Węgierski film z 2003 roku ukazujący pracę kontrolerów metra w Budapeszcie.
Niby komediodramat, ale film jest dość ‘’ ciężki " i klimatyczny - właśnie dlatego często do niego wracam.
Szczerze mówiąc to jest to jedyny Węgierski film, jaki obejrzałem. Polecam
Oglądałem i mam go w swoich zbiorach, dział ostatnio oglądałem - ss.2 mój wpis z dnia: 06.12.2018 - film “Aviszkis” jest tego samego reżysera i tak samo świetny, polecam.
Kontrolerów obejrzałem parę lat temu zupełnie przypadkiem, wyświetlany był późno w nocy, a ja właśnie miałem bezsenność w Seattle, film bardzo mi się podobał. Poniższy kawałek na dość długo zapadł mi w pamięci, z przyjemnością dzisiaj go sobie przypomniałem.
Obejrzałam i polecam wszystkim, którzy jeszcze nie widzieli, film bardzo dobrze zrealizowany, no i przede wszystkim klimat powala
Mały odkop, ale skoro jest dedykowany temat, to czemu nie. Przy okazji załączam playlistę z soundtrackiem, bo w #1 link już niedostępny.