Jak w tytule - ścigają diabła - seryjnego zabójcę - na faktach - akcja ma miejsce w 2005 roku - jeden chce go zabić by nie stracić twarzy ( Gangster - Dong-seok Ma)drugi by dostać go w ręce i postawić przed sądem (Moo-yeol Kim).
Sens współpracy - kto pierwszy ten lepszy a serial zabija cały czas (Moon-.sik Choi)
Travis Fimmel (Ragnar, brat Rollo w Wikingach), Richard Roxburgh (Wladek Drakula w Van Helsingu) i wiele innych znanych kinomanom twarzy kina z Australii.
Niektórych z nas (ci co byli w wojsku) uderza może relacja miedzy żołnierzami - szeregowy - oficer i odwrotnie ale te 2 w/w armie są takie.
Zamiast drylu i posłuszeństwa jest karność i współpraca.
Z historii wojskowości:
Montgomery (typowy burak) dał rozkaz generałowi Freybergowi (Nowa Zelandia) aby zaatakował ponownie Monte Cassino, ten odmówił.
Montgomery powiedział, że jego kontyngent tak jak Australijski jemu podlega bo on jest tutaj jego przełożonym i przed nim odpowiedzialny.
Freyberg do niego powiedział: Nie!, ja odpowiadam tylko przed narodem Nowej Zelandii!.
Te w/w wojska walczą dobrze ale nie pozwolą nigdy by jakiś burak z Anglii się nimi wysługiwał (zaszłości i pamięć historyczna o koloniach karnych), tak jak to angole lubią - zrobić coś czyimiś rękami.
Obejrzałem wspomniany wyżej przez wojenny Danger Close. Solidny wojenny, dużo akcji, fajne krajobrazy, “dżungla” zupełnie inna niż w reszcie filmów o Wietnamie plantacja kauczukowa. Warto obejrzeć.
Przy okazji można sobie popatrzeć w dane o bitwie, bo obie strony uznały się za zwycięzców, a i siły i straty po bitwie też srogo się różnią w relacjach obu stron
Statek Kosmiczny Aniara przewożący ludzi z Ziemi na Marsa ulega awarii, nie może powrócić na kurs więc leci sobie gdzieś
Film scifi z praktycznie zerowymi efektami, samo to, że wnętrze statku wygląda jak jakaś “galeria handlowa” mówi wszystko.
W sumie to bardziej dramat bo pokazuje bardziej różne postawy ludzi, jednym odbija, inni się trzymają, kolejni się poddają itp. W sumie nic odkrywczego ale mi się nawet fajnie oglądało.
Film raczej dla tych co lubią od czasu do czasu taką nudną i spokojną fantastykę.
Jak ktoś liczy na strzelanie i akcję to niech nawet nie włącza
Kiedyś oglądałem (jakieś 3 wojtki temu - 3 miesiące) - nie podobał mi się więc nie wspomniałem o nim.
Skojarzył mi się z “elytami” z Brukseli które żyją w innym świecie bagno którego narobili zostawiając na ulicach (w tym przypadku na Ziemi) samemu sobie niczym nieudany eksperyment.
Tekst z filmu - jakże wymowny: … mam z kimś w kabinie mieszkać!? nie po to uciekłam z tego szamba na dole! (z Ziemi)
Ciekawy przegląd społeczeństwa. Zamierzam obejrzeć. To mi przypomina trochę ludzi w autobusach. Na przystanku rozmawiają po wejściu do autobusu każdy wyjmuje swój osobisty komputer i zatapia się w swoją osobistą wirtualną pustkę. To żałosne ponieważ ludzi który rozmawiają, czytają książkę lub po prostu patrzą jest bardzo mało. Żałosna egzystencja a radość daje taka mała rzecz jak smartfon i dostęp do Wi-Fi free w komunikacji miejskiej. Czy na innych planetach ludzie się zmienią skoro zabiorą ziemskie przyzwyczajenia. Chyba prędzej się wymordują aby stworzyć warunki do życia znane z codziennego życia na dole.
Spoko Czernobyl10 - ja dalej czytam książki w autobusie “jadąc” w korku czasem 2 godziny wracając z tyrki/roboty.
Ostatnio czytałem: “Случайный билет в детство” czym wywołałem zdziwienie niczym jednorożec - te tępe wyrazy “twarzy” podniesione znad 'telewizorów" młodych pasażerów wołające o promil rozumu!
24 dni przed atakiem nastąpiły wstrząsy skorupy ziemskiej, powstał tzw. “Krąg życia” - ok. 10% powierzchni Rosji, ludziska juz pokumali, że bedzie najazd obcych na planetę, przed w/w kręgiem powstają placówki.
Po ataku obcych, gdy zostaje wybite prawie wszystko co żywe na Ziemi został tylko Krąg życia i placówki poza obwodem kręgu, w rolach głównych:
Kiedyś oglądałem (jakieś 3 wojtki temu - 3 miesiące) - nie podobał mi się więc nie wspomniałem o nim.
Skojarzył mi się z “elytami” z Brukseli które żyją w innym świecie bagno którego narobili zostawiając na ulicach (w tym przypadku na Ziemi) samemu sobie niczym nieudany eksperyment.
Tekst z filmu - jakże wymowny: … mam z kimś w kabinie mieszkać!? nie po to uciekłam z tego szamba na dole! (z Ziemi)
No też sporo takich opinii widziałem i w sumie też racja, bo te same problemy tylko, że społeczność mniejsza, załoga statku, a jak mniejsza grupa to skrajności są wyraźniejsze.
Film miał dużo skrajnych opinii albo dno albo fajny.
Mi się spodobał, a szczególnie finał do którego dążył
Ten reżyser mógłby choć raz zrobić film o Włochach i Sycylijczykach (włosi - Goci, Sycylijczycy - Ostrogoci, Wizygoci i Goci - Królestwo Obojga Sycylii - Habsburgowie)
Walczących na Pacyfiku 1941 - 1945.
Szykuje się kolejna trylogia jak w Ojcu Chrzestnym.
No jakby Tom3kb to określić - Nihil novi - czy to stary czy ekipa z ferajny, niby nowe ale jakby znajome, coś jak filmy wojenne z ZSRR z lat 1950 - 1989.
Skoro dałem rade obejrzeć reżyserskie wersje (4) obcego po 3:20 H to i temu dałem radę.
Brakowało mi Lioty i jemu podobnych, coś jak stare, wypłowiałe lwy zostawione na sawannie samym sobie by zdechły.
Dla odmulenia w typie fantazja, nauka fikcja, przygoda - Abigail (2019) RF /USA
Jak ktoś ma ochotę na takiego totalnie przegiętego akcyjniaka to polecam. Co tu się nie dzieje Co chwile jak nie wybuchy to strzelaniny albo jakieś pościgi.
Film M. Bay-a to już wiadomo co chwilę boom i ratatata, chociaż mnie trochę denerwowało, ze zastosowano takie same typy eksplozji jak w Transformerach, z tą masą iskierek.
Fabularnie, no raczej lepiej wyłączyć mózg bo fabuła jakaś szczątkowa jest ale głupia i prostacka jak but. Na plus za to muza.
No i jak ktoś lubi humor jak w Deadpoolu to i tu Raynolds i reszta wali takimi sucharami.
Ps. Wreszcie udało mi się przemęczyć Irlandczyka, 3,5h na dwa razy. No i mnie za bardzo nie porwał. Film jest niezły, fajnie obejrzeć znowu De Niro, Pacino i Pesciego. Chociaż do Chłopców z ferajny nie ma startu.
Jest za długi, często za nudny. Ten film powinni nakręcić z 20 lat, bo pomimo, że dziadków na twarzach komputerowo poodmładzali no to sorry ale jak są jakieś sceny akcji, to widać, że 40 latków grają 80latki, przygarbieni, ledwo się ruszający. jak była scena z pobiciem właściciela sklepu to aż parsknąłem.
Jak dla mnie to taka sama knagoza jak te cale dedpole i tego typu chała.
Pomysłów/gagów w tej …ozie gorzej niż przysłowiowa 7 woda po kisielu, żadnej oryginalności - 007, XXX, escape plan i tego rodzaju duperele w 'filmie" nawet nie do kotleta.