Dzięki za poprawienie tytułu, dzisiaj może pogram więcej to napiszę coś ciekawego.
W elektrowni jest mechanik i można naprawiać sprzęt, nie widziałem handlarza ale nie przeczesałem dokładnie korytarzy, trochę irytujący jest poszum który pamiętamy z SoC.
Nie dotykajcie Monolitu bo jak to zrobiłem to wyświetlił się filmik z wypowiedzeniem życzenia - nieśmiertelność i gierka się zakończyła.
[ Dodano: Nie 10 Sty, 2010 ]
Edit:
Pograłem trochę i jestem już w Prypeci. Fabuła jest ciekawa, grupa Monolit stara się poszerzać swoje terytorium poza granice Elektrowni. Walczą jak dotąd ze Stalkerami, Wojskiem i Najemnikami. Monoliciarze cierpią na brak żywności i medykamentów, naszym zadaniem jest poszerzanie strefy wpływów monolitu i dostarczanie zaopatrzenia dla pobratymców.
Po raz pierwszy mogłem tak dogłębnie pozwiedzać teren Elektrowni, byłem na prawie wszystkich dachach-tarasach, widziałem te wszystkie silosy, kominy i dźwigi. Na terenie Elektrowni nie występują anomalie, promieniowanie jest tylko w kilku miejscach i nie przeszkadza zbytnio w penetrowaniu terenu. po dachach przemieszczamy się głównie dzięki teleportom ale są też drabinki na które warto się wydrapać. Niestety nie na wszystkie budynki i urządzenia można wejść, pomimo drabin nie można wejść na silosy i dźwigi - chłopaki nie dały już rady. koniecznie trzeba rozbijać wszystkie napotkane skrzynie bo w tej fazie gry będą głównym zaopatrzeniem. Jest śpiwór, odczuwamy głód, NPC-e grabią zwłoki i podnoszą przedmioty. Uszkodzony sprzęt można naprawić u mechaników, z postaciami możemy handlować a niektóre dają zadania.
Jak dotychczas gra dość płynna choć bugtrapy już zaliczyłem, podobno mod nie lubi szybkich zapisów i na rosyjskim forum doradzają zapisywać co jakiś czas w menu.
W każdym zabitym mutancie znajdziecie odpowiednią część ciała, warto je przykitrać bo Doktor w Prypeci daje za nie amunicję. Doktorek naprawia również sprzęt i można z nim pohandlować.
Do minusów zaliczam każdorazową mowę powitalną gdy zbliżymy się do Harona (przywódca Monolitu), małą ilość skrzyń na szpargały i niekorzystne ich rozmieszczenie, artefakty dają potężne minusy do właściwości i trzeba je balansować a miejsca przy pasie jest skąpo i zbyt duże ikony przedmiotów w menu ekwipunku.
Mutanty są silne a Snorki w Elektrowni chodzą po ścianach jak muchy, można zwerbować niewiernego do Monolitu dając mu apteczkę (jest odpowiedni dialog), jak złapiemy kulkę to prawie po nas (gram na weteranie) i granaty są bardzo niebezpieczne.
Na jednym z rosyjskich forów widziałem screena z moda z taką grafiką przedmiotów ekwipunku że dech mi zaparło. Karabinki i kombinezony wyglądały bajecznie, amunicja i reszta przedmiotów też. Nie doczytałem czy to po spatchowaniu czy wgraniu jakiegoś fixa ale jak dopadnę tą poprawkę to będę skakał z radości.
Teraz oczyszczam Prypeć i podoba mi się ekspansja Monoliciarzy na zajęte tereny, napiszę Wam jeszcze że w Elektrowni widziałem bitwę 6 Snorków z 4 dzikami, nim rzuciłem w nich granat 2 dziki padły.
Spróbujcie pograć bo pomimo języka rosyjskiego mod jest dość zrozumiały z zadanie są jak dotychczas proste. Jak dostaniecie misję od Harona oczyszczenia bunkra to bez strzelby i śrutu oraz granatów tam nie wchodźcie. Wszytko można znaleźć buszując po dachach-tarasach Elektrowni, w jednym miejscu zaopatrzyłem się jak w Pewex-ie
. To oczywiście żart, pogracie zobaczycie sami, jestem ciekaw Waszych opinii - SŁAWA MONOLITOWI!