Scenarzysta chciał “zamerykanizować” film na co nie było zgody i prawa autorskie wróciły do D. Głuchowskiego.
Ibidem:
"Amerykański scenarzysta F. Scott Frazier chciał ‘zamerykanizować’ produkcję i przenieść jej akcję z Moskwy do… Waszyngtonu.
Dimitrij Głuchowski, autor książek Metro 2033 i 2034, stwierdził kurtuazyjnie w wywiadzie dla serwisu VG247, że przeniesienie akcji w amerykańskie realia “nie oddawało klimatu oryginalnych powieści”. Nic dziwnego. Wielu fanów serii wiąże określone wydarzenia z konkretnymi stacjami w Moskwie. Wyobrażacie sobie przeniesienie wszystkich występujących w Metro 2033 frakcji i niuansów związanych z tamtejszymi stacjami, do podziemi metra w Waszyngtonie?
Głuchowski dodał: "Wielu aspektów z oryginalnej powieści, napisanej przeze mnie w 2005 roku, po prostu nie da się przenieść w amerykańskiej realia. Naziści? Komuniści? A może Czarni (Dark Ones, potwory, przyp. red.) Nie, to nie zadziała. Waszyngton to ‘czarne miasto’. Niech nikt nie czuje się urażony, to nie przytyk to afroamerykanów, tylko ocena podejścia do pewnych spraw mieszkańców miasta, które uznaję za ksenofobiczne.
MGM* tłumaczyło, że chciało przenieść akcję filmu do Stanów Zjednoczonych, bo Amerykanie są znani z przenoszenia historii na grunt swojej ojczyzny. Pytanie tylko, co zastąpiłoby w amerykańskiej wersji Metro 2033 Rosjan przesiadujących na stacjach metra z butelką wódki w ręku, i AK-47 zarzuconymi na ramię.
Dimitrij Głuchowski zapowiedział, że prawa do realizacji filmu wróciły w jego ręce. Film Metro 2033 powstanie, ale musimy na niego poczekać nieco dłużej. W trakcie tego oczekiwania będziemy mogli zagrać w nową grę z tego uniwersum. Premiera Metro: Exodus planowana jest na 22 lutego 2019 roku."
* MGM - Metro Goldwyn Mayer - wiadomo jaka to “firma” i jakie “dzieła” teraz produkuje.


