Nasze pupile

Gabi - dyscyplina: piłka gryziona.

1 Like

Spoiler

1 Like

@LisKot a ten niebieski kubraczek to co robi? Usztywnia całość “kota”, wspomaga tą złamaną/zwichniętą łapkę?

Tak z ciekawości pytam bo pierwszy raz takiego pacjenta widzę.

@tom3kb „Ochrona przed lizaniem” po sterylizacji. A to na łapce to chyba po kroplówce lub coś w tym stylu.

Z ciekawości wpisałem to w przeglądarkę i ciekawy jest pierwszy wynik. :d

1 Like

@LisKot o widzisz przypomniałeś mi :grin: nad moim kocurem wisi widmo

:scissors::egg::egg:

Jeszcze nie wiadomo na 100% ale pewnie trzeba będzie jak chcemy żeby długo pożył.

Gabi, Roki, Diego i Kiara

Ulubiona świnia Gabi

2 Likes

Filemon za 13 dni ma 2 lata :grin:. Jak ten czas leci :cry:. Za jakiś czas jak będę miał nowy pokój biorę go do siebie :slightly_smiling_face:. Nie mogę się doczekać aż mi będzie walił w klawiaturę gdy mnie nie będzie :face_with_tongue:.

Porównajcie sobie do zdjęcia, które zrobiłem rok temu:

Spoiler

Jeszcze żeby nie zabrakło ostatnio też przyszedł nowy gość Piksel, który non stop jest głodny :grin:

Spoiler

Jeśli chodzi o Pioruna 1/2 razy na tydzień przyjdzie zjeść a tak to go nie ma. Ma kocicę u sąsiada i założył sobie rodzinę :slightly_smiling_face:

4 Likes

Gdy z podwórkowca awansujesz na kota domowego :blush:

To białe na brzuchu układa mu się w rozmiar jak u “afroamerykanina”.

2 Likes

Moja Kochana Majcia odeszła za tęczowy most 26 marca tego roku :sob: W wieku 10 lat po dwutygodniowej walce z chorobą. Bidulka dostała najpierw biegunki i wymiotów, potem krwawa biegunka, potem przestała jeść i mimo 7 wizyt u weterynarza, komplecie badań, podawaniu dziesiątek leków i zastrzyków zmarła moja córeczka na moich rękach…jjej organizm wysiadał: atroba, nerki, produkcja krwi..no wszystko. Ciężko mi z tym do tej pory i szczerze jej odejście przeżywam nawet bardziej niż smierć mojego Taty 2 lata temu, a to był już gigantyczny cios. Z resztą pisząc to teraz łzy mi lecą….. Pierwsze 2 tygodnie to miałem potężnego doła psychicznego, nawet z łóżka nie miałem motywacji wstać i wyjść gdziekolwiek. Jest już trochę lepiej, ale zawsze gdy wracam skądś do domu humor mi siada i oczy mi się szkłą bo wita mnie grobowa cisza, a nie radosny śpiew mojej małej rudej kluski. Zrobiłem jej dedykacje w postaci kawałka muzycznego, podkład i tekst to moja produkcja, wykonanie AI. Tekst pisałem w jakieś pół godzinki i co prawda pasowałoby go poprawić ale w emocjach to wszystko robiłem i nie zwracałem uwagi na błędy.

Obecnie szukam kolejnej małej włochatej wariatki na 4 łapkach, której chcę dać dom opiekę i spędzić kolejne dni miesiące i lata pełne śmiechu jak to było z moją Majcią…Mimo ,że obiecywalem sobie z początku,że więcej tak nie chcę cierpieć z powodu straty i raczej już nie przygarnę kolejnego psiaka….ale dużo lepszy jest każdy dzień gdy ma się obok siebie małą wariatkę lub czuba na czterech łapkach :slight_smile:

Tutaj kawałek z dedykacją dla mojej Majci:

1 Like

Łącze sie z toba w bólu…zalożylem ten temat…i jakby zakończyłem… moja Daisy odeszła miesiac temu, również w wieku 10 lat, a najgorsze było to, ze jestem po rozwodzie 3 lata, ona była wtedy z byłą żona… zmarła, i przez tydzień nikt mnie nie powiadomił… dopiero jak mialem ja do siebie wziać… ale ja nie dałem rady, musialem skasowac wszystkie zdjecia…nie bardzo moglem patrzec… nawet nie jestem w stanie ogladnąć twojego filmu…jedyne stworzenie które mnie naprawde i bezinteresownie kochało..no cóż..kto nie ma zwierzaka jak członka rodziny to nie zrozumie

1 Like

Dokładnie, Majcie wychowywałem od szczeniaczka, spala obok zawsze i mnie kazdego ranka budziła drapiąc mnie łapka po ręce albo stała nade mną i burczała jak nie chcialem się dobudzić a jak tylko otwierałem oczy skakała szczęśliwa. Wyszedłem na chwilę z domu stała w oknie patrząc czy ide drogą i szczekała żebym się na nia popatrzył i pomachał albo uśmiechną chociaż, jak wracałem to przylatywala, tańczyła wokol i śpiewała z radości….gdy mnie nie bylo z pół dnia to dosłownie piszczała z radości, a w oczach miała łzy. Byla niesamowitym szogunem i dawala mi codziennie powody do smiechu, a gdy mialem zły dzień to strugała pi3rdolca i się wydurniala specjalnie bym tylko się uśmiechnął🥹 Pies to jedyne stworzenie, ktore bedzie nas bezgranicznie kochać i ani własna żona czy nawet dzieci nie bedą się zawsze tak samo cieszyć na Twój widok kazdego jednego dnia przez całe życie. Dla mnie, dla Ciebie i kazdego kto miał lub ma psiaka w domu jest oczywiste, że to nie tylko pies czy przyjaciel ale dziecko, dosłownie mały niewinny aniołek stróż, który bez zawahania odda życie Dla Ciebie jeśli będzie trzeba. Dlatego nigdy nie zrozumiem jak można im robić krzywdę, porzucać jak jakaś niechcianą rzecz czy trzymać na krotkim łańcuchu w jakiejś rozklekotanej budzie. Miałemw zyciu 2 psy…Kropcie, która była ze mna 22 lata od 3go roku życia i po kilku latach Majcia… z resztą nawet robiono ankietę, kiedy ostatnio mężczyzna płakał? I ponad 75% odpowiedziało: po smierci psa…jak to szło? Facet poszedl do wróżki i ta mu powiedziała że za 13-15 lat będzie miał złamane serce więc facet pomyślał, że by sobie poprawić humor pojdzie adoptować psa….

Teraz czekam na informacje od rodziny, od której mialem Majcie czy będzie wśród urodzonych tydzień temu tam szczeniaków suczka, ktorą wzialbym do adopcji….To niesamowite jak działa wszechświat, że akurat gdy myslalem o tym, że byloby idealnie jakby znów tam się pojawiły jakies pieski do adopcji z tej rodziny i suczki, od ktorej mialem Majcie i zaraz dwa dni później dostalem informację o tym “przypadkowo” poczta pantoflową że się tam właśnie urodziły maluchy :man_shrugging:t2::smiley: Także jestem podekscytowany myślą, że może już tam czeka kolejny czub, ktory znów da mi wiele lat radości i poskleja rozwalone na kawałki serducho.

No i już mnie nie dziwi zapaść państwa……….