Proza życia

PROZA ŻYCIA

Wiersz o mym życiu napisałem mały…

nie wart nic, nie skarży niczego

losu jedynie opowieścią będąc

milczącym świadkiem pogrążenia mego,

którym w odmęcie świata będąc porzucony

nie wiem gdzie cel mój i drogi jest koniec.

Czego więc szukasz człeku mały,

w zamęcie kłótni i niezgody.?

W fałszu codziennym skąpany po uszy

STATYSTĄ, świadkiem będący jedynie…

bez zdania, bez głosu, cząsteczko maszyny.

W skorupie własnej zamknięty jak ślimak,

boisz się jutra bo nie wiesz co niesie.

Pragniesz chwały, bogactwa może.?

cóż to za obłuda. Nic kasa nie warta

nie pomogą cuda, gdy pustka w duszy

niczym otchłań woła…znajdź drogę swoją

lecz echo odpowie..nie ma dziś drogi

świat stał się zbyt srogi…zagubiony

umierasz za życia powoli, powolna to śmierć

jednak bardziej boli.

Przechodniu powiedz co widzisz w około…

dziecka meliny płacz, bezdomnych wypalony wzrok,

nowego raju to bramy strażnicy, obecni co krok.

Bezgłośne wołanie, przestrogę Ci ślą…

Ty zapatrzony w mamony blask zimny,

nie zwracasz uwagi na tych co nie mogli

kroku dotrzymać w tej bezkrwawej wojnie.

Słabi może, chorzy… jakie ma znaczenie

dla ludzi, którym złote pisane przeznaczenie.

Rymów już koniec, byt Twój rymem nie jest.

Jesień nadchodzi…co już to.?

Kończyć trzeba !!, życia zamknąć rejestr…

Wpisów w mim dużo, może nazbyt wiele

by wyłgać się w końcu żywota krótkiego,

przed światem… Sędzią okrutnym i ludźmi,

którzy rozliczyć nigdy nie zapomną…

To taka moja “refleksja pisana” na temat tego co widzę na co dzień.

Czytając powoli i spokojnie, coś w tym jest, ma przesłanie, ta walka szaraka z system o lepszy każdy dzień, walka kończy się porażką. Taka moja interpretacja.

Daje do myślenia nad życiem.

Przepiękny ten wiersz malakasie… pisany z duszy i dla duszy - nie dla rymów. Co do interpretacji, to myślę, że nie stanowi o walce o byt ale raczej o refleksji nad nim. Wiersz mówi, że nie warto uganiać się za współczesnymi bóżkami (pieniądze, dobrobyt) ponieważ zatracamy się w tym i nie żyjemy pełnią życia. Pełnią wrażliwej duszy, że o niej zapominamy i stajemy się bezdusznymi maszynami walczącymi o lepsze “częsci, olej” a po drodze zapominamy o drugim człowieku.
Rzadki rym a momentami zupełny brak nie razi w tym wierszu, sądzę nawet, że mógłby go zepsuć, wiersz straciłby na refleksji.

Malakasie co się dzieje że taka nostalgia cie ogarnia? Czyżbyś w Zonie gdzieś Euterpe spotkał ? :slightly_smiling_face: Ty Łowca i Destruktor :wink:

Dlaczego nostalgia ..nie wiem może przez pogodę, a może razi mnie to co widzę i bardzo trafnie przełożył Vorenus w swojej interpretacji.
Euterpe czasem przechodzi przez Zonę czarując swą urodą stalkerów…:grin:

Brawo malaksie :confused: Super tak trzymać :grin:

My maluczcy pędzimy przez te życie w ludzkim wyścigu szczurów, życie przelatuje nam jak piasek przez palce. Co na końcu tej drogi? Płacz, tęsknota, zapomnienie.