Znalazłem changelog z wersji niby 1.4005, jeśli to kogoś interesuje.
Po rosyjsku update z 31 października, po angielsku - nie wiem, nie chciało mi się szukać. Ostatni jest z 25 października, więc dla chętnych wrzucam link: https://www.dezowave.com/1.4005_changelog.txt
A dla “RUzumnych” całość z 31:
1_4005_changelog_RU.txt
Dalej uważam, że ten mod to pomyłka. Sytuacja z gównianą premierą i łataniem w nieskończoność się powtórzyła. Skończyłem Jantar i jest dokładnie tak samo nudno, jak było. Tylko szukanie artefaktów jest bardziej upierdliwe, bo trzeba wydać kupę szmalu na ulepszenia detektora. A potem i tak można go w buty wsadzić, bo za 70 patoli pojawia się nowy, lepszy. Nie kupowałem, bo nie chcę sobie ciśnienia podnosić.
Może jestem głupi, ślepy i stary, ale ja tych szumnie zapowiadanych zmian naprawdę nie zauważyłem. Chyba, że objawiają się tylko w dobrze ukrytych zadaniach pobocznych w stylu: idź nad Jantar, a potem w połowie gadki z Sacharowem przerwij, po czym wróć na Kordon między 22 a 4 rano, to dostaniesz możliwość zabicia różowego Mięsacza.
A skoro o Sacharowie mowa: jest kwest na pomiar promieniowania przy mózgu na dole. Nie pamiętam czy było, czy to coś nowego. Nudne jak flaki z olejem stanie przez kilka minut z detektorem w łapie i walka z trzema Kontrolerami. Wracam, daję Sacharowowi wyniki, ten po stokroć dziękuje i kalibruje hełm, którego nie mam w ekwipunku. Kończę gadkę, a tu zdziwko, bo mogę z nim porozmawiać jeszcze raz i jeszcze raz dostać zadanie na pomiary, które po przyjęciu nie pojawia się w PDA.
Jedyne, co mi się WZGLĘDNIE podoba to to, że faktycznie można sobie “postalkerzyć”, tj. pochodzić po Zonie, pooglądać, powalczyć, polizać ściany (i znaleźć konserwę, flaszkę i zapalone ognisko w środku lasu). Nawet na moich suwakach w lewo ma to jakiś lepki klimacik buildów.