Podróż do Prypeci

Zrobilem prawie wszystkie zadania poboczne i zaczalem zbierac ekipe do prypeci. Jak ide do Zulusa to mowi, ze chce byc sam, a jak probuje zaprowadzic do niego np. wojskowego z bunkra to teleportuje sie do Zulusa i nic sie dalej nie dzieje. Nie pojawia sie dialog ani nic innego. Co z tym zrobic?

Mysle, ze to tez kwestia techniczna polozyla projekt. Potrzeba troche czasu i ludzi do zrobienia czegos tak duzego, a pierwsze wersje [bez patchy] sie wywalaly i byly pelne bugow.

[ Komentarz dodany przez: The Iceman: 2010-08-13, 10:34 ]

Myślę, że wystarczy tego offtopu.

Gra jest mistrzowska ogólnie :wink: I chwała Bogu za Olga Yaworskiego :slightly_smiling_face:

hehe :smiley: tiaaa
A nie mam racji? mam. Ale za to jednocześnie mają jeszcze wiernych fanów, takich jak my, którzy są im wdzięczni że w ogóle takie coś wymyślili…
Przynajmniej ja się cieszę że zrobili grę “inną niż wszystkie”

I widzicie Pawel350 rozwieje wasze wątpliwości. O to właśnie chodziło i dalej chodzić będzie.

Nawet łatwo się domyślić czemu ;] 4 części = 4x większe pieniądze

To wszystko było ! Tylko zostało wycięte. Te 3 części co znamy miały być jedną, wraz z Oblivion Lost i resztą.

Jesli moder jest w stanie zrobic niewykrywalnosc przy strzelaniu z tlumikiem to czemu nie moga zrobic tego tworcy gry?

Może i nie… Ale zawsze jakaś zabawa jest ;] Narazie mam tylko jedną- ostatnią- część gry, reszte pożyczyłem koledze (maniak Call of Duty). Czekam aż mi odda Cień Czarnobyla to trochę sobie przypomne

Już byś chciał wszystko. Może od razu Crisisa jak stalkera zrobić ? Nie od razu Kraków zbudowano :wink:

Jaki realizm? Kampisz z tlumikiem i po 1 strzale wszyscy wiedza gdzie jestes.

eee :wink: To nie jesteś wymiataczem jak ja :slightly_smiling_face:

Muszę przyznać na najtrudniejszym nie próbowałem. Zawsze biorę sobie najłatwiejszy, żeby się bawić… |H&K G36| :slight_smile:

Na tym polega zabawa ^^ Realizm.

Nie no z tym najwyzszym to juz troche przesada, przynajmniej bez modow bo odrazu cie wykrywaja nawet z tlumikiem.

Ja tylko raz w każdego stalkera na nowicjuszu grałem więc nie pamiętam już od ohoho czasu żebym miał łatwo :wink: Zawsze najwyższy poziom bo inaczej … 0 zabawy.

Problem jest za pierwszym razem bo nie wiesz gdzie beda przeciwnicy. Jak sie gra drugi lub enty raz to juz nie sprawia to takiego problemu [przynajmniej mi]. Ten tunel to chyba najtrudniejszy etap gry.

Jest to nie lada wyczyn ale zależy na jakim poziomie. Chociaż na minimalnym poziomie jakim jest nowicjusz na początku nie przeprowadziłem drużyny całej.

Juz biblioteke oczyscilem :mrgreen: pierwszy raz udalo mi sie przeprowadzic caly oddzial nietkniety przez podziemia.

Może miał za mało wódki… Co jak co, ale piją ją kilka razy.