Fallout 4


Nadchodzi nowy Fallout 4 - premiera jeszcze w tym roku (założyłem nowy temat, żeby oddzielić dyskusję - jak o 3 częściach rozmawia się w jednym temacie, powstaje lekki śmietnik :slightly_smiling_face:

Jakie są wasze oczekiwania wobec tej serii? Ja osobiście boję się, pamiętając przygodę ze Skyrimem.

Silnik zawsze był świetny więc jaka by grafika nie była (pewnie i tak będzie dobra) to będzie działał na najgorszych komputerach i chwała im za to. Nie wiem natomiast jak wygląda strona fabularna bo a bym wolał żeby fabułę robił obsydian a silnik bethesda tak jak w FNV ale to pewnie tylko moje życzenia :slightly_smiling_face:

Podobno silnik wzięty z Skyrim’a więc na pewno będzie git, może nawet sprint będzie.

1 polubienie

Ja tam osobiście bym był za tym żeby skupiać się głównie na samej grze a nie na grafice. Jeśli grafika nie kłuje w oczy to wystarczająco dla mnie a najważniejsza jest fabuła no ale miliony gimbusów patrzą głównie na grafikę stąd na przykład taki The Order znany też jako interaktywny film-gra.

Ja tam mam duże obawy co do gry - niestety obserwuje w przypadku kilku serii tendencję, że o ile gra może będzie wyglądać ładnie (wiem, stary silnik, ale z drugiej strony porównajmy Atmosfear 3 i Zew Prypeci bez modów), to będzie wyprana z emocji i stworzona, by “zarobić na durniach”. Liczę na solidną produkcję, ale obawiam się badziewa w postaci nowego Black Ops 3 (czyt. Fallout 3 z nudną fabułą w innych realiach).

ps. I jeszcze ta cena? Poważnie, około 170 zł za pre-order? Trochę za dużo, jak dla mnie.

@Irmin znaczy wiesz co - jeżeli chodzi o to, że bathesda robi gry praktycznie na podstawie TES to nie będę nawet napalał się na Fallout’a.

Kupiłem New Vegas i powiem - nie żałuję - czuć w Fallout’cie Fallouta :smiley: Tylko o największy ból d-.-y przyprawia mnie sztywność wszystkiego… np moja postać porusza się najrealniej dopiero, gdy ktoś/coś u****y jej stopę - kuleje nawet fajnie - ale wszystkie dialogi etc… kompletne dno, wszyscy czytają z kartki, bez emocji, a postaci stoją jak kije wbite w ziemię… Nwm, musiałbym się zastanowić…

@litosns patrz myślałem, że jestem idiotą, bo nie umiem w NV sprintować xD spk

Pamiętam Skyrima :slightly_smiling_face: Te słynne bugi (latający bohater po uderzenie giganta) i dziwne odczucia przy zwiedzaniu kolejnych lokacji “Kurczę, czy ja tego gdzieś nie widziałem?”. Oblivion JAKOŚ dawał radę, ale też nie porywał tak jak Misery czy Enemy Territory. NV w porównaniu do innych amerykańskich produkcji w które grałem, nie wypada źle - F3 wspominam dużo gorzej.

Niemniej powtórzę, to co mówiłem - jeśli zrobią jakiś remake F3 (czyt. to co robi dzisiaj Treyarch z Black Ops), to za tą grę więcej niż 20-30 zł nie dam.

I jeszcze pewnie płatne DLC, które dają niewiele, a kosztują tyle, co połowa gry.

1 polubienie

@Walik_Czosnek W New Vegas nie da się sprintować. Trza zmodować by był sprint. A jako że na zmodowanym silniku Skyrima to podobno jest to może będzie sprintowanie.

Wiem, że się nie da, ale przez pierwszą godzinę miałem wielki ból dpy, o to, że nie umiem sprintować :'D

@Irmin no tak to jest, w dzisiejszej branży gier ;'D

Tak a propos, kupiłem Wiedźmina 1 i 2 Zabójcy królów, edycje rozszerzone na wyprzedaży steam za 1 i 2 coś euro - Wiesiek 1 wdg mnie wypada lepiej od Skyrima! Pomijając grafikę to samo dopracowanie etc, jest wdg mnie na tym samym jeśli nie na wyższym poziomie *.*

Wieśka Zabójcy jeszcze nie pobrałem :slightly_smiling_face:

Wiesiek 1 pomijając silnik z Mass Effecta ma bardzo kiepski system walki, który dużo tej grze zabiera jej uroku.

Wiedźmin 2 ma znowu znacznie lepszy system walki ale koszmarny silnik. Trójka ma tak samo s****ony silnik ale i tak warto zagrać bo reszta to majstersztyk.

Do Wiedźmina 1 polecam Flesh moda. Całkowicie przerobione walki i zrebalansowany poziom trudności. Walki są prawdziwym wyzwaniem i warto się do nich dobrze przygotować :slightly_smiling_face:

Miałem przyjemność u znajomego widzieć na konsoli najnowszego Wieśka i powiem jedno - gra wygląda bajecznie i ma charakter (klimat aż wylewał się z monitora, chociaż oceny całościowej grze nie wystawię, jako że jej długo nie widziałem - to tylko były moje pierwsze odczucia po obserwacji, jak ów znajomy przechodził kilka misji), a DLC tam TO JEST DLC, a nie pipidówa made by Treyarch i spółka, gdzie za 5 mapek żądają na steamie około 14 euro.

I to chyba nie tylko ja miałem takie odczucia, bo już na preorderach producentowi zwróciły się koszta (3 letnie).

Co do Fallouta 4 - na ten moment po prawdzie możemy tylko gdybać na bazie jakiś tam filmików. Na prawdziwe ocenianie przyjdzie czas po wyjściu gry.

@Godlike biorąc pod uwagę, iż gra jest podobna do gier MMORPG… bierze je pod każdym względem… Wiem, że w porównaniu z innymi systemami walk, jest do niczego, ale skoro pierwsza odsłona przypomina MMO to jak dla mnie CD RED jest wzorem do naśladowania dla Blizzarda etc. Nudne klikanie na klawisze 1-9 etc po prostu jest nudne, a tu przynajmniej jeżeli źle klikniesz LPM, to s****ysz sobie atak :stuck_out_tongue:

Dla zainteresowanych - w języku angielskim - artykuł o F4 na targach (w tym kilka filmików);

http://www.pcgamer.com/fallout-4-is-releasing-in-november/ - Premiera 10 listopada

Ja tam wciąż mam obawy, ale może nareszcie wyjdzie gra, która będzie można bez obaw i żenady kupić (poczujemy się prawie jak ludzie kupujący Populusa czy NOLF 2) :slightly_smiling_face:

Tak zauważe że temat z Fallout’a przeszedł na Wiedźmina. Wstyd :P.

Ale na Fallout 4 to ja czekam z otwartymi rękami :slightly_smiling_face:

Niestety ostatnio przeczytałem artykuł o tym iż amerykanie (czyt. debile) narzekają na zbyt “smutną” kolorystykę w Falloucie i w nowej części będzie bardziej “kolorowo”. Już się boję jak bardzo będzie s****olone i czy da się to odwrócić za pomocą modów.

Ja tm nie narzekam, gameplay jest niebo lepszy niż te z fallouta 3 i NV. Będzie budowanie osiedli, modułowy kraft broni i pancerzy, zbieranie wszystkiego i rozkładanie na części. Toż to raj dla wszystkich fanów cRPG. Nowy pip-boy, ragdoll, i nie wiem czy wszyscy zauważyli w trailerze nie było ekranów ładowania między pomieszczeniami wewnątrz a światem zewnętrznym! Jeśli udało im się ta trudna sztuka a nie było to tylko na pokaz, to słabsza grafika jest kompromisem do przyjęcia. Ważne by był klimat, a fabuła? po co komu fabuła(żart) i tak każdy weźmie się za eksplorację i krafting. Animacje nie są może takie jak w Wiedzminie, ale i tak pewnie będzie się lepiej grało z kamery FPP ja tak przeszedłem oba fallouty. Bardziej obawiam się powtórki z rozrywki fallouta 3, czyli masy bugów uniemożliwiających grę. Oby nie trzeba było czekać pół roku na grywalną wersję. Nie ma co się martwić na zapas, gra będzie na pewno bardziej kompleksowa i rozbudowana od poprzednich. Poza tym oprócz PC są też konsole i niestety ale musimy zdać sobie z tego sprawę, że nie robi się już gier tylko na PC i muszą być kompromisy jak np w sprawie grafiki i sterowania. Skyrim mi się bardzo podobał i wiem że F4 będzie GOTY :smiley:

Skąd wiesz jaki jest gameplay skoro gra jeszcze nie wyszła? Radziłbym być ostrożnym z recenzowaniem przed premierą i kupowaniem pre-orderów bo ostatnie kaszanki nauczyły mnie żeby najpierw ściągać później kupować

Wiem, jak wyglądają elementy gamplay’u bo oglądałem całą konferencję bethesdy na E3 na której była masa materiałów bezpośrednio z gry. Polecam poszperać w internecie. F4 kupię na pewno jednakże prawdopodobnie kilka dni po premierze po pierwszych recenzjach.

No właśnie, ELEMENTY. A nie cały gameplay. A to jest duża różnica.

Na podstawie filmiku ja nie jestem w stanie zbyt wiele stwierdzić, ale co mogę orzec: jest opcja budowania własnego domu i osiedli oraz pies umie aportować (na jaki czort do takiej gry coś takiego dawać, to nie wiem - od tego są produkcje pokroju Simsów), VATS nareszcie nie zatrzymuje gry tylko ją spowalnia i są jakieś nowe mutanty i bronie. Co do craftingu - jeśli ma mieć taki sam sens co w New Vegas (czyli żaden), to jestem przeciw - co innego, jak zostanie ciekawie wkomponowany. Słabsza grafika byłaby do przyjęcia, jeśli Bethesda byłaby małą firmą produkującą tzw. “indyki”, nie wielką kompanią z solidnym budżetem. Od kogoś takiego można spodziewać się większego wkładu niż odświeżenie staroci.

Mając to na względzie wolę się wstrzymać z kupnem i to nie tylko kilka dni, ale miesięcy.