Problemy ze schowkami i kwestami

Dobra, znalazłem dziada, nie szturmowałem jeszcze bazy. Powiedz mi tylko gdzie tą skrzynkę wódki znajdę? mam przy sobie parę flaszek ale to chyba nie to…

Skrzynka to 24 flachy, jeśli dobrze pamiętam. I tyle trzeba mieć. Nie mam pojęcia, skrętaków nie ma aby wymienić,NPC kiedyś mieli, teraz pusto.

Wychodząc z baru dostałem sms: wsadz skrzynkę wódy do schowka w starym zaporożcu, odwdzięczę się. I w głowie kreci się jak po kontrolerze.

To już prawie 50 butelek, a kwest na 8 kopyt+8 flaszek. Przejdę moda, a nie uzbieram tyle.

Masz rację, ja nie mam nawet 10 butelek dla wojskowego pod mostem na kordonie. Czasem uda mi się kupić butelkę od jakiegoś npc ale z racji braku antyradów i skąpej ilości artów czasem muszę użyć jednej. nie wiem skąd trzeba nazbierać tych butelek może ktoś z graczy będących dalej w fabule wie lepiej.

No Panowie, OP-2 to nie spacerek po parku. Trud i znój, samozaparcie w każdym zadaniu i uwieńczeniem będzie zakończenie moda.  

Czy znalazł ktoś komplet narzędzi RKB-86u  z questu Chudego - w/g informacji od Pliczki jest gdzieś w podziemiach Agro  w okolicach spiralnych schodów - łażę , łażę i nie moge znależć .

Edit:

 No kurczę w końcu przypadkiem  - znalazłem .

Całkowicie na poważnie, prosiłbym o lokalizację schowków z wódką, bo muszę zebrać 24 by pchnąć fabułę dalej (agroprom i pda) + 10 dla żołnierza pod mostem na kordonie. Posiadam jedynie 3 butelki, handlarz nic nie ma a schowki puste. Jak nie zrobię agropromu to raczej mnie do baru nie wpuszczą a boję się że jak zaatakuję bazę to chorąży pod słupem elektrycznym nie będzie już skory do gadania.

Nie musisz nikomu oddawać wódki, aby pchnąć fabułę do przodu. Skoncentruj się na głównych liniach scenariusza z Soljanki, w międzyczasie handluj ze spotkanymi NPC, przeszukuj ciała wrogów, schowki.  Jestem po MW a przed Jantarem, a uzbierałem ok. 20 butelek (gram na PRZEŻYCIU i RZADKICH SCHOWKACH).

Cierpliwości!!!.

Co do ataku na bazę wojskowych w INB Agroprom: ja zrobiłem tak: po wyjściu z podziemi zdjąłem żołnierza z wieżyczki strażniczej, zapisałem i od razu opuściłem teren bazy aby zobaczyć czy chorąży jest przy słupie. Później przeniosłem walkę na tereny płn - zach bazy (nie zabijaj żołnierzy przy chorążym) wybiłem wojo i wziąłem dokumenty.

 

 

1 polubienie

Kfiat

W kwestii wódy - nie tylko arty służą do pozyskiwania  tego wypitku. W DM będziesz miał gostka w bazie bandytów który za  bodajże puszki sprzedaje wódkę.

 Na Wysypisku w  hangarze bedziesz miał Kulinara który zawsze ma puszki  +  to co uzbierasz na trupach - winno starczyć do  stworzenia godziwego zapasu tejże wypiteczności.

Questa dla Kuzniecowa  zrobiłem dopiero po zakończeniu działań w Agro  i DM  posiadając już konkretną ilość butelek.

2 polubienia

Dzięki chłopaki, pchnąłem dalej ten temat :smiley:

Podepnę się jak zabić dzika w dm? NIC na niego nie działa broń, anomalię nic a nic.

 

Podepnę się jak zabić dzika w dm? NIC na niego nie działa broń, anomalię nic a nic.

 

O ile dobrze pamietam - to postac  Dzika jako ważna postac kwestowa  w tej wersji jest niesmiertelna.

W troche innej kwestii … w kwestii Kostii. Generalnie,  po oddaniu fanta ze schowka na Wysypisku Kostia na chwile znika , a nastepnie po wykonaniu zadania w X18 i odpytaniu Barmana  pojawia się znów.U mnie Kostia siedzi jak przyspawany obok ogniska na Barze. Czyżby jakaś zmiana w stosunku do Soli? Czy może jakiś skrypt nie zadziałał.

Zrespiłem sobie klucz ale nie puszczam mnie dalej ;/

 

PS. O co chodzi z tym systemem ochrony przed x18?

Niektóre ważne dla dalszej gry postacie są …intacta .

Więc dupa nie skończę OP-2, ja pierdziu żeby brzydko nie pisać ;/

Podepnę się jak zabić dzika w dm? NIC na niego nie działa broń, anomalię nic a nic.

 

A po co zabijać Dzika? Odda klucz po wykonaniu zadania. Junx co narozrabiałeś;)? Więcej korzyści jest z nie zabijania go. Spróbuj kilka zapisów gry wcześniej i nie walcz z Bandytami.

W troche innej kwestii … w kwestii Kostii. Generalnie,  po oddaniu fanta ze schowka na Wysypisku Kostia na chwile znika , a nastepnie po wykonaniu zadania w X18 i odpytaniu Barmana  pojawia się znów.U mnie Kostia siedzi jak przyspawany obok ogniska na Barze. Czyżby jakaś zmiana w stosunku do Soli? Czy może jakiś skrypt nie zadziałał.

 wszystko jest tak samo (t.j. opisałeś z Kostią) Spróbuj zmienić lokację, wyłączyć grę, uruchomić kompa ponownie. Powinno pomóc.

1 polubienie

Cóż, zapewne sam uczyniłeś Dzika nieśmiertelnego, instalując sobie poprawkę na nieśmiertelność NPC. A tak w ogóle, w OP-2, jak zresztą i w innych mutacjach solianki, Dzika się nie zabija. Dzik jest dostarczycielem zadań. W czasie pierwszej wizyty w DM spotykamy przy wejściu Naboja i rannego bandytę. Absolutnie nie zabijamy bandyty. Razem z Nabojem ratujemy jego kumpla Lubera, potem biegiem wracamy do przejścia i leczymy rannego bandytę. W ten sposób bandyci w DM stają się przyjaciółmi. Klucz do labu dostajemy od Dzika za kilka questów.

System ochrony to system ochrony. Tak samo obecny w poprzednich wersjach. Nie możesz wejść do labu z artefaktami wyższego stopnia rozwoju, tzn wszelkimi nowymi. Możesz tam wnieść  tylko artefakty znane z podstawki. To znaczy Kotlety, Korale, Dusze, Ogniste Kule. Wszelakich produktów transmutacji artefaktów nie możesz wnieść bo ci je zamieni w Brukowce. Czyli zostawiasz je w jakimś schowku przy labie i zabierasz sobiee z powrotem po wyjściu z niego. To zabezpieczenie działa tylko podczas pierwszej wizyty w X-18. Potem można tam wnosić co sie komu żywnie podoba.

Odnośnie Kostii, kluczem do otrzymania od niego kolejnych zleceń jest quest od Sidorowicza na walizke z posterunku wojskowego na Kordonie. Po przyniesieniu tejże walizki do Barmana, pojawia się w rozmowie linia dialogowa “czy ktoś o mnie nie pytał?” Okaże się że pytał Kostia, i wszystko ruszy dalej.

3 polubienia

A kurde widzisz a ja go zabiłem xd Dzięki Panowie dalej pójdzie z górki :wink:

 

 

Dzieki Kobal - już myślałem że mi się Kostia “powiesił”.

 

Kobal wybacz, zapomniałem o skrzynce z posterunku. Zwracam honor:)

Co do bandytów. Ja bandytę od razu uleczylem. Strażnikom Maksa sprzedałem kulki i nikt nie miał pretensji od dzika.