Szczerze mowiac to maja rownie malo wspolnego. W stalkerze jest mowa o czarnobylu w ksiazce o ile dobrze pamietam bylo kilka “stref” i nie bylo frakcji, nawalania do mutantow itp. Sa stalkerzy ktorzy zbieraja artefakty, wojsko, ktore ich gania i “legalni zbieracze” czyli naukowcy. Ksiazka ma swietny klimat czego o grach nie da sie niestety powiedziec a szkoda. Polecam przeczytac kazdemu kto gral w stalkera i zobaczyc jak naprawde powinna wygladac ta gra.
Cieszę się , że ktoś jeszcze czytał książkę.Czy uważasz , że bliższa fabule książkowej jest
gra Cień Czernobyla niż Czyste Niebo , jeśli grałeś oczywiście ?
Wlasciwie to ksiazka i gra maja 5 wspolnych rzeczy tu i tu sa artefakty, naukowcy, anomalie, zona i stalkerzy.
Ja też niestety nie czytałem, bardzo żałuję, ale czekam już tylko, aż będzie dostawa w księgarni
Ale wróćmy do tematu ![]()
Stalker - ang. prześladowca - tak dla ścisłości ![]()
Co do książki niestety nie czytałem… ale kto wie może sobie poczytam :lol:
Tak, gra i książka wielokrotnie się rozmijają, ale też mają parę rzeczy wspólnych.Na przykład taki “owak” (artefakt), jest romnażającą się przez podział baterią, używaną w książce do zasilania samochodu -ciekawe co by zrobili naprawdę producenci paliw- a w grze, bateria służy do podnoszenia stanu energii ciała.
Tak, masz rację. Ale IMO, książka i gra nie mają ze sobą wiele wspólnego, prócz Zony i oczywiście nazwy. Słowo S.T.A.L.K.E.R. to skrót powstały ze słów: Scavenger (Padlinożerca), Trespasser (Intruz), Adventurer (Wędrowiec), Loner (Samotnik), Killer (Zabójca), Explorer (Badacz) oraz Robber (Rabuś). (Wikipedia). Oczywiście mogę się mylić, więc nie bić ![]()