Tytuł oryginalny: Приключения Толика Platforma: Zew Prypeci 1.6.02 (Repack - wersja samodzielna)
**Data premiery:**14.01.2019 r. Autor:M.F.S. Team Śr. długość rozgrywki: (ok. 3 godzin)
OPIS:
Spoiler
Przygody Tolika to produkcja fabularna, zrealizowana na platformie Zewu Prypeci, której historia nie jest w żaden sposób powiązana ze światem stalkera,
Mod opowiada historię bezdomnego, który dąży do tego, aby zostać szefem grupy przestępczej. Akcja opowieści rozgrywa się na zmienionym „buildowskim” Wysypisku.
Cechy moda:
Nowa, całkiem dobrze rozwinięta fabuła.
Dubbing.
Autorska muzyka.
„Symulacja” pozwalająca zakosztować życia bezdomnego.
Modyfikacja jest w formie repacka - posiadanie podstawowej wersji gry nie jest wymagane.
Po pobraniu i rozpakowaniu archiwum z modem należy zmienić Приключения Толика - Setup na dowolną bez cyrylicy (np. Przygody Tolika - Setup). Następnie trzeba odpalić instalator i wskazać mu miejsce instalacji gry.
Anatolij (Tolik) typ w klimacie - bez gardy nie podchodź
p.s. po zmianie ustawień ekranu - na takie jakie mam na swoim monitorze - dostałem info, (tłum własne) "że zmiany będą zachowane itd/itp, zrozumiałeś ku… " i ta muza!
Mkk7 - jesteś amalgamatem sztajmesa, menela, penera, żula, chlora, fajansiarza(butelki - fajans, ten kto zbiera butelki to fajansiarz) ale masz aspirację na zostanie capo di tutti capi na stercie/śmietnisku - fonetycznie swałce.
Zbierasz złom zwykły i anomalny - do anomalnego potrzebujesz detektora, zbierasz w/w złom i fajans na stertach radioaktywnego złomu i gruzu.
Zadania dają różni zawodnicy, są 3 bandy - bandyci, 2 są na żółto jedna w hangarze na czerwono i nad nim(hangar) jest bąbel przestrzenny do którego masz odszukać drogę.
Poza tym na hałdach jest sporo ekip innych złomiarzy które są wrogie, w schowkach jest różnie i ciekawe fanty kopsają, na drugim w stosunku do twojej bazy wypadowej końcu lokacji jest handlarz który ma tak ci potrzebny detektor.
Moc zabawy i całkiem nowy, nieznany epizod/świat w strefie, prawdziwy stalker jakiego spotkasz daje ci drobne zadania ale i nawija ci też, żebyś sp…, znaczy się goń się sztajmesie bo poważne zadania to on ma dla poważnych stalkerów .
Jest Leśnik, Felczer i parę innych znanych p[ostaci.
Miła odskocznia wręcz sielanka gdyby nie te … “niedobre bandyty, chlory i inne mutanty” .
To prawda, prawdziwy stalker… Zbiera złom, sprzedaje fajans, robi za szczurołapa, jak to mówią, żadna praca nie hańbi, szczególnie że dookoła bida z nędzą. Jednak Tolik nie ma zamiaru przez całe życie zbierać butelek, dąży do przejęcia całego Wysypiska. Zabójstwo, zdrada, brak litości to norma w świecie, w jakim przyszło żyć Tolikowi, dlatego też metody, jakie stosuje, nie odbiegają wcale od normy. Zaczynając grę, myślałem, że będzie to szybki spacer po jednej lokacji, a tu końca nie widać. Specyficzny ciężki klimat, zwroty akcji, coraz bardziej jestem ciekaw, jak zakończy się ta historia i czy powiedzie się plan naszego menela.
Gra skończona. Mod surowy, trochę niedopracowany, ma typowe dla wielu modów mankamenty. Był moment, w którym myślałem, że nie skończę gry. Psy spawnowały się w nie odpowiednim momencie i zagryzały gościa bez, którego dalej z fabułą ani rusz. Dialogi to jeden slang mocno okraszony mięsem, wszystko ciut przejaskrawione, momentami zabawne. Może dlatego polubiłem Tolika i żal mi było, gdy po przejęciu prawie całego Wysypiska następuje zwrot akcji, pada strzał i historia się urywa.
Wszystko wskazuje na to, że Tolik jednak przeżył i będzie można spotkać go w modyfikacji История Пухтинского, która właśnie powstaje i ma zapoznać graczy z losami kumpla Tolika. Jeśli doczekam premiery, to na pewno zagram.
To że ten mod rozgrywa się na lokacji ze stalkerowskich buildów, nie czyni go modem do stalkera. Pograłem w niego i dotarłem na poziom po bezsensownym otruciu alkoholików. Przerwałem i na pewno nie dokończę. Nie chodzi tu o lumpiacki język czy niedopracowania moda, ale o założenia jego fabuły. Przecież Tolik to zwyczajny, bezuczuciowy lump-morderca, poprawiający sobie samopoczucie mordowaniem innych, których uważa za śmieci choć sam jest taki sam. Zabija nie przez konieczność przeżycia, a dla korzyści i przyjemności. Będąc albo pijanym, albo na ciężkim kacu, podejmuje działania we mnie budzące obrzydzenie. Jeszcze tylko brakuje, aby do kolekcji narzędzi uśmiercania dołożyć do siekiery jakieś młotki, gazrurki, czy inne kawałki złomu, do których jak pięść do nosa pasuje jedzenie w postaci lodów pistacjowych czy nadziewanej pity.
Może to jest rzeczywistość kraju w którym mod powstał, ale ja go na pewno polecał nie będę. Choć zdaję sobie sprawę, że taka jego ocena może wręcz odwrotnie, zachęcić do niego.
Ten mod to pokazany trochę w pigułce, trochę w krzywym zwierciadle kawałek świata, którego pewnie lepiej, żeby nie było, ale on jest. O tym, że mod nie ma nic wspólnego ze światem stalkra, napisałem w #1. Fabuła jest prosta i jasna - cel który trzeba osiągnąć, a litość to luksus, na który Tolik nie może sobie pozwolić. Nie wiem, dlaczego miałbym czuć się gorzej po wyeliminowaniu paru gości za pomocą trucizny niż po rozwaleniu ich z automatu, jak to jest w każdym szanującym się modzie, gdzie trzeba “Przejąć terytorium” czy “Zabić stalkera”. Tolik dążąc do celu, zabija takich samych łotrów jak on, każdy z nich bez skrupułów zrobiłby to samo, nic nowego. Jeśli ktoś nie miał kaca, nie haftował i nie puszczał bąków, lepiej niech się za tego moda nie bierze, chociaż to tylko parę dźwięków, to może poczuć się zniesmaczony. Nawiasem mówiąc, dobrze, że Tolik nie dłubie w nosie…
Wcześniej już pisałem, modyfikacja jest prosta, surowa i pozostawia wiele do życzenia, gra chwilami wymaga cierpliwości, jednak nic nie zmieni faktu, że mod bardziej mi się podobał, niż nie podobał.
Ja tam się takich rzeczy nie brzydzę. I w swoim czasie z wielką chęcią zagram w tego moda chyba, że do tego czasu wyjdzie jakaś jego inna wariacja. Ale to się pewnie nie zdarzy. Poza tym taki mod jak ten to rzadkość w świecie modów, więc spróbuję go przetoczyć choćby z czystej ciekawości.