
Wszystko, co dobre szybko się kończy. No, może nie tak szybko, bo przejście KM zajęło mi ponad 100 godzin. Czy było warto ? Na Innosa.. Pewnie, że było.
Może warto zacząć od tego, że Kroniki Myrtany w wielu aspektach po prostu są lepsze od Gothica II, ale to jest bardzo niesprawiedliwe, a nawet krzywdzące stwierdzenie, bo G2 zadebiutował w 2002 roku.
Początkowo sądziłem, że wyspa Archolos jest znacznie większa, ale jak się szybko okazało, eksploracja aż tak wiele czasu nam nie zajmie. W tym regionie królestwa Myrtany znajdziemy winnice, urokliwe wioski, bagna i oczywiście olbrzymie miasto. Ogólnie to miasto Archolos na samym początku gry zrobiło na mnie piorunujące wrażenie. Nie tylko ze względu na swój rozmiar, ale także zwykłe życie, które się w nim toczy - każdy NPC w określonych porach dnia zajmował się czymś innym i to dało się odczuć.
Chyba najbardziej podobało mi się w Przystani Łotrów. Nie chcę za bardzo spoilerować.
Spoiler
Trafiając do Przystani, w końcu można poczuć, że jest się wśród prawdziwych bandytów, a nie jakichś wypierdków, którzy w mieście starają się ukraść sakiewkę bogatemu kupcowi. To specyficzne miejsce przyciąga piratów, okrutnych dezerterów, wojowników, ale i zwykłych obywateli, którzy mają w głębokim poważaniu zasady panujące w mieście. W końcu tutaj mogą poczuć prawdziwą wolność, bo za bójkę, handel zielem lub kradzież nie trafi się do lochu. Nu, co najwyżej skończy z kosą w żebrach, ale z tym chyba musi się liczyć każdy, kto wybrał taki tryb życia.
Nie można również zapomnieć o Twierdzy Vardhal.
Spoiler
Historia tej twierdzy jest piękna, bo Wilczy Synowie stawiali zaciekły opór hordom Myrtańczyków, ale finał wojny.. No cóż. Powiedzmy, że jest ‘‘lekko’’ przygnębiający. Twierdza stała się grobem wielu znakomitych wojowników, a my możemy przeszukać jej wnętrze. Bałem się, że twórcy coś ''popsują" i wyskoczy na nas kilka szkieletów, a po krótkiej bitwie zabierzemy artefakt i na tym się wszystko zakończy, ale na szczęście było inaczej.
W zasadzie, to w KM cieszy praktycznie wszystko, bo nawet zwykłe księgi potrafią człowieka zainteresować. Gdy zobaczyłem, że jakiś handlarz miał na sprzedaż kilka tomów ksiąg, których jeszcze nie czytałem, to od razu wydawałem na nie resztki złota. Nie wspomnę już nawet o możliwości gotowania, crafting itp.

Dubbing był profesjonalnie wykonany, chociaż na siłę można ponarzekać na zbyt częste podkładanie głosów przez te same osoby. W każdym razie da się odczuć, że pan Artur Barciś bardzo się postarał i chyba wczuł, podkładając głos pewnemu alchemikowi, hah.
Do wyboru mamy dwie gildie - Araxos i Straż Miejską. Ja zdecydowałem się na grę łucznikiem i ostatecznie padło na Gildię Kupiecką. W przyszłości chciałbym sprawdzić SM, bo wydaje mi się, że mają ciekawsze zadania.
A co do głównego bohatera.. Na pewno chyba każdy z nas polubił Marvina. Uważam, że nie można tego powiedzieć o Bezimiennym, który jest wybrańcem bogów i nie sposób się z nim utożsamić. “Bezi” jest z góry skazany na ratowanie świata i od początku nic o nim nie wiemy. Marwin natomiast to zwykły chłopak, który ucieka z małej wyspy i pragnie na nowo ułożyć sobie życie. Niestety zostaje wplątany w politykę, wykorzystują go wpływowe osoby, a nawet nim manipulują. … I właśnie dlatego nie spodobało mi się zakończenie gry. Dlaczego ? Reszta w spoilerze + moje przemyślenia.
Spoiler
Według zakończenia Marwin zostaje wysłany do Kolonii Górniczej. Po pierwsze uważam, że powód był zbyt błahy, bo to w końcu on pokonuje Ulryka i Lichwiarza, a więc uratował wyspę, która z pewnością pogrążyłaby się pod ich rządami w chaosie. Po drugie Marvin poznał wiele wpływowych osób i wątpię, aby nie zechciały mu pomóc (Roderich, Magowie Wody), a jak już chcieli się go pozbyć, to mogli, chociaż wpakować na pierwszy lepszy okręt i pomóc w ucieczce.
No, ale zakończenie jest takie, a nie inne i trzeba się z tym pogodzić. Kwestia najważniejsza - czy Marvin to Blizna ? Uważam, że tak. Wszystko na to wskazuje. Na statku swoją historię opowiada Gomezowi. Dodatkowo chłopak mógł mieć wielki żal do praktycznie wszystkich za to, w jaki sposób się z nim na końcu rozprawiono i przypuszczam, że razem z Gomezem później zaplanował bunt. Wyrżnęli strażników, a resztę już znamy.
Kroniki Myrtany to najlepszy mod do Gothica w jakiego grałem. Na pewno żaden twórca KM nie przeczyta mojego postu, ale szczerze dziękuję autorom za to, co stworzyli. Chapeau bas.