A sam dokonałeś wyboru kodowania dla lewego pliku w opcjach WinMerge? Wejdź do nich i zobacz, co tam jest wpisane.
Nie nie dokonywałem, tak się otworzył.
No to wejdź do tych ustawień i daj 1251 Win dla lewego i 1250 dla prawego. Powinno być wtedy prawidłowo. Przy plikach z grażdanką, zawsze to trzeba robić.
Bez zmian. Chcesz to spójrz swoim fachowym okiem, przykładowy plik wstawię
stable_bio_name.xml (41.3 KB)
Ja i tak nie planuję tego tłumaczyć bo wszystko będzie i tak i tak w grażdance, ale pobrałem i wypakowałem, żeby zobaczyć jak duże są różnice
Porównałem ten załączony plik, z plikiem z moda który mam. Też nie jestem w stanie go przekodować. Ale podstawowy problem jest w tym, że jest wielka różnica w wielkości plików.
Ten wstawiony, to połowa pliku z moda. Cholera wie, co namieszali. Ale dążenia nowych moderów, aby uniemożliwić ingerencję w mody, ostatnio nie znają granic.
A przy okazji prób zauważyłem, że gdy ten plik otwierałem notatnikiem, to nie było w nim możliwości wybrania UNICODE. Tylko ANSI i odmiany dla 1251.
No właśnie też obstawiałem, że to chyba jakieś zabezpieczenie choć z drugiej strony po co? OLR swoje lata już ma i jak dla mnie głupotą jest to, żeby innym ludziom utrudniać choćby tłumaczenie… Hmm może będzie w stanie coś pomóc no bo jak nie to raczej będziemy skazani jako polska społeczność na FIXX 19 i tyle
A sądzisz, że my ich cokolwiek obchodzimy? Autorzy modów, poza chyba Zaurusem i Fagotem o nas nie wiedzą. Robią mody dla siebie i już.
A te wersje anglo czy inno języczne, to wytwory emigrantów. To samo miałeś z LA DC. Była po angielsku i ją rusyfikowali. Spróbuj otworzyć ten plik Win dla MacIntosza. Będzie widoczna spora część grażdanki. Wszystko możliwe, że plik robiony na tym systemie.
W dniu 16.11.2020 o 19:12, Monolithalian napisał:
Jestem aktualnie w instytucie i szczerze to trochę zawiodłem się na tym modzie.
Jest bardzo obcięty, zarówno pod względem NPC, mutantów, schowków jak i misji.
Błyskawicznie skończyłem misje na kordonie i powędrowałem przez wysypisko do instytutu.
Dołuje mnie ta pustka na mapach i swobodne poruszanie się.
Zagrałem w tego moda tylko i wyłącznie z powodu laboratoriów, które podobno są epickie, ale to jeszcze przedemną.
Narazie jestem zawiedziony, ale daje mu szanse, bo chociażby z “ostatnim stalkerem” było podobnie. Początek mizerny a później wow
Jestem na etapie oddania dokumentów żabie i powiem że już bardziej mod mi się podoba.
Piękna wgl grafika kiedy zachodzi słońce.
Tylko męczą mnie trzy sprawy jak do tej pory:
-
inteligencja AI to jakiś żart
-
mało jednostek, np w bazie wojskowej prawie nikogo nie było
-
mapy są bardzo ubogie, nie ma sensu ich eksplorować
Ogl moje odczucie jest takie, iż czuje że OLR to coś w rodzaju szkicu gry z wieloma brakami które można by było wypełnić.
Jednak moda ukończe, bo mi się spodobał
W dniu 17.11.2020 o 09:44, ArNie napisał:
Jak dla mnie to właśnie ta pustka na mapach i ciągłe uczucie samotności stawia tegoż właśnie moda nad wszystkimi innymi.
Już na czacie kiedyś o tym wspominałem - że klimat w Stalkerze nie powinien być budowany w pierwszej kolejności mutantami, anomaliami i tymi podobnymi - tylko poczuciem odosobnienia w tym martwym świecie. To nie jest Park Łazienkowski, że byle jaka gawiedź może tam iść, tylko Strefa.
Zresztą, niech Czyste Niebo będzie przykładem - w miejscach typu Kordon czy Wysypisko klimatu było tam mało bo człowiek miał wrażenie, że chodzi po centrum handlowym z tą różnicą, że tutaj do niego ktoś czasem postrzela. A potem znowu z drugiej strony, klimatem aż dudniło od lokacji pokroju Czerwonego Lasu czy w dużej mierze Bagien, gdzie bardzo często wędrowaliśmy samotnie ( na Bagnach głównie po skończeniu wszystkich zadań fabularnych na lokacji ) i czuć było ten klimat zaszczucia i odosobnienia.
Tak samo Fabryka Jupiter w Zewie - poza paroma psami to ewentualnie można było co najwyżej do Najemników postrzelać jeżeli spełniło się specyficzne wymogi, a tak poza tym? Nic. Głucho, cicho i samotnie - i klimat był nieziemski. Jak dla mnie to właśnie wyprawa do Jupitera jest pod tym względem najlepszym zadaniem w całej trylogii.
Jedyny problem jaki może powodować taka pustka jest wtedy, jeżeli questy są źle zaprojektowane i każą nam biegać pomiędzy tymi samymi punktami w kółko - wide Lost Alpha i zadanie na Kordonie z Grześkami, lub później ucieczka z Doliny Mroku do kopalni w Darkscape… tylko po to, żeby od razu się do Doliny wracać. OLR w znacznej mierze tego typu fanaberii unika, częściowo poprzez konstrukcję zadań fabularnych, częściowo poprzez swobodę ich wykonywania.
A co do laboratoriów… lepiej gacie na zmianę przygotuj Bo ja to generalnie wiele potrafię znieść, ale ostatnio jak przechodziłem X18, to w pewnym momencie się własnego cienia wystraszyłem i zacząłem napieprzać w niego z Protecty A do tego momentu to nawet żywego… zombiaka (?) nie spotkałem.
Również wole pustą zone jaka jest chociażby w Dead Air, ale bez przesady.
Czyste Niebo to czas akcji kiedy toczyła się wojna frakcji, więc zrozumiany jest ten tłok jak w galerii.
Dla mnie najlepszą odsłoną prawdziwej, niebezpiecznej i żywej zony to LA. Owszem, były tam momenty kiedy trzeba było biegać z punktu A do punktu B, ale to podobnie jak w prawdziwym życiu, takie przemierzanie terenów
Jestem po lab x18 i powiem szczerze że nie wystraszył mnie, liczyłem na większy dreszczyk emocji, ale możliwe że to dlatego iż już wiele razy przechodziłem różne laboratiora, z różnych modów.
Uważam że lab x18 z LA jest straszniejszy
Mod ogl bardzo mnie wciągnął, pomimo mizernego początku.
Podczas rozgrywki nasunęło mi się kilka pytań, które nie dają mi spokoju:
-
W labx18 słyszałem kroki nibyolbrzyma, czy ta bestia faktycznie tam gdzieś była ?
-
Było tam jedno pomieszczenie do którego nie można było wejść, ponieważ blokowały je drzwi z kodem (w tej sali, gdzie w SoC były dokumenty i gdzie po wejściu zamykają nam się drzwi)
Dało się tam wejść ? Był do tych drzwi jakiś kod ?
- Był tam uwięziony stalker i gdy się go uwolniło, to powiedział że dostał się tam poprzez agroprom.
Chodziło o to że przyszedł z agropromu, czy że pomiędzy agropromem a lab x18 jest jakiś tajemny tunel, który łączy te dwie lokalizacje i właśnie tak się dostał do x18 ?
-
Czy po wzięciu dokumentów z x18, wódz ślimaków miał jeszcze dla nas jakąś misje ?
-
Czy jest sens aby cofać się do żaby ? Czy po zabraniu dokumentów z x18, ma on dla nas jakąś misje ?
Pytam ponieważ nie chce tracić czasu na chodzenie w jedną i drugą strone bez celu
- Misja przed lab x18.
Z 4 stalkerami idziemy zabić pijawki i po dotarciu do celu oni (stalkerzy) nagle giną, a misje nam zalicza.To tak specjalnie jest zrobione, czy o co chodzi ?
Z góry dzięki
Postawiłem moda z linków na moddb, tych które podał . Na to nałożyłem polonizację i mod działa (jak na razie). W Wiosce startowej znalazłem dwa schowki na strychu ale ani grama jedzenia, a ikonka głodu juz świeci na pomarańczowo ![]()
kiedyś rozpisal się gdzie na poczatku znaleźć jedzenie.
Problem w tym, że w tych miejscach tego jedzenia nie ma. Nie ma też artu jak idziemy z walizką w pierwszym zadaniu.
Na początku to właśnie tak jest, że ciężko o jedzenie - handlarz przez jakiś czas nie oferuje nic ciekawego - w zależności ile misji dla niego wykonamy tym chyba asortyment się powiększa.
Ja wykorzystałem fakt, że znalazłem kilka artów, które nic ciekawego mi nie dawały więc sprzedałem je Żabie i jak już miał jedzenie dostępne to kupowałem ile miał, ale na samym początku obleciałem całą wioskę i jeden z nowicjuszy powinien mieć do odsprzedania kiełbasę chyba, ale możliwe że w tej nowszej wersji coś pousuwali dlatego nie masz artu. Ale w ogólnym rozrachunku jeśli ta wersja z moddb będzie dobrze działać ze spolszczeniem to będzie bardzo dobra wiadomość, bo się okazuje, że Fix 46 ma jakieś dziwne zabezpieczenie plików - pisałem do w tej sprawie i napisał mi, że już kiedyś trafił na coś takiego, ale nie ma za bardzo rozwiązania, żeby to ogarnąć i jest to najpewniej jakieś zabezpieczenie, żeby ludzie nie grzebali przy plikach więc w wersję z najnowszym fixem niestety nie zagramy.
Ja co prawda jestem na Jantarze, ale X18 już odwiedziłem więc:
-
Ja nie napotkałem Nibyolbrzyma, bardzo możliwe, że jego dźwięk to po prostu część ambientu
-
Do tych drzwi jeszcze wrócisz później, przy pierwszej wizycie nie da się wejść do tego pomieszczenia
-
Ten stalker mówił w dialogu, że po tym jak się dostał do Labu to coś zasunęło pokrywę odcinając mu drogę ucieczki więc przejście może wcześniej było, ale aktualnie jest zamknięte (może potem się odblokuje, ale nie wiem)
-
Co do przywódcy Ślimaków to ja po tym jak przyprowadziłem do niego stalkerów to nie miał więcej linii dialogowych, ale jeśli dobrze pamiętam to mówił, że się odezwie jakby czegoś chciał. Później będziesz wracał do Doliny Mroku tak czy tak więc jeśli ma jeszcze jakieś zadania to się odezwie.
-
Ja się nie wracałem - jeśli będzie trzeba wrócić to pewnie fabularnie.
-
Co do tego zadania to chyba takowego nie miałem - w sensie przed samym wejściem do X-18 zrobiłem zadanko na przyprowadzenie tych stalkerów do przywódcy Ślimaków, ale tych gości było 3 +4ty był GG więc, albo ja przegapiłem jakieś zadanie, albo mówimy o tym samym zadaniu tylko poszedłeś złą drogą odprowadzając nich.
dzięki za podpowiedź. Pogram jeszcze chwilę ale jak tak dalej pójdzie to dam sobie spokój z tym modem. Nie lubię jak w sztuczny i idiotyczny sposób podnoszona jest trudność.
Nie ma problemu Irytujące to trochę na samym początku było jak ja zaczynałem - głód miałem już na czerwono i dopiero potem obskoczyłem tych nowicjuszy, a później jedzenie już normalnie mogłem kupować i aktualnie na brak nie ma co narzekać - ani na brak jedzenia ani amunicji Tylko ten początek taki irytujący trochę właśnie jest z powodu braku żarcia i kasy na jego zakup.
6 godzin temu, Szczepan9205 napisał:
- Co do tego zadania to chyba takowego nie miałem - w sensie przed samym wejściem do X-18 zrobiłem zadanko na przyprowadzenie tych stalkerów do przywódcy Ślimaków, ale tych gości było 3 +4ty był GG więc, albo ja przegapiłem jakieś zadanie, albo mówimy o tym samym zadaniu tylko poszedłeś złą drogą odprowadzając nich.
Wielkie dzięki za odp
A co do 6 to chodziło mi o zadanie na terenie baru. Spotykamy tam kolesia który chce abyśmy wyruszyli z nim na północno wschodnią część mapy, w celu zabicia pijawek. Wyruszamy z 4 npc, a gdy już dochodzimy na miejsce to oni nagle giną, a barman mówi coś w stylu “cholera messer, wszyscy nie żyją…” Ale misja się zalicza, pomimo iż żadnej pijawki nie zabiłem więc o co chodzi ?
6 godzin temu, Gatzek napisał:
dzięki za podpowiedź. Pogram jeszcze chwilę ale jak tak dalej pójdzie to dam sobie spokój z tym modem. Nie lubię jak w sztuczny i idiotyczny sposób podnoszona jest trudność.
Jedzenie znajdziesz u któregoś z stalkerów w wiosce kotów, albo u stalkera gdzie musisz zabić z nim świniaka.
Aby mieć na to kase, to sprzedaj swój kombinezon, a i tak będziesz miał drugi z misji w której musisz wziąć artefakt. Na początek to wystarczy.
Jeśli się też nie myle, to w domku w którym jest 2 stalkerów, na zewnątrz jest drabina która prowadzi na dach. Wejdz tam i jeśli dobrze pamiętam to chyba był tam schowek z jedzeniem, albo z apteczkami.
Musisz na siłę przebrnąć przez ten początek, mi ten mod też z początku się nie podobał, ale później bardzo wciąga.
dzięki ale mod już wyleciał z dysku W tym schowku na strychu były apteczki ale nie było żarcia. Ikonka głodu zrobiła się czerwona zaraz po zrobieniu pierwszego zadania dla Żaby i odpuściłem sobie grę. To mod nie dla mnie, gra ma mi sprawiać frajdę, a nie sprawiać, że muszę przebrnąć na siłę sam początek, jak napisałeś.
2 godziny temu, Gatzek napisał:
dzięki ale mod już wyleciał z dysku W tym schowku na strychu były apteczki ale nie było żarcia. Ikonka głodu zrobiła się czerwona zaraz po zrobieniu pierwszego zadania dla Żaby i odpuściłem sobie grę. To mod nie dla mnie, gra ma mi sprawiać frajdę, a nie sprawiać, że muszę przebrnąć na siłę sam początek, jak napisałeś.
Początek jest łatwy przecież, OLR nie jest trudnym modem. Wystarczyło kupić u jakiegoś stalkera coś do jedzenia.
Mam pytanie odnośnie misji z czystego nieba. Poszedłem do agropromu, tam członek CS kazał mi znaleźć artefakt w walizce, znalazłem a kiedy wróciłem do miejsca w którym czekał, to nie żył bo zabiły go mutanty.
Da się temu jakoś zaradzić czy to tak miało być ? Bo artefakt mam, wróciłem się do baru, rozmawiam z tym CS i nie ma żadnego dialogu w tej sprawie
tylko w mojej grze żaden ze stalkerów nie miał nic do jedzenia do sprzedania. Dałem OLR drugą szansę i dopiero u Żaby mogłem kupić pierwsze żarcie. Mod faktycznie nie jest trudny, tylko ten początek jest strasznie irytujący.
o ile kojarzę, to to zadanie z pijawkami na terenie Baru na obecną chwilę wygląda tak a nie inaczej i nic z tym nie zrobisz. Jak raz poleciałem przed nimi i sam rozwaliłem te pijawy, to jak Stalkerzy przybyli na miejsce, to po prostu stanęli w miejscu, nie ruszali się i nic się nie wydarzyło. Chyba w momencie wydania wersji 2.5 ten quest nie był w pełni zrobiony przez zespół, więc dali po prostu takież jego zakończenie. Chyba w 3.0 będzie już się kończył ‘poprawnie’.
A co do questu z Czystym Niebem, to na 99% tak ma i musi być. Ten artefakt można zdobyć 2 razy, raz z questem w X18 na uwolnienie Stalkera z tą różnicą, że gdy już go uwolnisz to ten artefakt zostanie ci odebrany. Drugim momentem jest to właśnie zadanie na Agropromie. I o ile dobrze pamiętam, to ten artefakt jest później potrzebny w głównej linii fabularnej (chyba, głowy nie dam bo nie pamiętam dokładnie).
A co do jedzenia to sam już nie wiem - jedni mówią, że padają z głodu, a u mnie to pasek głodu zawsze zaczynał spadać dopiero po odprowadzeniu żołnierza i po tym, jak Żaba zaczął sprzedawać jedzenie. Zawsze przed tym miałem ten pasek dosłownie zabetonowany w stałej pozycji.
