Gdzieś mam zabawki z dzieciństwa - późny władek - warszawę-m20, ciężka bestia i duża, cała ze stali i ołowiane żołnierzyki po dziadku.
He, he. Żołnierzyki, to ja sam sobie odlewałem z ołowiu. Mieliśmy takie “fabrycznie” robione formy. Tak się akurat złożyło, że prawie się nie powtarzały. Jakieś 10 wzorów. Ze złomem ołowianym też problemu nie było, bo ołowiane rury wodne zaczęto wymieniać na żeliwne. Część ołowiu wykorzystywano do uszczelniania tych żeliwnych, a resztę kawałków “wodnicy” wyrzucali. A jak się komuś “armia” znudziła, to się rozpalało ognisko, “armia” do tygielka i odlewało się nową.
Tyle tylko, że formy były “poniemieckie” , to i armia była w raczej nie lubianych wzorach. Malowało się ich szkolnymi akwarelami, to długo koloru nie trzymały. Eh, łza się w oku kręci
.
Powspominali , pożartowali a robota sama sie nie zrobi … czas SPADać.
Oczywiście w jedynie słusznym malowaniu :
lub - jak rozgryzę sposób odtworzenia na modelu “spłowiałości” francuskich barw:
Moje także były poniemieckie, dziadek mi odlewał je, z odpustu to pamiętam gwizdki koguciki, kołatki, landrynki z puszki, myszki z pianki, tzw. “maczki” - mak w karmelu.
Z lekkim odkopem … aczkolwiek mam nadzieje jeszcze nie z orderem “złotej łopaty” …
W ramach wymuszonej emigracji wewnetrznej ( a raczej we wnetrzach … mieszkania ) trzeba było się czymś zająć . Wiec w ramach zajeć własnych popełniłem i Spada XIII z 19 Eskadry , i z rozpędu Halberstadta CLIV z 14 EW:
a żę rozped nadal trwa , to na warsztacie jest Brisfit czyli Bristol F2B Fighter z- jakże słusznej- Wielkopolskiej Dziedziny.
Dawno mnie tu nie było … lekki odkop.
Cos w stylu “Dastardly & Bełkot i ich Latające Maszyny”… był kiedys taki animowany serial dla dzieci.
Rakousky pilotci … czyli CK lotnicy nazywali toto “Fornir” lub bardziej pieszczotliwie -“kekerike” ( kogutek). Pzredstawiam ogółowi austriacką sklejkę , niemiecki silnik i czeskie płótno prztworzone w f-mie WKF czyli LLOYD C V.
Ładny Pochwal się kiedyś całym zbiorem, bo coś czuję, że sporo tego masz.
- mówisz - masz :-))
Bristol Fighter 3PL Poznań
BP Defiant 307 SQ
Mustang I 309 SQ
.. i Kufajman -czyli cud i mód z syberyjskiej pancernej sklejki łaczonej do kupy klejem z onuc wujka Wani- Jak 3. bardzo ładna i mordercza maszyna - gdyby tylko nie zabijała głównie swoich pilotów to ho ho …
Bzika ciąg dalszy , czyli Włocławek 2021 :
I Wasz ulubiony :-))) BoberM:
Ten rok modelarskich wystaw uważam za zamkniety. Dla mnie .
Z tych na fotkach najbardziej podoba mi się nasz Karaś i to ISU-152.
55 minut temu, tom3kb napisał:
Z tych na fotkach najbardziej podoba mi się nasz Karaś i to ISU-152.
Na blaszakach to sie nie znam, ale Karasek jest faktycznie ładniutki i wdzięcznie “rozebrany” …szczególnie że zrobiony z Mirage’owego PZL 23 który jest ciut leciwym modelem:-))))


























