Uniwersum S.T.A.L.K.E.R. po polsku

W dniu 11.01.2021 o 17:47, Agrael napisał:

 

 

 Masz zamiar przeczytać " Sztych " ? Podobno jest niezła. 
 

 

Jak tylko wpadnie w moje łapki - i owszem. Szczególnie że dawno nic z Universum nie czytałem.

 

Moim faworytem jeśli chodzi o Fabryczną Zonę i serię S.T.A.L.K.E.R jest trylogia Sławomira Nieściura. Oczywiście podchodzę do tego jak do całości, bo to naprawdę oryginalna oraz spójna ze sobą historia, choć może zszokować podzielenie opowieści w tomie „Wedle Zasług” na dwie części, gdzie pierwsza dzieje się w 2006 roku, a druga dziesięć lat później.

Jeżeli ktoś chciałby poznać tę opowieść bez konieczności składania w myślach wszystkich wątków do kupy, to polecam czytać połowę „Wedle Zasług” do roku 2006, następnie sięgnąć po „Ostatniego Zeżrą Psy”, wtedy doczytać drugą połowę „Wedle Zasług” z 2016 i dopiero potem przeczytać „Do Zobaczenia w Piekle”. Brzmi zawile, ale zawsze można czytać tak jak książki wychodziły, tak też jest fajnie.

Autor oferuje dojrzałą fabułę, gdzie postacie żyją swoim życiem. Ludzie giną nie tylko od anomalii, czy kulki z karabinu, ale też przez swoją głupotę. Jako przykład przywołam chociażby starcie z nibyolbrzymem z tomu „Wedle Zasług”. Prawdopodobnie pan Sławomir jako jedyny podjął wyzwania, jakim było opisanie początków Zony znanej nam z gier.

Nawet w kwestiach narracyjnych autor zaskoczył, bo zamiast jak inni iść drogą narracji pierwszoosobowej, gdzie musiałby uważać, żeby nie popaść zbędne „filozofowanie” lub jak kto woli w wodolejstwo, wybrał narrację trzecioosobową i zdecydowanie wyszło dobrze na całą opowieść.

Coś jeszcze dodać? Hm… na pewno nie ma tu „gamingowej” narracji, co widać chociażby w „Ślepej Plamie” Wiktora Noczkina, mniej więcej od połowy powieści czytelnik ma do czynienia z taką narracją. Nie lubię takich zagrywek, ale czego się spodziewać po fanifkach z gry? Ale póki co Sławomir Nieściur wyłamał się z tych wszystkich chwytów stosowanych przez resztę autorów.

 

PS: W tym roku planuje przeczytać pierwszy raz Noczkina i Klossa oraz odświeżę sobie resztę autorów ze Stalkera, więc jak ktoś będzie chciał ze mną powymieniać się opiniami, to mogę podyskutować, ale to dopiero za jakiś czas. Obecnie czytam „Wiznę” Jacka Komudy i muszę przyznać, że to bardzo ciekawa powieść historyczna!

3 polubienia

Ja swoją przygodę z książkami z uniwersum S.T.A.L.K.E.R.-a rozpocząłem zbyt późno, bo rok temu. Jak dotąd przeczytałem wszystkie książki M. Gołkowskiego i jeżeli mam być szczery to każda mi się podobała. Jednak chyba największe wrażenie zrobił na mnie " Drugi Brzeg ". Przeprawa do Prypeci, spotkanie z Chimerą, a na końcu podróży.. Nie będę spoilerował  I oczywiście " Sztywny ". 

Teraz kończę czytać " Ślepą Plamę " W. Noczkina. Dopiero sam koniec mnie porwał, a i plus za Van De Meera. Ciekawa postać i gdyby nie on to byłaby straszna nuda. 

2 polubienia

Swoją historię książkową z uniwersum S.T.A.L.K.E.R-a zaczynałem od serii przygód świeżaka, stalkera Miśka- Polaka autorstwa Michała Gołkowskiego. Książki Gołka, w tym “Sztywny” czyta się lekko, przyjemnie i dość szybko. Nie ma czasu na nudę, raz za razem coś się dzieje. Z czasem zabierałem się za książki z tego samego uniwersum, ale od samego inicjatora książek z serii S.T.A.L.K.E.R-a, Noczkina. Czytało mi się je dość ciężkawo, akcja tam rozwija się dość powolnie, za to postacie przedstawione tam są opisane w ciekawy sposób. Idzie zauważyć, że u Noczkina zawarto sporo dialogów, co dla niektórych może być wadą, bo czytelnicy, chcemy się skupić na akcji, a nie na długaśnych dialogach. Oczywiście, zabierałem się dużo później za książki Sławomira Nieściura, w tym “Do zobaczenia w piekle”, “Wedle zasług” oraz “Ostatniego zeżrą psy”. Przyznam, że czytało mi się je bardzo przyjemnie, bo same książki w sobie, jeżeli chodzi o ich zawartość, w tym tekst, dialogi itp., są zrównoważone i napisany w ciekawy sposób. Można powiedzieć, że wręcz Nieściur podchodził do S.T.A.L.K.E.R-a książkowego w dorosły sposób. Mam na myśli to, że to była pełnokrwista, z pełną gębą, Zona w całej krasie. Postaci  tam zawarte i zarazem kluczowe dla fabuły książkowej, miały swoje wady, zalety. Jak w życiu. W sumie wręcz autor książek, Nieściur, dojrzale podchodzi do pisania książek ze świata S.T.A.L.K.E.R-a. Szkoda, że skończył z pisaniem przygód dziejących się w Zonie, na trylogii. Chciałoby się ich więcej. Ostatecznie zabieram się za drugą część książki od Romana Kulikowa, “Sztych”. Jego książki wydane do tej pory po polsku, czyli “Więzy Zony” oraz “Sztych” oceniam równie bardzo pozytywnie, jak w przypadku Nieściura. Kulikow, jak Nieściur, poważnie podchodzi do serii papierowej S.T.A.L.K.E.R-a i potrafi jednocześnie utrzymać to w granicach dobrego smaku. Nie ma u niego w książkach miejsca na nudę, można za to czasami się pogubić w postaciach. Miałem wrażenie, że coś przeoczyłem, że “za szybko przelatują charakternicy między stronicami kartek”  . Aczkolwiek Kulikow potrafi przyciągnąć czytelnika na wiele stron i to tak, że na końcu jesteśmy zdziwieni: “To koniec?”. Przecież same każde jego książki z uniwersum S.T.A.L.K.E.R-a są grubaśne, po dobre kilkaset stron każda z nich. Jego książki z mej strony cholernie wciągają, że potem mamy wrażenie niedosytu i nie możemy się doczekać na kolejną premierę książki od Kulikowa, wydanego w polskiej wersji. To tyle z mej strony, jeżeli chodzi o mą książkową perypetię z uniwersum S.T.A.L.K.E.R-a i szczątkowych opisów moich wrażeń na temat książek poruszających akcję dziejącą się w Zonie. Aha, jeszcze muszę w przyszłości przeczytać Krzysztofa Haladyna, który napisał dwutom “Na skraju Strefy”. 

Na koniec dodam, że jeżeli coś wpadnie mi do głowy, będę edytował post i dopiszę coś więcej od siebie.  

3 polubienia

W dniu 15.01.2021 o 14:55, boberm napisał:

Jak tylko wpadnie w moje łapki - i owszem. Szczególnie że dawno nic z Universum nie czytałem.

 - Kulikow poszedł na priv.

1 polubienie

W dniu 22.01.2021 o 21:06, Agrael napisał:

Ja swoją przygodę z książkami z uniwersum S.T.A.L.K.E.R.-a rozpocząłem zbyt późno, bo rok temu. Jak dotąd przeczytałem wszystkie książki M. Gołkowskiego i jeżeli mam być szczery to każda mi się podobała. Jednak chyba największe wrażenie zrobił na mnie " Drugi Brzeg ". Przeprawa do Prypeci, spotkanie z Chimerą, a na końcu podróży.. Nie będę spoilerował  I oczywiście " Sztywny ". 

Teraz kończę czytać " Ślepą Plamę " W. Noczkina. Dopiero sam koniec mnie porwał, a i plus za Van De Meera. Ciekawa postać i gdyby nie on to byłaby straszna nuda. 

Uch… nawet mi o “Sztywnym” nie przypominaj… Brrr! Pomysł na książkę z perspektywy bandziora, może i dobry, ale wykonanie niestety słabe. Reszta taka sobie… Do Wiktora Noczkina kiedyś wrócę, na razie jestem zawiedziony, bo od połowy mi to grę przypomina, a człowiek się łudził, że narracja będzie poważna… Ale, że prowadzę bloga (link dam na privie jeśli napiszesz) to w tym roku chyba się poświęcę i napiszę opinię o wszystkich książkach mających znaczek Zony… 

1 polubienie

Ja akurat miło wspominam Sztywnego ze względu na to, że to postać tragiczna. Porywczość, zamiłowanie do alkoholu i narkotyków nie mogło skończyć się dobrze, a już na pewno nie w połączeniu z Zoną. Aczkolwiek zgodzę się co do wykonania - zdecydowanie mogło być lepiej. A W. Noczkin ? Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Mam nadzieję, że w " Czerepie Mutanta " będzie nieco więcej akcji, ale chyba się na to nie zapowiada. 

Jak już skończysz pisać opinię, to proponuję podzielić się nią na forum  Inni z chęcią poczytają. 

1 polubienie

5 godzin temu, Darrien napisał:

Ale, że prowadzę bloga (link dam na privie jeśli napiszesz)

Chyba nie wstydzisz się swojej twórczości, co? Podzielisz się z nami łączem do Twojego bloga?

54 minuty temu, Anton Gorodecki napisał:

Chyba nie wstydzisz się swojej twórczości, co? Podzielisz się z nami łączem do Twojego bloga?

Wstydzić się nie wstydzę, ale nie lubię się reklamować, jeżeli nie mam powodu. :) 

No dobra… to tu jest witryna na Facebooku, zachęcam do polubienia oraz obserwowania, żeby nie przegapić niczego…

https://www.facebook.com/dziennikkarolakrola

 

A tu zapraszam na normalny adress bloga. 

https://dziennikkarolakrola.blogspot.com/

 

Opinii z 2019 radzę nie czytać poza “Shadow Raptors” oraz “Wedle Zasług” Sławomira Nieściura, bo reszta tak naprawdę jest wklejką z mojego konta na Lubimy Czytać. :D 

Wedle Zasług

https://dziennikkarolakrola.blogspot.com/2019/04/wedle-zasug.html

 

Shadow Raptors

https://dziennikkarolakrola.blogspot.com/2019/04/shadow-raptors-kurs-na-kolizje-tom-1.html

6 godzin temu, Agrael napisał:

Ja akurat miło wspominam Sztywnego ze względu na to, że to postać tragiczna. Porywczość, zamiłowanie do alkoholu i narkotyków nie mogło skończyć się dobrze, a już na pewno nie w połączeniu z Zoną. Aczkolwiek zgodzę się co do wykonania - zdecydowanie mogło być lepiej. A W. Noczkin ? Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Mam nadzieję, że w " Czerepie Mutanta " będzie nieco więcej akcji, ale chyba się na to nie zapowiada. 

Jak już skończysz pisać opinię, to proponuję podzielić się nią na forum  Inni z chęcią poczytają. 

Może i jest bohaterem tragicznym, ale jak wspominałem przez wykonanie, tak naprawdę można nie odczuć pełni opowieści. Generalnie Stalkerów na razie nie będę czytał, chce, żeby blog przez pierwsze miesiące był rozwinięty pod kątem Polskiej Fantastyki. Jak wezmę się za fanfiki, to będę robić przeplatankę w stylu  Polski autor, zagraniczny autor i tak w kółko…  Koledze wyżej podałem link do odświeżonej opinii o “Wedle Zasług” Sławomira Nieściura. Zapraszam do lektury. :) 

4 polubienia

Parę słów o “Na Skraju Strefy” K. Haladyna, nie chciało mi się zakładać nowego tematu. :winking_face_with_tongue: Chyba, że jak skończę, to chcielibyście mieć jeden zbiorczy temat na temat wszystkich Stalkerów (te książki z logiem gry), aż do autora “Więzów Zony”.

Przygody Sołdata

 

2 polubienia

Nadchodzi nowa książka Romana Kulikowa pt. “Dwa Mutanty”.

Za tłumaczenie odpowiada Michał Gołkowski, a sama książka zadebiutuje w sierpniu.

1 polubienie

Już dawno skończyły się porządne “Stalkery”. Mam nadzieje, że Jacek Kloss zamierza dokończyć Ziemię Złych Uroków i raczej na nim zakończę definitywnie przygodę z fanfikami ze Stalkera… bo po prostu dla mnie nie ma już dobrych książek. No, jeszcze Noczkinowi dam szansę… ale ze względu na język pierwszego tomu, najprawdopodobniej będzie mi ciężko… ;) 

Bydlę z pana, van de Meer 

Ja już mam za sobą Ślepą Plamę, Czerep Mutanta i aktualnie czytam Ł_ańcuch Pokarmowy_ W. Noczkina. O ile dwie pierwsze części przygód Ślepego dość mocno mnie wynudziły, to Łańcuch Pokarmowy czyta się nadzwyczaj przyjemnie. Może dlatego, że tym razem poznajemy historię młodego chłopaka, który trafia do Zony i automatycznie zostaje bandytą. Moim zdaniem kreacja postaci wyszła Noczkinowi nadzwyczaj dobrze, ale też trzeba przymknąć oko na inspirację samą grą. 

W dniu 1.07.2021 o 21:11, Agrael napisał:

Bydlę z pana, van de Meer 

Ja już mam za sobą Ślepą Plamę, Czerep Mutanta i aktualnie czytam Ł_ańcuch Pokarmowy_ W. Noczkina. O ile dwie pierwsze części przygód Ślepego dość mocno mnie wynudziły, to Łańcuch Pokarmowy czyta się nadzwyczaj przyjemnie. Może dlatego, że tym razem poznajemy historię młodego chłopaka, który trafia do Zony i automatycznie zostaje bandytą. Moim zdaniem kreacja postaci wyszła Noczkinowi nadzwyczaj dobrze, ale też trzeba przymknąć oko na inspirację samą grą. 

Na razie po bydlęciu dałem sobie siana z Zoną… Instaluje obecnie Elexa i pracuje w Maku, żeby nie żebrać na Patronajtach, jak wielcy artyści. :D 

Dzisiaj premiera nowej książki Romana Kulikowa - Dwa Mutanty

Spoiler

Godzina próby minęła, nadszedł czas wytchnienia. Czas leczenia ran i błogosławionej, spokojnej codzienności.
Jednak sielankowy piknik nad jeziorem nie potrwa długo. Kret powinien był pamiętać, że żaden dobry uczynek nie pozostanie bez kary. I właśnie nadszedł czas kary, zemsty i ostatnich szans.
Towarzysze, którzy wynieśli cało głowy z niejednej awantury, będą musieli stawić czoła atakowi, którego siła nie daje zbyt wielkich szans na przetrwanie. A gdyby jednak im się udało, Zona przygotowała jeszcze jedną niespodziankę.

Prawie skończyłem czytać Łańcuch Pokarmowy Wiktora Noczkina, a później mam w planach Oczy Diabła. Tak więc staram się czytać wszystkie książki chronologicznie, a R. Kulikow jest na szarym końcu mojej długiej listy. Przynajmniej mam za sobą twory M. Gołkowskiego 

1 polubienie

11 godzin temu, Agrael napisał:

Dzisiaj premiera nowej książki Romana Kulikowa - Dwa Mutanty

Prawie skończyłem czytać Łańcuch Pokarmowy Wiktora Noczkina, a później mam w planach Oczy Diabła. Tak więc staram się czytać wszystkie książki chronologicznie, a R. Kulikow jest na szarym końcu mojej długiej listy. Przynajmniej mam za sobą twory M. Gołkowskiego 

Wiesz co? Mi już się nie chce czytać Czerepu Mutanta, czy jak się nazywa ten drugi tom Noczkina… znowu mam wrażenie, że zrobiłbym wypracowanie na 0,5/1,5 strony A4 argumentując czemu mi się jego twórczość nie podoba.  

Co do Khulikova… dla mnie Stalker zakończył się na Nieściurze i raczej po niego nie sięgnę, gdyż z czego co słyszałem oraz kojarzę dokonano “drobnych” modyfikacji w książce…

1 polubienie

 
W Czerepie Mutanta podobał mi się wątek detektywistyczny i sama Powinność. Ślepy / Kulawy zbytnio nie przepadał za tą frakcją, ale w Czerepie trochę zyskała. 

Noczkinowi podobno bardzo spodobał się Cień Czarnobyla, a więc już wiemy, skąd zaczerpnął parę ‘’ drobnych " pomysłów.

1 polubienie

 - jakby ten ,tego - to nowy Kulikow , czyli “Dwa Mutanty” juz jest dostepny… :-))

 Zgadza się  Dorzuciłem ją do naszego . 

Właśnie kończę czytać ostatnią przetłumaczoną książkę W. Noczkina Oczy Diabła . Czwarty tom trylogii o Ślepym nigdy nie został wydany w oryginale, a więc uważam, że warto ja mieć w swoim zbiorze. 

Spoiler

Na początku ciężko mi się czytało Ślepą Plamę, ale z każdym rozdziałem i książką chciałem więcej. Właśnie zamówiłem Na Skraju Strefy tom. 1 Krzysztofa Haladyna. 

1 polubienie

 - generalnie książki z uniwersum Zony czyta się dobrze. Haładyn pisze prostym szybkim jezykiem. To nie Gołkowski z lekko egzystencjalną manierą. Postacie u wiekszości autorów sa proste i nieskomplikowane . 

Mój dzisiejszy wieczór przeznaczam na czytanie wspomnianych wyżej “Dwóch Mutantów”. Zobaczymy jak potoczą sie losy Sztycha i kompanii.