Postanowiłem opisać dla przestrogi moja dzisiejszą przygodę…
Miałem dziś chwilę czasu ,więc postanowiłem ruszyć fabułę do przodu i iść na Radar.
Mam do zrobienia 3 zadania w Labolatorium…
wyłączyć Zwęglacz…tutaj pojawia się ekipa monolitu broniąca wyjścia + Bibliotekarz
zabrać dokumenty dla Gawra…tutaj dwóch kontrolerów, zombi i połamańce
zabrać notatki dla Sacharowa…tutaj na szczęście pusto
Wszystko ładnie…wchodzę do X-10, myślę sobie zrobię jeden kurs i po kłopocie. Niestety kłopoty dopiero się zaczęły…
Po zabraniu przedmiotów pojawili się wszyscy odpowiedzialni za poszczególne zadania jednocześnie, co w efekcie powodowało wylot do pulpitu i utratę zapisów gry w czasie pobytu w X-10. Działał tylko zapis na wejściu do Labu…
Rozwiązanie :
…wykonać wszystkie nawarstwione zadania osobno. Po wykonaniu zadania opuścić Lab. Wówczas można wrócić i kontynuować zaliczanie kolejnego…
Metoda sprawdzona po godzinie walki z problemem…nie ma to jak strzelanie z kontrolerem na głowie…http://www.stalkerteam.pl/public/style_emoticons//tongue.gif
Bardzo cenna porada, okupiona zapewne dodatkowymi siwymi włosami na skroniach
Ja takie nawarswienie miałem kiedyś na ATP - opisałem już to wcześniej na forum, i dostałem nawet od Ciebie punkcik za dobrą lekturę
Uważajcie na nawarstwianie się zadań w Soli - zwykle kończy się tak jak malakas opisał i ciężką walką nie tylko z całą hołotą, która się spawnuje przy okazji wzięcia danego kwestu, ale również z niewydolnym silnikiem gry w takich sytuacjach.
Z mojego doświadczenia maks to dwa zadania na lokację (trzy jak ktoś ma mocny komp )
Ja również miałem podobne problemy, w X10 po wyłączeniu Mózgozwęglacza znalazłem obok wyłącznika na dole plecak z dokumentami dla Ducha i później musiałem walczyć z Monolitowcami i kilkoma Kontrolerami. Na ATP również byłem świadkiem ogromnej bitwy, w obydwu przypadkach gra co chwila wywala do pulpitu.
Ja zrobiłem inaczej… Zanim wyłączyłem zwęglacz zabrałem rzeczy, wybiłem te paskudy wróciłem i wyłączyłem zwęglacz… obok jest taka załamana droga z kawałkiem poręczy wskakujemy na to idziemy do połowy …uważać żeby nie spaść… i koleś się przewraca i jest film… Budzisz się na poręczy i za tobą jest ten stwor i ładujesz w niego jak na widelcu … Czasem on stoi w miejscu, a czasem biega pod tobą co łatwo i szybko można go zabić nie bd ranionym:) Późnej zająć się monolitowcami…