Wczoraj zdażyło mi się coś ciekawego (nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz) w Zonie …
Udałem się na ATP (to nowe, nie to na Kordonie), gdyż miałem do wykonania kwest na imadło dla Wkręta i remkomplety dla Sidora. Najpierw udałem się po imadło - po jego podniesieniu spawnują się w pobliżu gracza chyba ze 4 pseudogiganty. Szybki bieg (arty na wytrzymałość NIEZBĘDNE) i granatnik podlufowy załatwił sprawę w miarę bezboleśnie dla mnie
.
Na drugi ogień poszły remkomplety. Z tym większy problem, gdyż w momencie gdy podkradałem się do bazy Bandytów nastąpił zmasowany atak Monolitowców (po zakończonej bitwie naliczyłem 36 ciał). Postanowiłem się nie włączać do zabawy, tylko poczekać na rozwój wypadków i posprzątać niedobitki. Ale gra miała względem mnie swoje plany i sprowadziła nad lokację Zwarcie, a co to oznacza dla Stalkera na otwartej przestrzeni nie muszę mówić …
Na szczęście byłem po właściwej stronie ATP (wschodniej), tam zaraz na lewo od wejścia jest budynek, w którym można bezpiecznie przeczekać (AI też o tym wie
). Korzystając z zamieszania biegiem dopadłem do budynku i schroniłem się wewnątrz szybko eleminując (gdyby nie Wintorez, nigdy by mi się taka sztuczka nie udała
) zebranych wewnątrz Monolitowców (Bandyci mieli tym razem pecha
). Nie chciałem uciekać z lokacji, gdyż podejrzewałem, że któryś z kwestowych młotków mógł zostać zabrany przez NPCa i że śmieciarz zrobi swoje …
Podejrzenia okazały się słuszne - miał go jeden z ubitych w budynku Monolitowców
.
Ale to jeszcze nie był koniec - po Zwarciu na terenie ATP przy dźwiękach teleportów pojawiło się 5 zombi stalkerów. I z tymi gagatkami sobie poradziłem
.
A teraz wisienka na torcie - zajęło mi to około 90 minut czasu rzeczywistego, bo gra wywalała mi się do puliptu co 20 - 30 sekund. Starczyło akurat czasu na rozwalenie kilku NPCów i zrobienie sejwa. Uspokoiła się dopiero po spawnie zombi stalkerów.
Więc jeśli komuś się jeszcze coś takiego przytrafi, to niech wie, że jest to do przejścia. Trochę cierpliwości i DUUUŻO sejwowania. :zsrr:
No Yourek , akcja jak w dobrym filmie…
to się chwali…nie tracić cierpliwości tylko… “wali gada” …jak mówią bandyci.
Prawdziwy z Ciebie komandos…takie właśnie zwroty akcji kocham w tej grze ma być ciężko, ale nie aż tak by tego nie można było zrobić.
Te błędy wynikły z częstego spawnu w tym miejscu, dlatego po wybiciu wszystkiego zrobił się spokój…ale akcja była na medal…i masz u mnie plus za wytrwałość…
Druga fajna bitwa rozegra się w Warlabie pomiędzy Monolitem i Najemnikami i Monolitem, ja jednak wolę postrzelać się razem z botami. Zostało mi to z młodości… gdzie draka tam się jakoś tak pchałem…
Też rozważałem możliwość przyłączenia się do jatki, ale nikt z adwersaży nie polubił mnie. Gdy tylko się ujawniłem, prali do mnie zarówno Monolitowcy, jak i Bandyci, co przy tej ilości strzelającego sprzętu na bądź co bądź małym obszarze akcji powodowało, że nawet SKAT 15M nie wyrabiał, żeby to wszystko przyjąć “na klatę”. Stąd po którymś loadzie decyzja o poczekaniu na samiostną redukcję “niemilców”.
No a potem to już tylko była walka z samym sobą, żeby wytrzymać te wypady do puliptu i ratowanie się sejwami.
Zapomniałem dodać, że jeszcze miałem w tej lokacji zakończenie kwestu od Krzyża (odnaleźć mobilny teleport w śmietniku), który zakończyłem pozytywnie.
Niestety zmarnowało się kupa dobra (giwery i pancerze) - część zabrałem (miałem grawikombinezon), ale miałem już na plecach kowadło (15kg), młotki (2x25kg) no i trochę granatów RPG oraz RPG (bo przy okazji robiłem ostatni kwest dla Kalinina na ATP). Szkoda, że nie miałem plecaka schowka, by zabunkrować resztę na później, no i śmieciarz zrobił co do niego należało (oj, obłowił się chłopak tym razem).
Niestety zmarnowało się kupa dobra (giwery i pancerze)
To jest właśnie najgorsze …po wygranym starciu wieczne pytanie …Co zabierzemy, a co zostanie.? Jak dodamy do tego ludzką zachłanność, to wtedy jest jeszcze większy problem. Nie bym mówił ,że jesteś zachłanny , ale nagle zawsze się okazuje ,że wszystkiego szkoda zostawić…![]()
Niestety, to prawda. Mam plecak pożyczony od giganta - 500 kg, a i tak wciąż brakuje miejsca ![]()
Niestety, to prawda. Mam plecak pożyczony od giganta - 500 kg, a i tak wciąż brakuje miejsca
A mnie niestety Solianka nie odpala jak wrzucę duży plecak i patcha na wypadanie z plecaka. Na razie jak coś “zgubię” to dopisuję do sprzedaży u handlarza i jakoś prę do przodu.![]()
Najciekawsze rzeczy, które dotychczas “wypadły” to skrzynka na remkomplety i 2 Rubinowe Bateryjki. ![]()
Dziwne jest to selektywne wypadanie. Normalnie, jeśli zadziała mechanizm wypadania, wszystko z plecaka rozsypuje się dookoła po najbliższej okolicy. Ale jeszcze nie widziałem, żeby wypadły tylko wybrane rzeczy. A remkomplety traci się podczas walki na arenie - nie wszyscy o tym wiedzą, że przed wejściem na arenę następuje ‘czyszczenie’ plecaka, a potem nie wszystko wraca ![]()
Widocznie taki już mój Soliankowy los. Woronin chce ze mną trzy razy gadać, żeby kwest Garba zaliczyć, selektywnie gubię przedmioty z plecaka, Emisja dopada mnie w najmniej dogodnym momencie (w środku walki, albo do schronu daleko), nie działa zasobnik na 21 artów, nie działa patch na 500 kg i wypadanie, kardną mi schowane dokumenty dla Akima (i tylko TE dokumenty - nic innego), jak jakiś przedmiot kwestowy jest możliwy do zabrania przez NPCa, to mam jak w banku, że mi go sprzed nosa zabierze …
Ale żeby nie było - Solianka oddała schowany w teksturach pojemnik dla Dzika i teraz jeszcze na dodatek będę mógł sobie fajnej muzy posłuchać wędrując po Zonie.
Mimo wszystko jest to według mnie najlepszy mod do STALKERa.
W wersjach wcześniejszych i 19.04 zawsze znajdywałem po tej bitwie Plazmową Gąsienicę w zwłokach przywódcy Bandytów.
Yurek jeżeli skończysz grę z tymi przeciwnościami ,to nie widzę dla Ciebie moda nie do przejścia…Coś polubiła Cię ta Soljanka…![]()
W wersjach wcześniejszych i 19.04 zawsze znajdywałem po tej bitwie Plazmową Gąsienicę w zwłokach przywódcy Bandytów.
Tym razem Solianka mnie tym artem nie obdarowała. Ale to nic nie szkodzi - mam 3 “Plazmowe Gąsienice”
(jedną znalazłem na zwłokach jakiegoś Stalkera, a dwie zrobiłem z bezoarów), nie mam więc powodów do narzekania. A jeszcze trochę kontrolerów przede mną ![]()
Na ATP warto zostawić plecaczek - skrytkę, bo respawn bandytów jest dość częsty i szkoda tego całego sprzętu zostawiać dla śmieciarza. Bandyci z większym doświadczeniem często uzbrojeni są w Grozę albo Wala, Pietreńko dobrze zapłaci za te karabinki.
Gdzie w ATP mam szukac tego Igłowca???
Gdzie w ATP mam szukac tego Igłowca???
Igłowca nie ma na ATP no chyba że przypadkiem znajdziesz w plecaku któregoś z bandytów.Najprościej kupić go u Pietrenki w Barze , ewentualnie Zachar w Barze wymienia trzy kryształy na losową broń.Robisz zapis i wymieniasz tak długo aż będziesz miał igłowca.Jeden igłowiec można znaleść w Pieczarze lub Labiryncie ale nie pamiętam gdzie