Brak Rozmowy

Witam.Gram w Fotografa wszystko jest ok lecz po wyjściu z baru (bez glejtu) osobnik który stoi niedaleko i powinien nam powiedzieć byśmy udali się do sklepu nic nie mówi.Próbowałem wczytywania save,reinstalacji moda i nic.

30 minut temu, blablabla napisał:

Witam.Gram w Fotografa wszystko jest ok lecz po wyjściu z baru (bez glejtu) osobnik który stoi niedaleko i powinien nam powiedzieć byśmy udali się do sklepu nic nie mówi.Próbowałem wczytywania save,reinstalacji moda i nic.

A gadałeś z kolesiem przy barze? Wygadał się? Jak nie to idź pogadaj, jeżeli tak to idź sprawdź czy możesz do sklepu wejść.

Wszedłem do baru wysłuchałem gościa celującego we mnie ze śrutówki potem bełkot gościa w płaszczu .

1 godzinę temu, blablabla napisał:

Wszedłem do baru wysłuchałem gościa celującego we mnie ze śrutówki potem bełkot gościa w płaszczu .

Wykonaj zadania dodatkowe może, odejdź z tamtego miejsca, zapisz i wczytaj grę i idź tam jeszcze raz.

A długo przy nim stoisz i czekasz?? Opcja rozmowy się po jakimś czasie dopiero aktywuje.

Najwyżej wrzuć save to ci to przejdę, też zaczynam grać(no trochę dalej jestem).

Jak znajdziesz płaszcz dla Drona to napisz gdzie jest, bo w/g poradnika w pewnym domku a tam go nie ma i kapa na razie…

Płaszcz dla Drona może być w kilku miejscach, po prostu przeszukaj całą wioskę uważnie, gdzieś go znajdziesz. Tak samo notes i inne rzeczy w modzie, mają kilka miejsc spawnu.

Jeśli do baru dostałeś się używając glejtu to po rozmowie z Żyłą (gość co mierzy do ciebie ze śrutówki),załatw sobie piwo i skieruj się do małego domku na obrzeżach wioski .Czeka tam przewodnik schlany na potęgę,poratujesz go piwem i powinno dalej ruszyć .

ps. czytaj uważnie dialogi to wiele wyjaśnia.

Wczytałem save zanim wszedłem do baru,zrobiłem wszystkie zadania (płaszcz dla Drona,spotkanie z Panem tao czy jakoś tak,zabrałem notatkę dziadka obok komina) wracam ,gość celuje ze śrutówki coś mówi , wychodzę i nic,facet który powinien nam dać wskazówkę milczy.

A jak się do baru dostałeś ? Ten gość ze śrutówka daje wskazówkę a nie klient przed barem .

Gość ze śrutówką mówi nam że nie wejdziemy bez glejtu więc wychodzimy i zwraca się do nas gość w płaszczyku i mówi byśmy poszli do sklepu a sprzedawca nam pomoże.Bynajmniej tak powinno byc.

To może pomimo braku wskazówki spróbuj pogadać ze sprzedawcą w sklepie.

58 minut temu, Ranger801 napisał:

To może pomimo braku wskazówki spróbuj pogadać ze sprzedawcą w sklepie.

Chyba krzycząc za drzwi bo w futrynie stoi braciak i nie przepuści nim skrypt nie puści :stuck_out_tongue_winking_eye:

Hehehe nie mogłem się powstrzymać.

Zacytuje kolegę Cichego z poradnika

Cytat

Do Baru nie wpuszcza nas dwóch koluniów bardzo nie miłych - wycofujemy się i słuchamy Waśki który stoi pod barem - radzi w sprawie przejścia pomówić z człowiekiem w sklepie spożywczym - tak robimy

W drzwiach sklepu na rozwidleniu dróg przy wejściu do wioski Braciaków stoi brachol który powinien nas przepuścić do sklepu .

Problem rozwiązany.Przez moje niedopatrzenie nie dostarczyłem listu do Sidora i skrypt nie zadziałał.Dzięki wszystkim za chęć pomocy.