Polski zwiastun ostatniej odsłony serii Resident Evil. Finalna rozgrywka Alice z koncernem Umbrella odpowiedzialnym za zagładę ludzkości.
W kinach od 27 stycznia 2017 roku.
Polski zwiastun ostatniej odsłony serii Resident Evil. Finalna rozgrywka Alice z koncernem Umbrella odpowiedzialnym za zagładę ludzkości.
W kinach od 27 stycznia 2017 roku.
RE ostatni rozdział jest do wzięcia na pewnym forum ale ja nie mam siły(kac) żeby co chwilę zatrzymywać kiepskiego ts-a i sobie tłumaczyć z Hiszpańskiego
Jako fan klimatów zombie lubię tą serię zarówno filmy jak i gry, chociaż najbardziej mi pasowały pierwsze 3 części filmu bo im dalej tym gorzej Ale i finalna obejrzę, żeby zobaczyć co za głupoty wymyślili
Kreskówka z akcja z senatorem na lotnisku była ciekawa.
p.s. Będzie jeszcze jeden film serii RE - Milica wraca do miasta w którym się urodziła - Kijowa i musi odszukać kuzyna w Prypeci, tam poznaje stalkera który jest normalny i nad ranem znika
12 minut temu, vidkunsen napisał:
Kreskówka z akcja z senatorem na lotnisku była ciekawa.
Były dwa animowane Resident Evil-e, oba niezłe.
Pierwszy to Degeneration, a drugi Damnation. Warto obejrzeć jak ktoś lubi to uniwersum.
Ten drugi to tradycyjnie w stylu hamerykańskim czyli gdzieś pomiędzy Rumunią a Mołdawią
I jest w nim ekipa z gier psx i cd.
O ile pierwsza i druga część w miarę oddawały klimat gry (z dużym, tradycyjnie komercyjnie filmowym naciskiem na akcję, nie na survival horror), to każda kolejna była coraz gorsza. Cieszę się niezmiernie, że w końcu ten tasiemiec się zakończy.
Nie wykorzystano niestety w filmach z serii RE ogromnego potencjału rezydencji (ang. “mansion”) obecnej obszernie (nie tylko) w pierwszej, kultowej części gry RE, która położyła podwaliny pod gatunek survival-horrorów. Można było przy jej pomocy i nastraszyć widza i pokazać mu wartką akcję. Tak samo stało się z potencjałem fabularnym - o ile może gry jakichś olśniewających fabuł nie miały, ale dawały Graczowi solidną historię w którą można było się wkręcić, o tyle ekranizacje filmowe są slasherami z fabułą wiotką, powierzchowną, chaotyczną i niezmiernie banalną. BTW - ekranizacje drugiej mojej ulubionej horrorowej serii (“Silent Hill”), również podzieliły los filmowej serii RE.
Obejrzałem ten ostatni rozdział i trochę głowa boli
Film fabularnie i wątkowo nie zgadza się w niektórych miejscach z poprzednimi częściami serii, błędów logicznych, kretyńskich zachowań w filmie też jest sporo. Fabuła…w sumie w tych filmach nie jest jakoś bardzo ważna ale jest cienko, myślałem też, że Wesker taki główny wróg w ostatnich częściach to tu trochę pokozaczy a tu lipa.
Co mi się podobało to cały wygląd “świata”, zniszczony Waszyngton, czy Raccoon City, fajnie zrobione, wszystko w takich “madmaxowych” odcieniach pustynnych brązów. Niezły też jest wygląd potworków.
Ale ogólnie film max 5/10.
Z całej serii najbardziej podobały mi się 1,2,3, cała reszta to już równia pochyła w dół.