Witam! Postanowiłem wrócić do tego moda po dłuższej przerwie i mam mały problem. Gdy spotykam bagiennego doktora, to nie można z nim przeprowadzić dialogu, w którym daje on nam zlecenia rozpoczynające główną fabułę gry. Jest tylko “Cześć!” Zrobiłem już mnóstwo różnych zadań pobocznych i zachodzę w głowę o co chodzi, czy może coś jeszcze trzeba było wcześniej zrobić tylko zapomniałem czy co? Za pierwszym razem w ogóle takiego problemu nie było. Proszę o podpowiedź…
21 godzin temu, aaa1112 napisał(a):
Proszę o podpowiedź…
@aaa1112 Spróbuj wczytać ponownie zapis przed rozmową.
@aaa1112 ale spotkałeś go po drodze czy w jakimś miejscu co stoi?
Coś mi się kojarzy, że np przez przez jakiś czas stał w Bazie Czystego Nieba i wtedy z nim się gadało i dawał zadania na szukanie dokumentów? Ale czy to było w tym modzie czy w CoCku to już nie pamiętam bo dawno w tego nie grałem.
Spotkałem doktora już trzy razy. Pierwszym razem na badnach, drugim na bazie i trzecim z powrotem na bagnach i jak nie było dialogu tak nie ma. Nie pomaga wczytywanie gry przed rozmową, po rozmowie, przed przejściem na bagna i po przejściu na bagna.
@aaa1112 w starym poradniku jest napisane, że po oddaniu przesyłki Bagienny Doktor daje zadania na sprawdzanie miejsc. Miałeś już jakiegoś questa żeby mu coś zanieść?
Albo sobie zerknij na yt.
Ojej to jest chyba to o czym zapomniałem i jakimś sposobem pominąłem. Dzięki za uświadomienie i gram dalej ![]()
Tym czasem mam przesyłkę dla doktora, ale za ch… olerę nie da się go znaleźć na tych bagnach. Tracę już cierpliwość. Chodzę już tam wzdłuż i wszerz chyba z pół godziny, zjada mnie to dziwne promieniowanie czy co to tam jest, bo zdrowie ubywa a nie ma informacji dlaczego, a doktora nie ma. Przydałaby się w takiej chwili jakaś metoda na jego przywołanie, jakiś skrót klawiszowy, kod czy coś żeby nie chodzić jak głupek w kółko…
Cytat
Chodzę już tam wzdłuż i wszerz chyba z pół godzi
Kto nie ma w głowie ten ma w nogach ![]()
No bo nie łazisz i go nie szukasz tylko idziesz do bazy czystego nieba i robisz np drzemkę co godzinkę i po obudzeniu sprawdzasz czy się nie pojawił, jak nie to znowu spanko i tak do skutku, aż przyjdzie. ![]()
Wreszcie znalazłem tego dziada. Ale ile nerwów to kosztowało… Był daleko daleko wgłąb lokacji. Na metodę na drzemkę nie wpadłem ![]()