Mam zainstalowanego WIN 7/64 Professional. Był kupiony razem z komputerem i nie mam do niego płyt instalacyjnych.
Od czasu do czasu, szczególnie jak zrzucam moda na listwę i chcę zobaczyć jakiś plik w komputerze, jest on bardzo długo szukany. Zdarza się, że dostaję komunikat o tym że WIN Eksplorer przestał działać i propozycję systemowej naprawy, która zawsze jest skuteczna.
Poczytałem o tym co może być tego przyczyną.
Jedną mogą być nieaktualne sterowniki do karty graficznej, więc je zaktualizowałem. Karta NVIDIA GeForce GTX 960. Nie mam dogranych tylko tych ulepszeń dotyczących poszczególnych gier.
Drugą przyczyną może być jakieś uszkodzenie WIN związane z Eksploratorem. Można to usunąć, ale jest prawdopodobieństwo, że zostanie zażyczone włożenie płyty systemowej.
Mam oryginalne płyty ale od WIN7/64 Home ( czy coś tak ).
Moje pytanie brzmi.
Czy WIN Eksplorer dla obu wersji jest taki sam i będę mógł wykorzystać posiadane płyty w razie konieczności do pobrania programu?
Tutaj wpisujesz swój klucz produktu i powinno Ci się znaleźć odpowiedni obraz dysku do pobrania. Najlepiej jak wgrasz system ponownie, explorer.exe to chroniony program systemowy i nie da się go w jakikolwiek sposób podmienić
Dziękuję za odpowiedzi. Ale legalnie nic nie zrobię, bo to komputer polisingowy, z systemem instalowanym przez producenta komputera.
Częstotliwość występowania problemu jest znikoma i nie jest to problem który w poważnym znaczeniu utrudnia mi korzystanie z komputera, więc nie będę tego ruszał.
Ja posiadam tylko kod legalizacyjny, który nie został przyjęty. Jest legalny, ale mam się zwrócić do producenta komputera. A że gwarancja dawno minęła, muszę się pomęczyć z tym co jest, do czasu kupna nowego kompa, albo zainstalowania WIN 10. Tak to bywa z używkami.
Natomiast czyszczenie komputera ze śmieci, defragmentacje itp. wykonuję regularnie.
Dysk żyje i ma się dobrze. Zapytałem profilaktycznie. Ta sytuacja z Eksploratorem nigdy nie przytrafia się podczas pracy “codziennej” z komputerem, a tylko wtedy kiedy mam do czynienia z modami. Albo gdy są uruchomione równolegle, albo tuż po ich zamknięciu. A usunięcie błędu systemowo, raczej sugeruje inną przyczynę niż np. uszkodzenie klastrów na dysku.
Dlatego sam nie będę nic grzebał, a dam komputerowi “umrzeć” w spokoju. Potem wymiana dysku systemowego na SSD i WIN10.
Znamy się od dawna, dlatego Cię ostrzegę. WIN10 jest niezwykle szkodliwy dla ludzi ze słabymi i zszarganymi nerwami Przeszedłem na WIN10 jak była możliwość przesiadki z WIN7. Jednak bardzo szybko przesiadłem się z oficjalnej wersji WIN10 na “okrojoną wersję”. Teraz jest ok i jestem zadowolony. Nie chcę jednak psuć Ci “zabawy” i osobistego poznawania “usprawnień” w WIN10.
Chyba zrobię tak samo - poszukam gdzieś wersji “minimum niezbedne” , a to co dostałem z Lapkiem “zabunkruję”. Ciut mnie męczy odinstalowywanie powracających z kazdym wiekszym upgradem pierdółek.
Dzięki za informacje. czytałem o Twoich problemach z przesiadką. Syn jedzie na takim “okrojony”, “poblokowanym”, tak że z tym nie będę miał problemu. Zrobi u mnie co należy. A do czasu mojej przesiadki, może znów coś nowego wymyślą .
WIN10 jest niezwykle szkodliwy dla ludzi ze słabymi i zszarganymi nerwami
Jako przedstawiciel tej grupy powiem, że nie jest. Nie aż tak jak myślałem. Jak dla mnie kluczowe było zrozumienie, że to tylko podobnie wygląda, reszty trzeba się nauczyć - w moim przypadku - od nowa. Może to kwestia tego, że ominąłem całkiem Windows 8, a tym samym nie nabrałem przyzwyczajeń? Nie wiem.
Po dwóch miesiącach spędzonych na łonie tego wspaniałego osiągnięcia Microsoftu stwierdzam: nie taki wilk straszny, ale krwi napsuć potrafi.
Syn jedzie na takim “okrojony”, “poblokowanym”, tak że z tym nie będę miał problemu. Zrobi u mnie co należy. A do czasu mojej przesiadki, może znów coś nowego wymyślą .
, nie warto czekać. Kup od razu 2 dyski SSD. Ja mam jeden 120 GB na system, a drugi 500 GB na gry. Mam też jeden HDD jako magazyn. Szkoda było mi go wyrzucić, ale kiedyś też go wymienię na SSD.
SSD na system można wyrwać za niecałą stówkę. Windows niby puchnie wraz z kolejnymi aktualizacjami… Ale 120 powinno wystarczyć. Ostatnio wstawił fajną promocję -
A dlaczego nie warto czekać? Dopóki ten mój gruchot działa i to wcale nieźle, niech działa. Dam mu tę szansę. A nowe mody są na horyzoncie, więc nie mam na co się nastawiać. Bo horyzont, to linia pozornego zetknięcia nieba z ziemią, która w razie zbliżania się do niej, oddala się coraz bardziej. Jestem cierpliwy, poczekam. Będzie dla czego zmieniać, to się zmieni.
DODANO
A tak swoją drogą, z pytania o soft, przeszliśmy na wymianę części. Odpowiedź o Eksploratora dostałem, decyzję podjąłem i niech tak zostanie. Za wszystkie rady naprawdę serdecznie dziękuję , bo nie spodziewałem się aż tylu porad.
Kto chce, niech w tym temacie wymienia poglądy, mogą się przydać innym, ale ja zostanę przy swoim. Działa? Działa. To wymiana nie przysługuje.
Podzielam opinię i daję spokój, ale tylko jedno dodam: głównym powodem do przesiadki na SSD jest jego prędkość i to tak w kwestii działania samego systemu, jak i rzeczy zainstalowanych na nim. Wydatek nie jest jakiś ogromny, a decyzja warta przemyślenia - spytaj tych, którzy korzystają