Pojawił się trailer serialu Piknik na skraju drogi:
Nie wygląda jakoś mega ale zobaczymy.
Lepszy serial niż brak serialu.
Po zajawce widać , że raczej lużno twórcy podeszli do historii opowiedzianej przez Strugackich.Ale trzeba będzie obejrzeć- koniecznie.
Niestety Amerykańska kultura nigdy nie zrozumie kultury słowiańskiej i oddaje jej klimatu. Jak dla mnie po zwiastunie serial jest sztuczny i zimny. Po raz kolejny mamy grupę która uratuje świat, tylko jeszcze brak gwieździstego sztandaru ale może i on zostanie umieszczony w późniejszym czasie.
Fanem książki nie jestem, nie wciągnęła mnie ale serial bym obejrzał.
U nas to jest tak zwane prawo wspólnoty, Wspólnoty Słowiańskiej, natomiast w w/w serialu zapewne jest podział na wodza, świtę, i zdechlaka mózgowca który na końcu zawsze ma racje .
Czyli topos z USA, zobaczę ale nie nastawiam się na coś ekscytującego.
Bardzo chętnie obejrzę, choć mam mocno mieszane odczucia po tym trailerze. Dzięki za cynk
Mariszce (w trailerze Marie) zaczyna dopiero rosnąć futerko
@vidkunsen- określenie "wspólnota słowiańska " przestało mieć jakiekolwiek znaczenie, tudzież rację bytu już - uwaga- w XIV wieku . To tak w ramach lużnej uwagi na temat Twojego słowiaństwa - czy też panslawizmu, który z uporem maniaka wciskasz na Forum. Przepraszam za offtop i wycieczke osobistą innych czytelników.
@czernobyl 10 - książka to całkiem inna poetyka , serial - chociazby z powodów czysto technicznych związanych z medium jakim jest słowo pisane - nigdy nie odda wiernie istoty przesłania.Ciesze sie że ktokolwiek zajał się tą tematyką , mając nadzieję że twórcy nie pójda w kierunku sieczki i gore.
Myślałem że adaptacja będzie jakaś taka bardziej mroczna… że Instytut i Zona będą gdzieś na uboczu a tutaj widać że jest to wydzielona Strefa dużego amerykańskiego miasta… Red po każdym wyjściu do Strefy pił na umór w barze… chodził tam żeby zarobić na rodzinę i pomóc chorej córce. Zona była śmiertelnie niebezpieczna. Stalkerzy byli specyficzną społecznością itd. Wątpię żeby było to pokazane w serialu.
Obawiam się że “Piknik…” AMC będzie tylko OPARTY na motywach książki - zresztą Zona jest stanem umysłu a to bardzo ciężko przekazać w filmie (w książce świetnie się to udało - “tam chcemy dotrzeć, gdzie nam dotrzeć zabroniono; bezużyteczne, śmieszne posiąść tajemnice”). Zobaczymy zresztą.
tylko ktoś z ekipy produkcyjnej przeczytał książkę i wymyślił scenariusz w którym Zona to zamknięta strefa wielkiego miast która uległa jakiejś katastrofie. Pojawiły się jakieś mutki które zagrażają bezpieczeństwu. Prezydent wydał zgodę aby tajemnice wyjaśnili naukowcy itd, itp. Powstanie następny serial o gwieździstym superbohaterze. To tak jakby kazać Amerykanom zrobić Wiedźmina.
Boberm nie czuję się urażony, co do Wiedźmina to podwyższę temat, wyobraźcie sobie, że Starą Baśń nakręcono w USA, Clint Eastwood jako Piastun, Dolpf Lundgren jako Jarl a Sylvester Stallone jako Ziemowit.
Narzuca się podobieństwo do próby nakręcenia prozy Dicka czy Andersona w krajach Europy wschodniej.
Jak w/w stawiam na topos made in USA, jakaś agencja/e wysyła ekipę byłych lub aktualnych trepów do “strefy”, jakiś “mędrzec” jest razem z nimi, rzecz jasna musi być “elektryzujący” wątek miłosny a na końcu w zdezelowanym fordzie uciekają ze strefy główni (oczywiście) pozytywni bohaterzy, stek “naukowo filozoficznych” bredni z przesłaniem, flaga, hymn, łzy w patriotów po dobrze wykonanym zadaniu i końcówka filmu, spod gruzów wydostaje się macka mutanta, tak, żeby widz wiedział, że będzie dalszy ciąg.
Napisy końcowe + sceny z kręcenia ujęć w tle
Trochę za bardzo to kolorowe, ale zobaczymy.
Nie pasuje mi taka sceneria. Dla mnie klimat książki był mroczny bardziej i wciągał. Tutaj jest co innego, zbyt cukierkowo, zbyt sztuczno…
Mono - vide moja wersja scenariusza
Dla mnie wszystko co związane ze słowiańskimi klimatami takich książek powinno być ekranizowane mrocznie.
A co ma “Piknik na …” do słowiaństwa?
Mono jak w piosenkach Jemielina: “… kak nie w tiurmie to na wajnie, wiecznaja ułuda…”- jak nie w więzieniu to na wojnie, wieczne złudzenia/e - tzw. Słowiańska Dusza.
Boberm posłuchaj Jemielina, dobrze robi na percepcję czemu tak a n ie innaczej w pikniku się akcja toczy i jakimi torami idzie myśl autora/ów.
A jeśli chodzi o pełny “mrok” to polecam prozę Karelsko-fińską.
51 minut temu, boberm napisał:
A co ma “Piknik na …” do słowiaństwa?
To ze amerykanie nie umieją oddać duszy tej ksiązki.
BTW: wnioskowanie na podstawie 2 minutowej zajawki nie wydaje sie być legitymacją do oceny całego serialu.
I co - na boga - ma “słowianstwo” z mrocznością klimatu?