Czyli wyszło na to, że to nawet nie kufer ze złotem, a tylko szkatułka. W pierwszej części moda, było tego tyle, że kilku chłopa musiało to wlec. Skoro zostało tyle, że mieści się w szkatułce, “tragarze” musieli się chyba "podzielić’ nadmiarem wagi.
Co dotyczy szukania schowków, tak zwyczajnych jak i kwestowych, to matri32 ma pełną rację. Jest to szukanie po omacku w najciemniejszą noc. Notatki z kodami dają jakie takie naprowadzenie, ale po znalezieniu kluczy mamy Zgaduj-zgadulę. Nie wiadomo do jakiego sejfu pasują, ani gdzie on jest. Trafić na niego można tylko przez czysty przypadek.
Klucze ponadto są tak poukrywane, że nawet wiedząc gdzie powinien być, natrafienie na punkt pokazujący go, jest bardzo problematyczne.
A notatki z kodami, to po Zonie rozwiał wiatr
. Możesz koło takiej przejść, a nie wiedząc że tam jest, nie zauważyć.
Inna sprawa, że notatki i klucze nie mają wpływu na fabułę. Można znaleźć lub nie. Tyle tylko że jak nie znajdziemy, nasze wyposażenie będzie bardzo ubogie.
A losowy spawn w schowkach, może być tak jak jest u mnie, nieprzychylny dla gracza. Kiedy rosyjski gracz robiący poradnik, juz na początku znajdował uniwersalnego Welesa i SEVĘ, to ja miałem w tych samych schowkach jakieś nic nie znaczące barachło.
@matri32 - powiedz, czy u ciebie też była taka sytuacja po postawieniu skanerów artefaktów, że anomalia sygnalizowała ich obecność, a w rzeczywistości ich nie było? Gram bez fixa na ich zwielokrotnienie.