Meczu Polska-Holandia nie oglądałem bo u mnie padła transmisja…
Potem oglądałem mecz Austria-Francja i na miejscu Francji zrzekłbym się wygranej,
skoro przez 90 minut nie potrafili strzelić gola i to Austrii, a Francja to przecież to jedna z najlepszych drużyn europejskich.
Dzisiaj oglądam mecz Czechy-Portugalia i BARDZO podoba mi się postawa Czechów.
Do przerwy 0:0, ale my myślę, że w przerwie drużyna Portugalii dostanie opier…
I wygra chociaż jedną bramką…
Nie jestem bóg wie jakim znawcą piłki nożnej i to tylko takie moje przemyślenia…
A jakie są wasze opinie o Euro 2024 po tych kilku meczach?
p.s.: Moje ulubione skecze o piłce w wykonaniu naszych narodowców:
Kabaret Młodych Panów - Powrót piłkarzy
I kabaret Czesuaf - Wyjazd na Mundial:
Polecam
p.s. Właśnie Czesi strzelili piękną bramkę czyli w drugiej połowie meczu (27 minut do końca) jest 1:0 dla Czech
I ZNOWU to samo samobój Czechów, jest 1:1.
Nie wiem z czego cieszy się drużyna Portugalii - niech sami strzela bramkę…
Jestem kibicem od 3ch dekad i sam grałem w kilku drużynach w piłkę więc zabiorę głos. Poziom Euro świetny (przypomina mi trochę turniej w Belgii i Holandii z 2000r) pod względem widowiskowości meczów i dużej ilości bramek. Dzisiejszy mecz Turcji i Gruzji to kwintesencja piękna footballu. Po za tym Faworyci bez większych niespodzianek, jedynie wczoraj Belgia wtopiła ze Słowacją (tą samą co 3 lata temu my dostaliśmy) a i sąsiedzi ze wschodu z Rumunią polegli bez walki. Portugalia rozegrała ten mecz szachowo i wyrafinowanie, kiepsko pod względem wizualnym ale skutecznie. Czesi się bronili dzielnie, jednak im zabrakło trochę szczęścia i popełnili 2 proste błędy, których i my nie uniknęliśmy.
To źle że nie oglądałeś meczu bo to była reprezentacja którą chce się znów oglądać i kibicować. Grająca w końcu odważnie, bez żadnego chowania się i grania na alibi przestraszonych, grania autobusu Czesia czy piachu jak za Brzęczka czy Santosa. Wygrać mecz czy zremisować było na prawdę blisko, mieliśmy więcej strzałów celnych niż Holendrzy, graliśmy mądrze w obronie i ciekawie w ataku, ale brakło oczywiście w kluczowych momentach lepszego ustawienia czy umiejętności technicznych. Skomentowałem to nawet u Tomka Ćwiąkały: Jakość i szybkość Holendrów zrobiła swoje, ale i tak wygląda to dużo lepiej niż większość nas czy w Europie się spodziewała. Grupa cholernie trudna, a odpadnięcie z niej to nie będzie żadna hańba jeśli będziemy walczyć tak w każdym meczu. w każdym razie nie jest mi zupelnie wstyd za tą reprezentację i doceniam podjęta walkę z duzo lepszym rywalem bo sytuacje stwarzaliśmy do samego końca Salamon bardzo dobry mecz i szkoda, że po jego rykoszecie padła bramka po błędzie Zalewskiego, który też zagrał kolejne bardzo dobre spotkanie i do przodu i w obronie. Szkoda też tych kilku sytuacji z drugiej połowy…Ale wygrała lepsza drużyna. Taką ekipę aż chce się oglądać i kibicować do samego końca, a nawet przegrana nie jest powodem do wstydu i żenady. Nie jesteśmy drużyna która będzie pokonywać często teamy z top 10 Europy/Świata jednak dzięki takiemu zaangażowaniu i walce z pokazaniem charakteru można od czasu do czasu zremisować czy sprawić jakaś niespodziankę i wygrać…tak jak się nam zdarzało w przeszłości. Tylko tyle i aż tyle mamy prawo oczekiwać od naszej reprezentacji by być z niej zadowolonym a nawet dumnym. Probierz przyszedł do tej ekipy gdy była na dnie pod względem i piłkarskim i wizerunkowym i w krótkim czasie zrobił więcej niż ostatni 4 selekcjonerzy bo w końcu zaczęliśmy grać w piłkę widowiskową i bez bojaźni, stawiając na młodych jak Urbański i robiąc z Zalewskiego pana piłkarza.
Jeśli tak będzie wyglądał mecz w Austrią, któea nie pokazała nic ciekawszego prócz brutalności zwłaszcza to jestem spokojny, a I Francja nie zagrała specjalnie dobrze, choć oni jak zawsze rozkręcają się w fazie pucharowej, także remis jest jak najbardziej do ugrania, tym bardziej, że Mbappe aka Mekambe (kto wie ten wie) najprawdopodobniej nie zagra do końca fazy grupowej przez złamana kichawę.
OldMan - nie jestem zwolennikiem oglądania piłki kopanej, staram się co niedzielę trochę pokopać na boisku, nie oglądać kopiących (od 25 lat w każdą, powtarzam każda niedzielę u nas na osiedlu się gra na boisku szkolnym) ale mam wrażenie a teraz już pewność, ze na tych “mistrzostwach” są podwójne jeśli nie potrójne standardy - mecz Węgry - Niemcy, taka piłkarska eurowizja 2024.
Jak to kiedyś stwierdził klasyk: Piłka nożna to taka gra, w której 22 mężczyzn biega za piłką, a na końcu i tak wygrywają Niemcy - Gary Lineker.
@OldMan Wybacz, ze zachęciłem Cię na oglądanie tej męki i piachu bo sam dałem się nabrać🙏 Niewiarygodne, że można z meczu na mecz oglądać dwie zupełnie różne ekipy. Fajnie grająca, ofensywnie, inteligentnie i dzisiaj grającą piach jak w eliminacjach. Brak Urbańskiego od 1 minuty mnie martwił bo ten młody chłopak był jasny punktem obok Zalewskiego i kreatorem gry… powrót “gwiazd” spętała totalnie nogi reszcie jak to bywało. Jestem w szoku jak to źle wygląda i jak to kiepsko wyglądało od początku meczu. Nie ma nawet tej walki i zaangażowania czy poświęcenia jak z Holandia. Wraca uczucie wstydu i Hańby.
Teraz można wracać do oglądania druzyn które grają w piłkę i walczą o każdą kępkę trawy.