Godny kontynuator poprzednich krótkometrażówek z tej ‘serii’.
Gameplay’owo czy graficznie to jest tak ‘oldskulowo’, ale to przecież nie po to tu biega - tylko o fabułę. Już na wstępie, na etapie wyboru trudności, wita nas coś takiego:
Spoiler
i to już trochę daje takich ???, a potem jest już tylko lepiej. Bez sarkazmu - jest, co najmniej, zaskakująco. Czegoś takiego to chyba jeszcze nie było w modzie na ‘Stalker’a’.
I ja też moda ukończyłem. Jak i w jego poprzednikach, ciekawie zawiązana intryga. Nasz bohater, bandyta o ksywce Raz Dwa ( Szast Prast ? ) chce się wyrwać ze Strefy, ale to kosztuje 1 mln rubli. Daje się więc wkręcić w szemrane interesy. Sporo ciekawych i nietypowych rozwiązań. Mod szczególny dla tych, co nie lubią pijawek, za to lubią postrzelać. Przy tłumaczeniu moda byłby jednak spory problem z plikami głosowymi niosącymi dla gracza istotne informacje, przy wejściu na każdą następną lokację.
A tu kilka zrzutów z gry.
Spoiler
Interesujące postacie.
Widoczki
Efekty strzelanek.
Ale mod ma jeszcze sporo niedoróbek. Podstawowa, to brak planszy tytułowej.
Z całego przebiegu moda wychodzi na to, że ten tytułowy Приход , powinien mieć tłumaczenie finansowe, dotyczące zarobku, jak zasugerowano powyżej.
Ja go przechodziłem trochę dłużej, bo musiałem powtarzać spory kawałek prze jedną z ekstawaganckich broni, która będąc u mnie w plecaku, powodowała bezlogowy wylot do pulpitu.
Trzecia odsłona serii Andriuchy Swiatowa już za mną. W Nadejściu patrzymy na Zonę oczyma bandyty o ksywce Raz-Dwa, który przewija się w poprzednich częściach modyfikacji. Zona zmieniła się nie do poznania, nie ma Powinności i nie ma Wolności. Wierchuszka pierwszych została wybita, a przywódcy drugich kończą jako króliki doświadczalne. Ich miejsce zajmują nowe ugrupowania-korporacje, które oczyściły Zonę z anomalii i mutantów. Takiej wizji Zony nie przypominam sobie. Na planie meldują się też bezapelacyjne legendy Zony… i tutaj odniosłem wrażenie, że autor najwyraźniej ma trochę dość uwielbienia dla tych niekwestionowanych autorytetów, toteż nasz główny bohater ich eliminuje. Żeby nie przedłużać, Nadejście to na pewno nie jest rewolucja, ale z pewnością jest to niezły, momentami groteskowy i zabawny mod. Nie pamiętam kiedy ostatni raz tyle sobie postrzelałem…