Przepraszam za brak zmiekczen ale pisze na lapku z angielskim windowsem.
Padla mi karta graficzna. Plyta glowna to Asus Motherboard P5G41T-M LX. Chce kupic nvidie geforce’a gtx ale nie wiem jaki bedzie pasowal. Moze jakas podpowiedz. W necie nic nie znalazlem.
Z tego co wyczytałem na forach to GTX550Ti, albo Radeon R7. Ważna jest pełna konfiguracja sprzętu jaki posiadasz. Ale to na szybko, poczekaj na opinie “znawców” tematu kart graficznych.
Rozmawialem z informatykiem, mowi ze fizycznie karta ok. . Nalezy pobrac najnowsze stery, a usunac stare. Ale z tym mam problem. Wskakuje pobranie najnowszej Javy. Nie moge zainstalowac bo wyskakuje blad 1601. Ale walcze nadal.
Jave zostaw w spokoju. Od Nvidii stery pobierz nowe i powinno hulać. A sprawdzałeś kartę w innym kompie? Może zasilacz ci pada albo ci slot się wygiął.
A teraz do konkretów. Nie wiem jaka jest Twoja wiedza na temat komputerów ale…
Z tego co piszesz wywnioskowałem:
Twoja płyta główna posiada zintegrowaną kartę graficzną z wyjściem VGA.
Więc najłatwiej jest sprawdzić (bez chodzenia do informatyka) czy Twój GTX jest sprawny podpinając monitor bezpośrednio
do gniazda VGA. Może być potrzebna przejściówka DVI/VGA (koszt ok. 5 zł) jeśli nie masz kabla z wtyczką VGA (niebieską tak jak gniazdo na płycie głównej).
Natomiast skoro to jest tylko problem sterowników napisz jakie wersji Windowsa używasz ?
I dodatkowo jaki masz zasilacz.
Już wszystko hula. Java’e ominąłem ściągając konkretny ster.
A było tak.
Ściągnąłem sterownik. Odinstalowałem ten który był na kompie i zainstalowałem nowy i … to samo. Uruchamianie w trybie normalnym skutkowało niebieskim, zapisanym na cało, ekranem z poziomymi białymi liniami. Tekst nie do odczytania. W trybie awaryjnym, wiadomo, rozdzielczość 800 x 600 - nie do ruszenia. I w tym momencie pomyślałem, że może trzeba zrobić czyszczenie, bo pewnie sporo śmiecia nazbierało się. Na początku użyłem 360 Total (śmieci - 2,2 GB), a później starego, dobrego CCleanera. W czasie ich pracy z ekranu zaczęły znikać powoli wszystkie paski. Jak skończyły, nie było żadnego. Nie mogłem w to uwierzyć. Zrobiłem restart i rozdzielczość wróciła do normy.
z tą Twoją kartą od dłuższego czasu są same problemy, prawda? Uważam że czas jej prawidłowego funkcjonowania się kończy, więc powoli zacznij myśleć o zbieraniu funduszy na nową (używaną) kartę. Śmieci na dysku nie powodują jak to napisałeś
22 godziny temu, DaarMoo napisał:
Uruchamianie w trybie normalnym skutkowało niebieskim, zapisanym na cało, ekranem z poziomymi białymi liniami.
I skończyło się ok. Karta definitywnie padła. Po włączeniu, ekran jest czarny w niebieskie, kropkowane linie. Teraz jadę na VGA. Tragedia.
Muszę dopasować ją do płyty głównej (Asus Motherboard P5G41T-M LX). Budżet, + - 500 PLN. Chciałem kupić coś nie gorszego od tego co mam (miałem) - GTX 560, ale nie bardzo wiem.
660/660 Ti będzie lepszym rozwiązaniem (przejrzyj sobie dokładnie porównanie w grach, ponieważ do tego będziesz karty używał prawda?), tak jak napisał kolega Adam. To nadal efektywne akceleratory.
Co do nowych kart - jestem na nie. Fakt że masz pewność i gwarancję, ale ceny są przeważnie zawyżone z tego lub innego powodu. Znowu z używkami nie wiesz nigdy do końca do czego taki jeden z drugim Jasiu ich używali, ale jeśli trafisz na uczciwego sprzedawcę to taka używana karta może posłużyć lata. Wybieraj więc uważnie i mądrze Darku.
Kupiłem używaną kartę Asus gtx 660 2gb za 400 zł i jestem bardzo zadowolony. Trzeba jednak szukać okazji, ta co kupiłem miała jeszcze 2 miesiące gwarancji.