Wojna z kretami

Od kilku lat toczę wojnę z kretami na moim podwórku. Stosowałem wiele sposobów polecanych w internecie - wszystko na nic. Krety miały to wszystko w… głębokim poważaniu i radośnie kopały te swoje kopce.

Sytuacja uległa zmianie po zastosowaniu karbidu. Kilka kawałków w świeży odkopany tunel, trochę wody i szybkie zasypanie działa cuda. Wygrałem już kilka bitew, czy wygram wojnę? Mam taką nadzieję - karbidu w sklepach nie brakuję🙂

Takie miłe zwierzątko, a napsuło mi sporo nerwów (nie wiadomo ile jeszcze napsuje).

3 polubienia

Widziałem nawet jedną z twych pierwszych potyczek 

Ps: pod koniec filmiku proponuję spojrzeć na dolny lewy róg ekranu (chodnik)

4 polubienia

Rozmawiałem z facetem, który wpuszczał propan butan do tuneli, tylko bez podpalania gazu. Podobno faktycznie skuteczna metoda na pozbycie się kreta. Powyższy filmik to chyba raczej instruktaż, jak szybko  przekopać trawnik bez użycia szpadla.

3 polubienia

 jak przeczytałem początek twojego posta to chciałem właśnie pisać o karbidzie. Proste a skuteczne.

  są świetne filmy jak kolesie wrzucają pety do studzienek stojąc na nich. Jeden taki palacz poleciał na dobre 3 metry na klapie jak na desce.

Znam sprawę

Nauka w służbie wojny - bierzesz KMnO4 - nadmanganian potasu, mieszasz ze sproszkowanym aluminium, dodajesz sproszkowaną siarkę i sypiesz do dziury.

Następnie poprzez utworzona ścieżkę niczym z czarnego prochu jak na filmach podpalasz i czekasz na efekty.

Z KMnO4 z Al masz reakcję egzotermiczną a z siarki trujący gaz.

p.s. w młodości nie takie cuda się robiło na podwórku w Śródmieściu.      

 

1 polubienie

, zrobienie takiej mieszanki nie byłoby problemem. Jednak z natury jestem leniwy i dążę do celu po możliwie najmniejszej linii oporu. Za 19 zł mam 1 kg karbidu, który “robi robotę” bez zbytniego wysiłku z mojej strony. 

1 polubienie

Najlepszy wynalazek i najbardziej poszukiwany “towar” młodości - karbid i puszka po kawie.