO. Przez połowę czasu gry towarzyszą mi gromy i wiatr, noooooosz ludzie…
zasoby handlarzy. Nikt w Małej Zonie nie ma zwykłej strzelby powtarzalnej?? (zbawienie w przypadku napotkania pancernych pijawek)? Jakieś embargo czy co?! Podobnie z amunicją 5,56 mm mimo że ona jest gorsza od 5,45 której mają po sufit. Jedyne wyjście to olanie głównego wątku i eksploracja na własną rękę.
brak możliwości samodzielnej konserwacji broni i stroju, brak jakichkolwiek zestawów do czyszczenia broni czy naprawy pancerzy.
przegięte ceny za naprawę wyposażenia
nieopłacalne misje poboczne. Zapłata jest najczęściej znacznie niższa niż koszt zużytych apteczek i amunicji oraz naprawy uszkodzonego sprzętu.
ubogi arsenał. GSC chyba nie zdaje sobie sprawy ilu z ich klientów to fani uzbrojenia strzeleckiego i/lub grało w rozbudowane modyfikacje “jedynki” - a teraz są rozczarowani. Znalazłem sterty dobrze znanej amunicji 7,62x39 mm - ale da się jej użyć tylko w jednym jedynym RPD. W grze nie ma nawet jednego z całej gamy karabinów szturmowych używających tej amunicji. Podobnie z 7,62x51 mm NATO - BARDZO mi brakuje SA-58, HK 417 albo FN-SCAR-L. Już nawet nie domagam się Grota (chociaż Kharod wyglądający jak czeski CZ 805/807 jakoś się znalazł), ale większy arsenał byłby bardzo pożądany. Skoro wiele broni i animacji zostało “pożyczonych” z modów - to czemu tak mało?
Podsumowując. Jestem fanem Stalkera od dnia premiery w 2007 roku S.T.A.L.K.E.R. S o C. Grałem we wszystkie części i we wszystkie modyfikacje od pierwszych nieudolnych dla SoC po amatorsko zrobione przez fanów EFP, GAMMA,CUSTOM itp. Ogromne rozczarowanie, zrobiono strzelankę dla konsolowców czyli 10-12 latków. Do takiego Stalkera już nie wrócę. Miała być ewolucja, a to jest zwykły paździerz 4/10 na kilka dni …później refleksja. Gra jest skopana i została dawno wywalona z dysku, jakieś tam patche wychodzą ale dalej nie ma nawet ćwiartki z tego co powinno.
Ta gra jest N I E do naprawy. Musiano by zmienić 70% wszystkiego tak jak 70 % wszystkiego co pamiętamy z trylogii tutaj NIE istnieje. PDA z trylogii tutaj …to nawet nie podróbka tylko jakaś proteza. Sloty wyposażenia zmniejszone o POŁOWĘ interfejs …przeniesiony z konsol. No i brak SDK by cokolwiek próbować naprawiać. Wiemy jak wygląda całkowicie przerobiony CoP, SoC… i jestem skażony wizją gammy etc. ale S.T.A.L.K.E.R. 2: Heart of Chornobyl przy tych wymienionych to jak ubogi krewny.
Stalker 2 jest grą konsolową z portem mniej lub bardziej udanym na pc. Co ciekawe ja grałem od dnia premiery na Xbox series s i grało się dosyć dobrze. Nic mi nie zacinało a ludzie z kombajnami pc płakali że gra muli. Ja nie narzekałem (a gram w gry komputerowe, później i konsolowe przeszło 30 lat).
Trzeba zrozumieć przeznaczenie. To jest gra na konsolę. To widać słychać i czuć…
Klimat. Stalker był poradziecki. Oddawał tamtego ducha czasu - upadłego imperium. Biednie, szaro, beznadziejnie. Jedyna nadzieja że jak ten szabrownik zwany szumnie stalkerem (chabar prinios ? szaber przyniósł ?) dotrze do Monolitu to jego marzenia się spełnią. Stalker 2 to takie nie wiadomo co. Poradzieckie być nie może bo ukr odcinają się od tej przeszłości tak jak my od PRL. To wyobraźcie sobie jak zrobić grę osadzoną załóżmy w PRL ale zamiast bloków Gierka i pgr-ów dajecie muzeum wsi radomskiej. Przecież w tej grze nawet nie ma Czej o imieniu nie wspominając .
O błędach spawn bańkach już było pisane. Generalnie gra jest jaka jest. Nawiązuje do uniwersum (anomalie, artefakty striełok, szrama) ale nie do klimatu którego tam nie ma.
Gra jest jaka jest. Ładnie wygląda, fajnie się strzela. Jest dosyć duża i ciekawa. Jak na dzisiejsze standardy to jest i tak super w tym zalewie chłamu który dziś wydają. Ja tam lubię i mnie się podoba. Jak pisał Asnyk “Trzeba z żywymi na przód iść po życie sięgać nowe. A nie w uwiędłych laurów liść z uporem stroić głowę.” Tyle ode mnie…
Akurat powstało wideo z dłuuugą listą tego czego brakuje względem trylogii, o wielu z nich pisałem wyżej Nie mała część z nich to drobiazgi jednak właśnie te drobiazgi i detale tworzą unikalny klimat S.T.A.L.K.E.R.a , ale obecne GSC kompletnie tego nie rozumie bo tak jak pisałem nie mają żadnego doświadczenia z oryginalną trylogią czy wiedzy i przywiązania do serii. Z kolei inne niedoróbki to “zasługa” UE5, a jeszcze inne to zwykłe lenistwo lub niedbalstwo lub brak kompetencji i pójście na łatwiznę.
Owszem, do kilkunastu punktów można się przyczepić, ale ponad 100 ze 150 to smutna prawda, której psychofani GSC czy S.T.A.L.K.E.R. 2 nie widzą albo bzdurnie tłumaczą, że to wina tylko nostalgii i tych rzeczy nie było albo jak kolega wyżej napisał, że to zrozumiałe bo gra robiona z myślą o konsolach i “unowocześnienie”, a raczej “sFarCry’owienie” bo unowocześnieniem czy modernizacją bym nie nazwał tego, że w grze nie ma funkcji albo są o wiele gorsze niż te, które były w tytule z 2007 roku a nawet i z 2003r. bo część z tych ficzerów była już w pierwszych buildach. Sama rozgrywka stała się bardzo generyczna i niewyróżniająca się od pierwszych lepszy Far Cry czy innych Open World FPS.