Bo to jest irytujący mod, w wielu miejscach do których jeśli zagrasz dojdziesz. Potraktowałem go jako terapia dla moich nerwów i sanatorium jednocześnie. Pomaga ale spycha ku skrajności.
Liczy się samozaparcie.
Bo to jest irytujący mod, w wielu miejscach do których jeśli zagrasz dojdziesz. Potraktowałem go jako terapia dla moich nerwów i sanatorium jednocześnie. Pomaga ale spycha ku skrajności.
Liczy się samozaparcie.
Powiem szczerze że z tymi problemami (mówię o błędach optymalizacji moda) które przedstawili koledzy w postach powyżej osobiście się nie spotkałem. Oczywiście pomogę w razie jakichkolwiek problemów z modem (w miarę możliwości oczywiście).
Teraz, tom3kb napisał:
No to idę, ciekawe kto bez poradnika tam zajrzał i ja znalazł Nie dziwie się, jak włączyłem jakieś filmiki na yt to ludzie się mocno irytowali tym modem już na początku i do kosza. Pierwsze wrażenie mocno odrzucające.
Przyznam nieskromnie że była to jedna z tych ‘dziur’ do których odważyłem się zajrzeć bez pomocy poradnika oczywiście.
Przyznam ci rację Tomku - przygoda z modem może bardzo szybko rozpocząć się i zakończyć w Przedzoniu. Najlepiej na początku nic nie sprzedawać (jako stalker oczywiście), znaleźć broń, brać dostępne zadania, uzbierać na myto dla wojskowego przy BTR-ze i przejść na Zaton. Na Zatonie przy odrobinie szczęścia, z bandyty można zdjąć ‘bandycką egzę’ i dalej w Zonę. Ograniczenia w Przedzoniu są celowe i logiczne.
Mam już pistolecik to Zona będzie moja
I to jest pozytywne nastawienie Powodzenia w dalszej grze!
Moim zdaniem - a w moda grałem jak tylko się pojawił, w każdą wersję aż do tej ostatniej - grając stalkerem i dając łapówkę, tracimy sporo z gry. Stalker na Zaton powinien dostać się przez teleport koło wioski.
Są momenty, że wydaje się, że fabuła stoi. Przynieś kwiatki dziewczynie, jak będzie smutna i fabuła ruszy.
Trzeba wziąć też zadania na mutanty w pieczarze. Obowiązkowo, bo to też otwiera pewne dialogi, trochę później, jak wrócimy z Zatonu. Nie szastamy pieniędzmi na ulepszenia, bo kasy będziemy potrzebowali dziesiątkami tysięcy, na realizację fabuły. I z Zatonu do Przedzonia wcale nie musimy wracać przez ten teleport ogałacający. Możemy przechodzić innym, ale to kosztuje trochę nerwów, sprytu, pomyślunku i kasy, sporo kasy. Ale ta ostatnia, dzięki temu teleportowi, szybko się zwróci.
Jeśli ktoś chce przechodzić przez posterunek wojskowych, niech od razu wybierze grę za żołnierza. Jak skończy, może grać nową grę za stalkera. Linie gry jednego i drugiego mocno się różnią. Ale w grze za żołnierza poznamy niektóre z rozwiązań w tym modzie i stalkerzyć będzie może nie łatwiej, ale przyjemniej.
15 minut temu, kondotier napisał:
grając stalkerem i dając łapówkę, tracimy sporo z gry. Stalker na Zaton powinien dostać się przez teleport koło wioski.
A cóż takiego tracimy z gry drogi ze? Wyjaśnisz proszę?
28 minut temu, kondotier napisał:
Stalker na Zaton powinien dostać się przez teleport koło wioski.
Dla stalkera nie ma innej drogi. Przynajmniej na początku gry.
29 minut temu, kondotier napisał:
Nie szastamy pieniędzmi na ulepszenia
Ale w sensie, że o co chodzi ? Jakie ulepszenia ? To nie jest Czyste Niebo, czy Zew Prypeci
30 minut temu, kondotier napisał:
I z Zatonu do Przedzonia wcale nie musimy wracać przez ten teleport ogałacający. Możemy przechodzić innym, ale to kosztuje trochę nerwów, sprytu, pomyślunku i kasy, sporo kasy.
Owszem. Ale wbrew temu, co piszesz, nie kosztuje to nic nerwów, sprytu ani pomyślunku. Tylko kasę (10 tyś rubli) - dowódca posterunku na Zatonie ma odpowiedni dialog.
32 minuty temu, kondotier napisał:
Jeśli ktoś chce przechodzić przez posterunek wojskowych, niech od razu wybierze grę za żołnierza.
Jeśli ktoś chce przechodzić przez posterunek wojskowy, MUSI grać jako żołnierz. Próbowałem przejść i od Przedzonia, i od Kordonu jako stalker - brak teleportu.
Powyższe uwagi odnoszą się do mojej gry stalkerem
Adam muszę przyznać że odrobiłeś lekcje.
Dla uzupełnienia dodam tylko że z Zatonu na Przedzonie można dostać się (bez utraty ekwipunku)
idąc przez ‘dziurę’ w przestrzeni koło Żelaznego Lasu na Zatonie i dalej biegnąc skrajem lokacji aż do garażu z teleportem.
Takie pytanko, jestem na zatonie, na skadowsku, mam 500 rubli. Podchodzę do gościa i zagaduję o schowki, woła 50tyś, których nie mam ale mogę wybrać opcję kupna i on mi zdradza lokalizację schowka, co prawda nie mam żadnej wiadomości na ekranie w postaci sms, ani nie ma markera na mapie. Więc pytanie brzmi, to taki bug, czy po wybraniu tej opcji mimo to respi się schowek chociaż nie dałem kasy, czy też tylko mogę wybrać tą opcję ale nic się nie dzieje.
Nie kupowałem tych schowków bo ponoć nie ma w nich nich specjalnego, nie warte takiej kasy, nie znam szczegółów , nie pomogę.
Też bym tyle kasy nie władował ale chciałem się dowiedzieć czy za darmochę czasem czegoś nie przytulę.
Kupiłem te schowki, ale warty kasy IMHO jest tylko ten na lokacji Fabryka Rostok (nie mylić z lokacją Dzicz). Inne takie sobie.
Ja na początku posiłkowałem się filmikami sida82a na YT i poradnikiem do wersji 1.1 . Sid82a - niezły klient. Bardzo mnie rozweselał swoim mamrotaniem i nagłymi wybuchami śmiechu. Trzeba podkręcać nagłośnienie tak cicho mówi. Ale jedna przestroga. Uważać na jego kaszel. Wtedy głośniki rozrywa. A później dalej mamrocze.
Do wersji 1.1 jest na Forum poradnik napisany przez :
//stalkerteam.pl/applications/core/interface/js/spacer.png
Tak, tak to ten.
A w tym modzie też jak w opcjach AMK mamy zaznaczone “rzadkie schowki” to faktycznie są rzadkie ale jak już się trafi to jest niezły?
W tzw. ‘rzadkich’ schowkach drogi Tomku jest posucha. W spojlerze jest info o ciekawych broniach oraz kombinezonie i egzoszkielecie:
Dobre bronie oraz egza będą u Kardana za wykonanie questów. Nanokombinezon jest ukryty w schowku Ekstremała.
Zresztą broni jest masa i jak Cię znam na pewno znajdziesz coś dla siebie
W każdym razie nie rewelacyjne. Ja najlepszą broń kupowałem od przygodnie spotkanych NPC - ów. Z tym, że musisz sprzedać mu kilka rzeczy i dopiero w jego plecaku pojawi się coś zaskakującego. Oczywiście nie u każdego.
Mam tak samo jak ty trala la la la la
Co do Egzy to pierwszą w całkiem niezłym stanie zdobyłem na bandycie w Zatonie, mam nadzieję, że jak pójdę zobaczyć cenę naprawy to będzie wyższa niż kupno nowej żeby nie było za łatwo od początku