Po wejściu na lokacje od strony baru skręć wprawo i poszperaj w tym parowie z anomaliami za opuszczonym gospodarstwem, między 1-2 w nocy.
przeczytalem dzielnie i uwaznie w/w wpisy Kota i Turysty, moje uwagi: “przeciwniki” - są lepsze niż ty czyli topos, “pecet” jest lepszy od gracza, te zielone tzw. fantomy… czaszkowalem trochę i nagle mnie oswieciło, tak jak mnie w 6 wdw uczono, są wkładki przeciwpotne do szkieł w masce ale nie ma przeciw pancernych wkladek, walę w patrzałki - daje radę, chimery - u knajaków-worów na bazie w dolinie lezę na wieżę i dalej na dach, na wieżę wlezie chimera ale na dach nie, pasek życia - w jakiejś gierce było tak(chyba w ACM ), że najpierw pasek pancerza spadał do zera a potem dopiero twoje życie dot. ostrzału, amunicja ap jest podobna w działaniu do kumulacyjnej amunicji i praktycznie przechodzi przez 3-4-y ciała bez pancerza, ak czyli plagiat stg 44 jest do tej pory najlepszy, ma najlepszą przebijalność i powinien być najmniej podatny na warunki atmosferyczne - pasek stanu broni powinien spadać najwolniej w porównaniu do szajsu z zachdu któremu nawet pyłki szkodzą…misje: wracam do pieca-reaktora, szef monolitu znowu bredzi coś o monolicie, zadaję pytanie do kolesia czy czasem szef nie ma zajoba! w realu nikt przy zdrowych zmyslach by tego zdania nie wypowiedział przy świrach fanatykach, skrzynka z korytem w prypeci - nie ma jej pod żadnymi schodami itd, cofam sie do sejfu sprzed zadania i gram bez tej misji, jak cwaniaczek ze smalcem w uszach jest głodny to niech sobie sam dogina do miasta i bawi się w poszukiwacza zaginionej barki…, laborka na radarze - wychodze po misji ze zdebilałym doktorkiem, zrywam sie przed szeleszczakiem-bibliotekarzem, przeszedlem ale on - szeleszczak został żywy, wracam i…coś mnie podkopsało na filar pod sufitem - jakiś prąd energi??? z filaru to już poszło gładko, baza matołów panków z wolności - szukam pompki kontrolera, jest, mam ją w plecaku i zjawia sie kontroler i tu jajca jak barania torba w trakcie kopulacji!!! ten mutant wali do mnie swoja energią przechodząć koło panków i oni wzajemnie na siebie nie reagują??? pewnie trawa od księcia z wora była jarana po obu stronach barykady… książę i jego trawa! sie czułem jak diler, jak narkomani chcą jarać zamiast pić okowitę to ich sprawa, nie każdy cierpi na katar kolumbijski … i tzw. artefakty - kopsam co trzeba do anomalii na jantarze, czekam, jest na pda, że coś się wykluło, lezę i patrzę - anomalia jest, zmutowane przygłupy są ale “moich” artefaktów nie ma… robie ripleja przez sejfy i stoję jak pasożyt-ministrant z tacą koło anomalii, błysku nie ma ale na pda widnieje, że już artefakty są a tu … knaga a nie artefakty, nawet złazilem ponownie do laborki sprawdzić… sama lipa no może troche sosny… in summo: jak mam pancerz, artefakty to nie powinny to być odpustowe kutasy ( staropolski - kutas wisiorek, po ojracku(tatarzy) uciete penisy pokonanych przy pasie, stąd nazwa ordery) lecz mają dawać radę a nie gdy podłazi jakiś zapyziały fantom i jednym zwykłym pociskiem z wała wysyła cie do Nawii… jestem za opcją granatów clustera w grze/modzie - przydatne do snorków czy kundli ![]()
Chciałbym serdecznie powitać wszystkich Kolegów i życzyć w nowym roku dużo zdrowia, szczęścia i wszelkiej
Ja akurat gram w TŚ 2, ponieważ poszukuje ciekawych elementów w modach, których bym użył do mojego moda.
polecam ci myk/trik z gry z Michałem Porechenkowem - nie pamietam tytułu - 3 twarze z razwiedki w tym jedna kobita ksywa strzala (spec) maja akcję w korei północnej, myk polega na tym, że jeden z nich dostaje specyfik- metodą iniekcji - i zombiaki go nie ruszają, wygląda też jak zombiaki…
moj pomysł do twojego moda: misja: dotarcie do jakiejśtam lokacji/laborki/bunkra, iniekcja + zapas w/w zastrzyków i dalej już z górki, jakby cos to iniekcja i kordzikiem mozna załatwić mutki, jak braknie specyfiku to z powrotem do “kantyny” po medykamenty… ![]()
A propos muzyki w modach, wg. mnie powinna byc nasza, słowiańska a nie jakiś anglojęzyczny gniot mający sie do klimatu gry jak widły do kawioru… np. jak masz jakąś misje gdzie trzeba dużo rezać to proponuję Sokyre Peruna i kawałek Oczy pełne gniewu… ![]()
Turysta - Napisano 20 marzec 2014 - 23:14
misja znakowania mutków od sacharowa : to istotne bo masz inne wątki fabuły po niej np. chyba ukatrupić w dolinie jakiegos profesorka/doktorka z szur-szura(snajperki), metoda: najpierw oznacz potemubij tesciową na rostoku(takie duże i cięzkie lekko promieniujące) potem szwagierki - chimery - w dolinie a była baba - pijawke - to sobie zostaw na fajrant…
Nie wiem czego uczono cię w 6 wdw, ale na pewno nie języka polskiego. Przeczytałem Twoją wypowiedź do
ak czyli plagiat stg 44
i dalej już sobie darowałem.
Możesz przeredagować swój tekst, podzielić go na zdania? I przy okazji usunąć zacytowaną przeze mnie bzdurę nt. AK i StG 44.
Żeby nie było OT.
Tajne ścieżki to jeden z lepszych modów w jakie grałem. Są pewne rzeczy do których można się przyczepić, ale takie znajdą się w każdym modzie.
Na plus można zaliczyć nową fabułę (możliwość zagrania monolitowcem). Powiem szczerze, trochę dziwnie czułem się strzelając do sojuszników z innych modów - stalkerów. Praktycznie zero wylotów, jedyne spowodowane były słabą konfiguracją komputera.
Kolejny plus to brak elektrochimer. Nie lubię draństwa i już. Odstrzał z większej odległości zazwyczaj był strasznie amunicjożerny. Próba wejścia np. na jakąś wysoką wieżę/dach i odstrzał z tamtąd nic nie dawała, gracz i tak otrzymywał obrażenia od wyładowań elektrycznych - dla gry liczy się odleglość w poziomie a nie w pionie.
Jedyny minus jaki mi przychodzi do głowy to balans mutantów. Dziki zbyt silne na początku. Pamiętam jak obchodziłem je duuużym łukiem na mapie z Leśnikiem. Podobnie było z pijawkami, do momentu kiedy odkryłem, że najlepszy na nie jest… nóż. Od tego momentu były tylko źródłem łatwej kasy.
U mnie wszystkie mody działały pod 1.004 nie wiem jak ale od czasu do czasu był wylot.
Ale wracając do ts2.
Mod nie jest zbyt trudny jak sie pomyśli co trzeba zrobic , misje są super rużnorodność (a nie zabij,przynieś,pozamiataj) lecz zdarzają się mini błędy np.gdy wchodze do baru to wylot ale wystarczyło podejść pokiem i już a jeżeli chodzi o bibliotekarza jest zbędny.
Dla mnie mod jest miodzio.
Dla mnie też TŚ2, to świetny mod. Jednak gracze są różni i nie zawsze tego samego oczekują od moda. Dobry, wprawiony gracz poradzi sobie z każdym modem. Najbardziej krytykują i narzekają początkujący, niedoświadczeni gracze, którzy za własne nieumiejętności obwiniają grę.
Pamiętam taką sytuację związaną z TŚ2. Było to jeszcze na innym forum. Pewien młodzieniec nie mógł znaleźć przejścia z Dziczy na Jantar. Nagrał nawet filmik i wstawił go youtube. Przez kilkanaście minut latał obok tego przejścia, narzekał na moda i nawet mu do głowy nie przyszło jakiego robi z siebie pierdołę.
Znalazłem, po przejściu z laboratorium do katakumb , leżał na ziemi na poczatku tunelu (za plecami ) jak pisze @niania66 .
Dla mnie w TŚ2 problematycznym było tylko zapadanie się kwestowych itemów w tekstury. Znajdywałem je, miałem napis informacyjny o obecności, ale brak możliwości podniesienia. Ratowało ponowne wejście na lokację, co czasem było bardzo uciążliwe i czasochłonne. Drugą irytującą opcją, był czas przekształcania artefaktów, bez pewności uzyskania skutecznego efektu.
Dlatego zaniechałem ich przetwarzania. No i nie doszedłem przyczyny, dlaczego pomimo wykonania wszystkich zadań, mod dał mi tylko pierwsze zakończenie. Ale to są uroki modów i tajemnicy autora, jak rozwiązywać problemy, aby uzyskać finalny efekt, gdy są zaplanowane różne zakończenia.
Mod ten może faktycznie sprawić kłopoty nie doświadczonym “stalkerom”, od razu porywającym się na niego, bez przejścia łatwiejszych modów, będących w takiej sytuacji “przygotowaniem bojowym”. Nie mylić tego z modem o tej samej nazwie. Doświadczenie z innych modów, to połowa sukcesu i gwarancja gry bez stresu.
Jest to chyba mod ponadczasowy. Mimo swoich lat, dalej ciekawy w grze. Jeśli ktoś zada sobie trud i usunie z niego bugi z teksturami, zmieni sposób transmutacji artów, na np. taki jak w LA lub podobny, a w poradniku pojawi się informacja, że w w modzie zmodernizowanym ( FU ) jest spawn losowy przedmiotów kwestowych [ dokumenty na bazie MW, amuletu w wiosce pijawek, czy fragmentu mapy na Kordonie ( a to nie wszystko )], to śmiało można go zaliczyć do “Klasyków”, wartych polecania i grania.
Mi też mod bardzo się podoba. Wcześniej grałem w Powrót Szramy, który też jest dobry ale jakoś w połowie mnie zaczął irytować i na razie przerzuciłem się na TŚ UF. Kupa misji, lepsza moim zdaniem fabuła inne fajne rozwiązania: handel za artefakty i części potworów to tylko kilka rzeczy, za które ten mod tak mi się podoba.
Mnie tak samo się podoba według mnie nawet lepszy od soli.
TT2 update final , stabilny , wciągający , w moim rankingu ścisła czołówka .
Wlazło mi na oczy, że dokładnie dzisiaj mija 5 lat od premiery, moim zdaniem jednego z najlepszych MODów do STALKERA.
Od tego moda zacząłem swoją przygodę z modami do STALKERA.
Kiedyś jeszcze raz zagram w niego…
NS5 TT2 mam go dalej na kompie i gram co jakiś czas żeby nie zapomnieć jak wygląda mod który ma ręce i nogi no i przydatny do wszystkich modów 10004 spałner ![]()
Podobnie jak GENERAŁ
Gorodecki, TŚ były moim pierwszym modem. Z początku ogromne zainteresowanie, potem zaciekawienie bycia tą drugą stroną, ale bieganie w tę i z powrotem po elektrowni obrzydziło mi wszystkie trzy mapy (cea1, cea2 i sarkofag). Właściwie sam początek i takie wydłużanie? Łeee… Mimo tego dobrnąłem do końca i absolutnie nie żałuję; dla fanów praktycznie bezwylotowych, stabilnych i, bądź co bądź, trudnych pozycji, absolutny must have. I nie zrażajcie się tymi cholernymi, wojskowymi terminatorami, którzy bez sekundy zawahania walą headshota - taki urok moda, z początku wielu trafia szlag, ale satysfakcja z rozłożenia ich na łopatki niemała. No i grawigun - mimo wszystko średnio mi pasuje do tego świata, ale szybko doszedłem do wniosku, że to świetna zabawka, którą targałem ze sobą do końca.
Dnia 10.11.2014 o 08:22, gawron napisał:
TT2 update final , stabilny , wciągający , w moim rankingu ścisła czołówka .
O Tajnej Drodze i Fotografie rozpisałem się bardziej, teraz jakoś mi głupio, że na TŚ poświęciłem mniej miejsca. Ale tak jak powyżej: to świetna pozycja, zasługująca w pełni na miano modowej klasyki. Minusów jest gros małych i kilka większych, ale bledną przy satysfakcji z odkrywania kolejnych tajemnic Zony.
PS: dopiero niedawno dowiedziałem się o istnieniu paru rzeczy, które przegapiłem podczas gry, więc mam powód do przejścia TŚ raz jeszcze… Tym razem nieco zmieniając styl gry.
Mi mod bardzo się podoba, przechodziłem kilka razy, choćby dla samej fabuły i nowych, fajnych, choć czasami mocno niedopracowanych broni.
Jedyne co mnie najbardziej wnerwiało od początku - puste mapy, praktycznie bez randomowych przeciwników. Raz wyczyszczona z kilku bandytów mapa czy lokacja na zawsze pozostaje pusta i nudna. W podstawce respawn grup przeciwników dawano frajdę z odwiedzania sektorów w nieskończoność. Tutaj mamy kilka kompletnie pustych lokacji (jak wysypisko, kordon, dolina śmierci itd), gdzie trzeba zrobić jakieś misje i może przy okazji ze scriptu do misji spotka się jakąś grupkę niemilców.
Jest na to jakaś rada, żeby mapy ożyły i zaroiły się od różnych wrogich NPC?
