Obejrzałem Stalingrad 2013… film niezły, ALE… akcje gdzie bohaterscy Rosjanie, cali palący się, bardzo poparzeni no i oczywiście doskonale uzbrojeni, zdobywają jak gdyby nigdy nic okop pełen żołnierzy Niemieckich, w dodatku mających na stanie MG42, który wypluwa 7 pocisków na sekudnę, podczas kiedy przerażeni bohaterstwem, determinacją i poświęceniem wielkich Rosjan, wręcz z przerażonymi minami, Niemcy starają się uciekać w wielkiej panice, oczywiście bezskuteczne… cóż, wygląda to bardzo naciąganie niczym w większości produkcji w Hollywood. Podczas takich akcji cały taki Rosyjski oddział został by wkręcony w ziemię ale kto by się tam czepiał.
Efekty specjalne, bullet time z fantastycznymi, wręcz nieprawdopodobnie wyeksponowanymi sylwetkami żołnierzy Rosyjskich skaczących do okopów, dużo akcji, walka wręcz. No i wszystko uwieńczone żądnymi krwi Niemcami. Warto zauważyć wyraźnie podkreśloną, godną naśladowania moralność żołnierzy Armii Czerwonej. Nie wiedziałem, że Czerwoni byli takimi idealistami…
Cóż, film typu “WOW, no way, oh shit”, czyli jak 95% produkcji US.
Generalnie można obejrzeć, 5/10 spokojnie można dać. Rosyjskie kino idzie w dobrą stronę tylko mogło by się uczyć na błędach innych, nie tylko na swoich.
–
Obejrzałem również Pattona (6/10), Okręt (7/10).
Ostatni pociąg do aushwitz - Ciekawa rzecz. Dowiedziałem się z tego filmu, że to właśnie Ci źli polacy i “ukraińskie diabły” tak gnębiły tych żydów, niemcy in dawali jedzenie i byli nawet gotowi się pozabijać za to byleby żydów nakarmić. Dowódca niemiecki został przedstawiony jako lekkomyślny, zarozumiały dzieciak. Po prostu młody i głupi, jak dorośnie to pokocha żydów jak reszta niemców.
Niemcy tak w ogóle to chcieli schronić żydów w obozach koncentracyjnych, żeby przynajmniej Polacy i Ukraińcy już ich tam nie dorwali. Szok.