Na finalnym patchu 1.5.10 grało się bezproblemowo jeśli chodzi o fabułę i questy, wojna frakcji była zrypana więc na każdej wersji nie ma co się nad nią rozwodzić.
Jeśli gość gra na jakimś niższym patchu to albo nie umie w gry i internet albo sciagnął jakąś “darmową” wersję
Mi się Czyste Niebo podobało bardzo jeśli chodzi o wprowadzone mechaniki, naprawy sprzętu, modernizacje, grafikę. Większą ilość tych “cyklicznych” questów. Wygląd map.
Gniot, jakich pełno na Youtube. Tak się przygotował do recenzji gry, że nawet odpowiednich patchy nie wgrał.
Akurat 1.5.10 eliminuje krytyczne bugi.
Też lubię sobie czasami przypomnieć Czyste Niebo. Uważam jednak, że trochę niepotrzebnie GSC skupiło się na wojnie frakcji, chociaż wiem, że niektórzy ją lubią.
Zaczynałem grę w CzN w wersji o jeden niżej od końcowej, na biurowym komputerze któremu dołożono też nie najlepszą kartę graficzną, ale takich cyrków jak gość opisuje to nigdy nie miałem. Pamiętam tylko, że teleport Radar - Prypeć nie był na bramie, ale mogłem za nią wejść. Tam z lewej strony drogi były jakieś domki o które trzeba było powalczyć, a teleport był przy ścianie tego budynku gdzie teraz się pojawiamy. Dawne to czasy. Dla części forumowiczów to pół życia, albo i więcej .