Problem podązaj za snem

Witam,mam taki problem: po wyjściu ze stanu snu trzeba wyłączyc przełączniki ale problem w tym ze dochodze tylko do pierwszego i gine,wie ktos dlaczego i ja,temu zaradzić?

Dawno w to grałem. Zapewne chodzi ci o ichniejsze X-16? Najpierw mamy wizję jak je włączamy a potem musimy je wyłączyć w określonym czasie? Cóż, musisz sie sprężać. Ja po prostu przeskakiwałem przez barierki na niższy poziom, zaraz po wyłączeniu przełącznika. Żadnych schodów. A giniesz bo któryś z zombi albo mutantów cię zabija. Albo kończy ci sie czas. Nie pamiętam już czy po skończeniu czasu sie ginęło. Zaraz na początku jest kontroler, tego trzeba załatwić w pierwszej kolejności. Potem grupa zombie włazi po schodach. Tu granaty. Dalej powinno już pójść.

Tylko ż gine zaraz po przełaczeniu pierwszego przełącznika nawet nie zdąże dojść do kontrollera…

Bo pewnie kontroler jest szybszy. Coś mi chodzi po głowie, że zaraz po pobudce trzeba było bardzo szybko zareagować bo inaczej był zgon. I to sprawka tego kontrolera. Może najpierw go rozwal o potem użyj przełącznika. I pamiętaj o czasie.

Tu masz filmik jak gość to przechodzi.