Darmowy (prawie) opał na zimę

Mieszkam ma wsi w domu jednorodzinnym. Dom nie jest duży i solidnie ocieplony. Do ogrzania go zimą wystarczało mi 2 tony węgla i kilka metrów sześciennych drewna.

Aktualne ceny węgla zmusiły mnie do szukania alternatywnego rodzaju opału. Na Youtube zobaczyłem film - DARMOWY BRYKIET DO OGRZEWANIA - https://www.youtube.com/watch?v=hF0QuuHah5Y&t=16s i postanowiłem spróbować. Dlaczego brykiet? Otóż robię go sam z różnego rodzaju papieru, głownie z kartonu, trocin no i wody. Karton i trociny mam za darmo. Koszty są minimalne - cena wody i prądu, który zużywa wiertarka podczas mieszania kartonu, trocin i wody.

Zacząłem na próbę od ręcznego ugniatania masy w doniczce na kwiatki. Próby spalania wypadły pozytywnie. Zastosowałem rurę PCV i prostą dźwignię do wyciskania.

Teraz zrobiłem sobie konkretną metalową prasę i i zacząłem produkcję na całego.

Taka była ewolucja moich brykietów -

To tyle. Nie piszę nic o polityce, bo nie chcę się denerwować.

6 polubień

@smox A zgłosiłeś w gminie działalność gospodarczą i dostałeś NIP?

1 polubienie

1 godzinę temu, kondotier napisał:

@smox A zgłosiłeś w gminie działalność gospodarczą i dostałeś NIP?

No, oczywiście😀 Zgłosiłem produkcję brykietu i przy okazji produkcję bimbru🤣Może dostanę jakieś dofinansowanie?

1 polubienie

@smox Tylko najpierw opatentuj tak pomysł na brykiety, jak i na narzędzia do produkcji.

@kondotier, zarówno brykiet jak i prasy do jego produkcji są w użyciu od dawna. Poszukując informacji w internecie sam byłem zdziwiony ile jest filmów o produkcji brykietu i to z różnych krajów.

Brykiet można też kupić w odpowiednich sklepach za około 20 zł za 10 kg.

@smoxA może zamiast robić brykiet faktycznie idź w " i przy okazji produkcję bimbru" jak będziesz dobrze działał to na wungiel po nowych cenach nawet zarobisz. :rofl:

A jak wpadniesz to dwa lata będziesz się ogrzewał na koszt państwa :blush: Normalnie sytuacja “win win”.

Godzinę temu, tom3kb napisał:

idź w " i przy okazji produkcję bimbru" jak będziesz dobrze działał to na wungiel po nowych cenach nawet zarobisz. :rofl:

Wiesz @tom3kb, jest takie powiedzenie - “Na ludzkiej krzywdzie jeszcze nikt się nie dorobił”. Więc handel bimbrem całkowicie odpada.

A tak poważnie mówiąc, to własnoręczna produkcja brykietu sprawia mi sporo radochy i satysfakcji. No i sporo zaoszczędzę😀 Tym bardziej, że wraz ze zdobywaniem doświadczenia idzie mi coraz lepiej.

1 polubienie

@smox mnie ciekawi jaka jest tego kaloryczność w ogóle w porównaniu do nawet lichego drewna czy węgla. Czy to w sumie opłacalna zabawa. No chyba, że masz w ciul papieru i trocin, najlepiej za darmo :slightly_smiling_face: plus sporo wolnego czasu to w sumie czemu nie, można popróbować co z tego wyjdzie.

Pasowałoby zrobić eksperyment np napalic drewnem, węglem czy tymi brykietami (albo mięszać) i zobaczyć jakie temperatury, ile tego idzie, co ile trzeba dorzucać tylko teraz jak tak gorąco to za bardzo nie ma jak.

W dniu 17.07.2022 o 22:19, smox napisał:

Więc handel bimbrem całkowicie odpada.

A na potrzeby własne ?? W końcu też rozgrzewa :blush:

W dniu 17.07.2022 o 22:25, tom3kb napisał:

mnie ciekawi jaka jest tego kaloryczność w ogóle w porównaniu do nawet lichego drewna czy węgla

Tragiczna. No tyle, że jest to powiedzmy produkt “ekologiczny”, no i jak materiały masz za darmo, no i duuuużo czasu… W końcu na bezrybiu i rak ryba.

Kaloryczność takiego brykietu sporo podniosłoby nasączenie go np. przepracowanym, zużytym olejem silnikowym, ale wtedy ekologia idzie się j…ć :blush: Zresztą prawie wszystkie ewentualne dodatki, które można by rozdrobnić i wymieszać i które podniosłyby wartość opałową takiego brykietu (oprócz zużytego olej przykładowo plastik, stare opony) pochodzą z przeróbki ropy naftowej…

Ale gdyby ktoś był zainteresowany zmieszanym paliwem (benzyna+ ropa), spuszczonym z omyłkowo źle zatankowanych aut, to proszę o PW. Ilość różna, czasami kilkadziesiąt, czasami kilkaset litrów miesięcznie może być do odbioru, tylko transport własny. W Trzebini jest rafineria, ale oni detalem zainteresowani nie są, gdybym taką mieszankę dostarczał cysternami, to owszem, wzięli by z pocałowaniem ręki, przedestylowali i tyle.

Od razu mówię - w/wym mieszanka do aut się nie nadaje, nawet stare diesle (lata 80/90-te ub. wieku) miały opory, żeby to przepalić.

W dniu 17.07.2022 o 21:25, tom3kb napisał:

mnie ciekawi jaka jest tego kaloryczność w ogóle w porównaniu do nawet lichego drewna czy węgla.

2 godziny temu, apg2312 napisał:

Tragiczna.

Nie no, bez przesady. Robiłem próby przed rozpoczęciem produkcji i wypadły całkiem dobrze. Zaznaczam, że ugniatałem brykiet ręcznie, więc gęstość nie była za duża. Te ostatnie brykiety wyciskane na prasie są znacznie lepsze. Jest jednak jeden zasadniczy warunek - brykiet MUSI być suchy. Porównałbym kaloryczność do drewna iglastego. Jak patrzę na brykiet w handlu, to zastanawia mnie jego waga. 12 kostek może trochę większych od cegły waży 10 kg. Moje brykiety dobrze wysuszone są bardzo lekkie.