Euro 2012

No tak… Euro 2012… Stadiony dopiero na papierze, autostrady nie budowane… Jakie są Wasze odczucia związane z Euro 2012? Czy wypali, czy nie będzie to wielka klęska? Wypowiadajcie się :smiley: Ja osobiście wierzę w naszych :smiley:

z tymi drogami to było wiadome zobacz jak oni się za nie zabierają na drogach mamy naturalne ograniczniki prędkości (dziury) za Gryfinem jak się jedzie do Myśliborza to trzeba jechać środkiem bo na każdym pasie są takie dziury:) ale ponoć na Ukrainie ich autostradą takie jak u nas drogi tylko nie wiem czy to prawda

Gazeta Wyborcza pisała chyba w zeszłym miesiącu, że dróg na Euro 2012 nie będzie. To bardzo przykre, a w przyszłości okaże się uciążliwe dla kierowców.

Więcej info - Gazeta.pl

oni w ogóle nie mają wstydu.Na nic nie starcza im pieniędzy tylko zdzierają kasę od podatnika, a Sobie by od koryta odjęli kilka tysięcy złotych to już by było więcej pieniędzy. Ale nie jak to ?oni sobie nie mogą odjąć pieniędzy bo oni wykonują “ciężką” pracę.

Mimo wszystko to dobrze, że organizujemy to EURO. Jeśli ci na górze nie wstydzą się przed własnym narodem, to może zawstydzą się przed Europą.

według mnie skończymy autostrady i stadiony (chociaż te ostatnie to tylko są na papierze ) ale chyba się uda:D

To jak za PRL, malowanie trawy w wojsku

Ojciec mi kiedyś opowiadał, że za czasów jego młodości malowano nawet trawę na Placu Wolności we Włocławku, bo miał przyjechać Gierek, aby odebrać uroczyście nową drogę (“gierkówkę”, obecnie nazywaną P2, którą podobno wybudowano w kilka dni).

[ Dodano: 2009-03-01, 00:55 ]

w Polsce jest kilka niedokończonych autostrad

Wydaje mi się, że nie ma ani jednej ukończonej, bo np. A1 będzie ukończona wtedy, gdy zacznie się na północy a skończy na południu.

Nawet budynki są odnawiane tylko od strony ulicy.

To jak za PRL, malowanie trawy w wojsku i odnawianie fasad budynków. Gdzie my jesteśmy?

Ale to prawda, że w Polsce jest kilka niedokończonych autostrad. Nawet budynki są odnawiane tylko od strony ulicy.

Z tym znakiem to byl zart. :wink:

Gdy przekraczamy granice niemiecko-polska widzimy znak “roboty drogowe 400km”.

Zrobiłem tysiące kilometrów po niemieckich autostradach i nigdy nie widziałem podobnego znaku. Nie wiem jak jest z drogami w innych krajach europejskich, ale Niemcy mają je fenomenalne. Praktycznie nie ma do czego się przyczepić, nawet jeśli są remonty, to i tak objazdy są tak skonstruowane, iż zawsze nawet w bardzo dużym ruchu względnie szybko się je omija. Dla porównania ostatnio dużo jeździłem po Warszawie i po prostu dostaję czerwonej gorączki, na samą myśl, iż miałbym się tam wrócić. Po godzinie 18 droga ze Śródmieścia na Ursynów trwała ponad 2 godziny :evil: .

Gdy przekraczamy granice niemiecko-polska widzimy znak “roboty drogowe 400km”. :mrgreen:

Jest też problem z autostradami na euro 2012 :mrgreen: .

Kurde Y mi sie zjadlo. :stuck_out_tongue: Jak chcesz to mozesz poprawic. :mrgreen:

Ja licze żeby przegrali Polacy bo oni zawsze przegrywają a bardzo rzadko wygrają to ich nie wierzę

… - Elvis Scatter

… - F23

A tak naprawde to pewnie wygram z niemcami

Co za skromność :->

Wybrano nowego Papieża, wychodzi on na mównicę i mówi : “zdraswujdie riebiata!”, a wszyscy : " o k..wa, koniec świata!".

A tak naprawde to pewnie wygram z niemcami na euro i to bedzie dla nich pretekst do rozpoczecia 3 wojny swiatowej i zarazem ostatniej].

Podba wam sie taka teoria?

Teoria całkowicie mi się nie podoba, wolę już patrzeć na obrady Sejmu, choć to też horror :mrgreen: , jeśli chodzi o Euro 2012, to jestem sceptykiem niestety. Proszę nie zapomnieć, że mamy wspólnika, a tam na Ukrainie jest potężny kryzys gospodarczy i polityczny :-/

Ale bzdury… Jesli koniec swiata mial by zalezec od slonca to potrwa to jeszcze baaardzo dlugo. Prawdopodobnie predzej uderzy w nas jakis kosmiczny kamyczek, ktory powoli nas unicestwi [bardzo ciezko jest jes zauwazyc, trzeba by miec akurat skierowany teleskop we wlasciwa strone] ew. mozemy liczyc na zmiane klimatu lub wojne atomowa. :wink:
No i na koniec maly smaczek czyli jak dla mnie mialo by sie skonczyc zycie na ziemi: Asteroida lub kometa wdarla by sie w orbite ziemska z taka predkoscia, ze powietrze ulegnie kompresji jak w pompce rowerowej. Powietrze na dordze kamyczke rozgrzeje sie do 60 tys. stopni czyli do temp. okolo 10 razy wiekszej niz na powierzchni slonca. W ciagu sekundy od wejscia w atmosfere meteor uderzy w powierzchnie ziemi i natychmiast wyparuje, lecz uderzenie spowoduje wybuch i wybicie do atmosfery 1000 kilometrow szesciennych skal, ziemi oraz goracych gazow. Wszystko co w promieniu 250 km nie zginelo od goraca w momecie uderzenia, zginie od wybuchu. Rozchodzaca sie z predkoscia wielokrotnie przekraczajaca predkosc dzwieku fala uderzeniowa zmiecie wszystko na swojej drodze. Poza streda natychmiastowego zniszczenia pierwsza oznaka katastrofy bedzie blysk oslepiajacego swiatla - jasniejszego od wszystko co do tej pory widzielismy - po ktorym w ciagu okolo minuty pojawi toczaca sie sciana ciemnosci siegajaca ku niebu, wypelniajace cale pole widzenia i poruszaja sie z predkoscia tysiecy kilometrow na godzine. Zjawi sie w calkowitej ciszy, gdyz znacznie przekracza predkosc dzwieku. Kazdy kto przypadkiem bedzie spogladal we wlasciwym kierunku z bardzo wysokiego budynku, zobaczy to oszalamiajace zjawisko i zostanie przez nie pochlaniety. Wszyscy ludzie w odleglosci 1500 km. od epicentrum zostana posiekani przez huragan lecacych szczatkow. Poza strefa 1500 km. skala zniszczen bedzie stopniowa malala. Zaczna sie trzesienia ziemi, obudza sie wulkany i pojwia sie fale tsunami. W ciagu godziny ziemie pokryje czarna zaslona, a plonace skaly i inne szarki zaczna spadac z nieba i wzniecac pozary. Pyl zasloni slonce na wiele lat zaklucajac cykle zyciowe i wiekszosc systemow komunikacyjnych, wiec nikt nie bedzie wiedzial co sie dzieje i co robic.
Podba wam sie taka teoria? :stuck_out_tongue: