Są trzy bazowe miejsca pojawienia się kontenera (zapraszam do lektury mojego poradnika). W czasie jednej z moich gier podwędził mi go jeden z (losowo pojawiających się) Myśliwych. Łaziłem za nim tak długo, aż zabiły go mutanty😛.
I to zmienia postać gry, losowo + złodzieje, brak schematu w stylu: tu i nigdzie więcej. ![]()
p.s. znalazłem te 3 obrazki z kontenerem ale jutro jak zwykle niezwykle idę do tyrki więc walę w kimę.
Nieudacznik w zamian za energetyka powie, gdzie dokładnie zgubił kontener. Swoją drogą to gdy już odniesiemy kontener Sidorowiczowi, to znika nasz nieudolny nowicjusz. Ciekawe gdzie go wywiało.
@Anton_Gorodecki Dzisiaj Zona się do mnie uśmiechnęła. Rozpocząłem nową grę i wszystko jakby szło w dobrym kierunku. Poszedłem do STS porozmawiać z bandytami, gdy nagle ci właśnie Myśliwi ich zaatakowali. Problem polega na tym, że ciągle podchodzą pod ATP. A byłem tak blisko opuszczenia Kordonu. Jutro spróbuję wczytać zapis sprzed rozmowy z Sidorem o Żwawym. A nóż Myśliwi pójdą inną drogą i dadzą spokój bandytom.
@Agrael u mnie najpierw Niedacznik siedział w piwnicy, w tej co się budziliśmy. Teraz śpi w tym rozwalonym budynku obok.
Też zacząłem robić wariant pokojowy ale jednak później przeszedł w standardową rzeźnię ![]()
@tom3kb Można i tak ![]()
Jeżeli chodzi o bandytów i STS to mam pytanie. Czy oni Wszyscy muszą przeżyć ? Znów się napatoczył jakiś neutralny stalker i zastrzelił jednego z nich.
@Agrael Nie chodzi tutaj nawet o to czy przeżyją - wystarczy że któryś z nich zostanie zaatakowany przez losowo pojawiającego się w pobliżu NPCa i już po premii od Dzika.
No i sprawdziło się info z poradnika o okradaniu schowków. Trzy im skasowali. Co prawda w drugim coś tam zostało, ale… Pierwszy założyłem na przeciwko rozwalonego młyna (Kordon), w wagonie ze znanym schowkiem. Jest tam spora radiacja więc myślałem, że… Choć ten trzymał się stosunkowo długo. Drugi - Wysypisku - hałda na przeciw wejścia do hangaru. Krótko wytrzymał. Trzeci - Wysypisko - bajorko chemiczne koło lasku. Nie wiem jak ktoś tam wlazł. Idę więc do Stacha i pogadam. Choć, z tego co pisał @Anton_Gorodecki , schowki chronione nie zawsze są skutecznie chronione. Czyli wypadałoby taszczyć wszystko ze sobą.
A, mam jeszcze czwarty. Bajorko na Agro. Tam cały czas wrzeszczy Dezerter więc może odstraszy nieproszonych gości.
36 minut temu, DaarMoo napisał:
schowki chronione nie zawsze są skutecznie
Dlatego na terenie Baru lepiej jest przechowywać swoje rzeczy u Woronina niż u Lolika.
@DaarMoo w poście https://www.amk-team.ru/forum/topic/13335-pravki-i-modifikacii-dlya-nlc-7/?do=findComment&comment=1053538 został opisany sposób na zniwelowanie kradzieży.
Nie wiem (nie próbowałem) czy sprawdzi się to w wersji 3.0. Przed zmianami wskazane jest wykonać kopię zapasową modyfikowanego pliku.
Odnajdujemy plik …\gamedata\scripts\amk*amk_offline_alife.script* i zmieniamy wartości na te wyróżnione czerwonym kolorem.
local rel_enemy,rel_friend
local look_radius=0 – kradzież wszystkiego, co znajduje się na powierzchni, włączając w to arty
local search_intensivity=30
local max_rounds = 10
local health_wound = 0.1
local health_wound_set = 0.02
local base_fp = 1400
local dist_coeff = 8
local sell_limit = 15000
local rate_kill_base = 50
local rate_art_found = 15
local to_actor = 100
local look_radius_box = 0 – całkowite ignorowanie skrzynek przez NPC-ów
local look_radius_ruksak = 0 – całkowite ignorowanie plecaków przez NPC-ów
local look_radius_hide1 = 10
local look_radius_hide2 = 20
local body_blow_id = nil
Co dają te zmiany? NPC nie będą rabować schowków (skrzynek, plecaków, itd.). Jeśli ktoś będzie z tego korzystał, to niech napisze czy to w ogóle działa.
Z tymi schowkami to faktycznie nieciekawa sprawa. Towaru mam już nawet sporo, a GG przeciążony. Pakuję swoje rzeczy do skrzynki w obozie nowicjuszy i chwilowo nikt nic nie ukradł.
Jeszcze nigdy nie maszerowałem tak wolno w stalkerze żeby sprzedać kilka giwer
z pierwszego kompleksu na Agropromie do Sierija i jego ludzi w hangarze na Wysypisku przemieszczałem się licząc w głowie powoli od 1 do 10, potem tyle samo trwało odpoczywanie, i znowu spacer do 10.
A to wszystko z przeciążeniem do 60kg.
W sumie to jak już taszczyć giwery to praktycznie w idealnym stanie ale takie się prawie nie trafiają, to już lepiej sprzedać jakiś artefakt albo części mutantów. No ale jak na początku każdy grosz się liczy to takie na 50% też biorę ![]()
Ps. Dziki w tym modzie są radioaktywne? Albo ich kopytka? Bo w trakcie kilku walk załapałem niezłą dawkę i teraz nie wiem czy to ich wina czy może wlazłem w jakąś strefę radiacji?
Na 80% dziki. Jak parę z nich ustrzeliłem na Kordonie ( który opuściłem tylko, jak załatwiałem sprawę Żwawego ) i jak chciałem odciąć ich kopyta, to postać przyjęła niezłą dawkę.
Same dziki są radioaktywne ale kopytka nie. Najlepiej Taszczyć Giwery jeżeli udało się Tobie dostać do Śmieciarza w Sanatorium dość dobrą sumkę można u niego zarobić. Nawet zbyt dużą moim zdaniem i psuje ona w pewnym momencie ekonomie gry, ale to moja tylko ocena
W ogóle widzę niektóre schowki są pozmieniane (chodzi o zawartość) te które w nagrodę dają NPC z misji, i trochę się zdziwiłem ale jednak coś zawsze zaskakującego. Powoli robię poboczne zadania na które mogę sobie pozwolić, pozwiedzałem inne terytoria i modle się, aby zdobyć łapkę kontrolera. A co do taszczenia giwer, jeżeli masz w pobliżu ciało trupa, wsadź w nie złom i przenoś ciało.
Powolutku i z problemami, ale do przodu. Niedługo będę się wybierał na Wysypisko, a to już coś.
Udało mi się rozwiązać problem Żwawego pokojową metodą i wykonuję parę zadań pobocznych ( mam tylko nadzieję, że bandyci spokojnie dotarli do Sanatorium lub któryś nie władował się w anomalię ). Między innymi wybrałem się do Jelita Zony po kiełbasę dla Sidora. Dobrze, że mamy wybór w rozwiązaniu zadań. Ignacy ( szef myśliwych ) da nam kiełbasę, ale w zamian chce artefakt ( II poziomu - czyli jak na początek gry dość cenny ) lub mamy dostarczyć przesyłkę jednemu z jego ludzi. Wybrałem tą drugą opcję, a po drodze zabrałem artefakt jako nagrodę od Żwawego za kurtkę.
Trzeba było się wybrać aż pod przejście do Doliny Mroku. Po drodze sporo kombinowania jak uniknąć mutantów. Przy małym moście natknąłem się na dwa burery, ale na szczęście miałem granat. Celny rzut i mutant nakrył się nogami. W nagrodę za cierpliwość Zona postanowiła nagrodzić mnie artefaktem, gdy już wracałem do Ignacego:

Na samym środku drogi, kto by pomyślał ![]()
Właśnie, dla ludzi którzy mogli nie zrozumieć z filmiku @Anton_Gorodecki (jak ja na przykład :D). By zhakować pda wystarczy z literek z loginu ułożyć logiczny wyraz jak to pokazał @Agrael
Brawo, powolutku ale zona wynagradza z czasem, o dziwo nie znalazłeś w trupie burerów artefaktu?
Tak jest % szans że z burerów wyleci art 1 poziomu najczęściej kamienna krew ![]()
Co do mojego przechodzenia, doprowadziłem naukowców na Jantar, metodą pokojową dlatego modliłem się by zdobyć łapkę kontrolera
zadania idą dalej a do x-18 nie śpieszy mi się chociaż przydałoby się tam wkrótce zajść. Na jantar polecam Toz’a ze strzałkową amunicją (drotiki jak to zawsze lubiłem mówić) Teraz zastanawiam się co dalej zrobić.
No i pierwsza z jeszcze mniejszych roszad osób w zonie. X-18 wykonane, powiem że utrudnili je z tego co pamiętałem. Ale jednak miotacz ognia robi swoje przeciwko polterom. Łatwo nie było, zaliczyłem o dziwo 2 śmierci nawet nie widząc że coś leci do mnie z ciemności. Dokumenty dotarły bezpiecznie tam gdzie powinny, wraz z obroną wioski kotów i innymi zadaniami po drodze.
@moongate Burer nie miał artefaktu, ale za to odciąłem jego rączkę. Więc zawsze coś.
Po przyniesieniu strzelby dla Pietruchy w teorii dostałem receptę transmutacji Grawi. W teorii, bo pojawił się dźwięk, ale żadnej wiadomości na ekranie nie było, a w PDA nie mam zapisanej recepty. Też tak mieliście ?
Wygląda na Bug w takim razie jeżeli recepta się nie zapisała w PDA. Miałem pierwszą myśl, że PDA GG się popsuło (bo może i to różnorakich okolicznościach) ale raczej na początku gry nie zrobiliby takiego czegoś.
Wielokrotnie wczytywałem grę i po którymś razie coś ‘’ zaskoczyło ", bo w końcu recepta została zapisana w PDA.
Odwiedziłem dzisiaj Sanatorium. Matko jedyna co, ja się namordowałem, żeby zatłuc tego Burera. Niestety na tej lokacji nie działają zapisy. Dodatkowo GG był mocno przeciążony klamotami i nie mogłem wskoczyć na beczkę, żeby dostać się do centralnej części szpitala, ale jakoś sobie poradziłem, bo.. pomógł mi wcześniej wspomniany mutant. Wyrzucałem plecak ( za każdym razem lądował na samym dole ), ale Burer uruchamiał telekinezę. Gdy podrzucał plecak do góry, to go łapałem i zakładałem.
Niestety, ale nie znalazłem kubka dla Wergasa. Wczytam grę przed pójściem do Sanatorium i spróbuję jeszcze raz - tym razem bez zbędnych klamotów. Myślę, że warto się pomęczyć dla artefaktu, który ma Burer.
I nie znalazłem tego kubka. Jak słowo daje, szukałem dzisiaj chyba z 3 godziny.
Sugerowałem się tymi zrzutami:
https://nlc.fandom.com/ru/wiki/Кружка_Вергаса
