Całkiem niezła historia, której bohaterem jest raczej mało znacząca postać z Cienia Czarnobyla. Pomysł na fabułę dość „oklepany”, bo koniec końców znów chodzi o to samo - odszukanie czegoś, co sprawi, że nagle się wzbogacimy i finalnie opuścimy Zonę, ale ciężko wyruszyć na rajd będąc przy okazji gołodupcem, którego nie stać na w miarę dobre wyposażenie. W tym pomoże nam Sidorowicz i kilka innych postaci, ale oczywiście nic za darmo.
Podczas naszej przygody zwiedzimy kilka ciekawych miejsc, ale mnie osobiście przypadły do gustu laboratoria. Jeżeli chcemy ruszyć dalej, to trzeba naprawdę uważnie eksplorować, bo wiele istotnych informacji zapisano na pendrive’ach. Jeżeli się okaże, że utknęliśmy, to tylko i wyłącznie z naszej winy, bo nie posiadamy pendrive’a, na którym zapisano kod do kolejnych drzwi. Momentami istny labirynt
Kolejnym plusem jest rozgrywka, bo wydaje się dość dynamiczna. Najwięcej czasu spędzimy na Kordonie, jednak zadania nie pozwolą nam się nudzić - ciągle się coś dzieje, a nie rzadko trzeba sięgnąć po broń. Co do grafiki, no… Tutaj jest trochę gorzej, bo mamy tak naprawdę tylko AF3, ale jak sądzę, winowajcą jest Spectrum Project i jego Kordon. @Szczepan9205 i tak zrobił, co mógł, bo dołożył od siebie na przykład (dla chętnych) lepszej jakości tekstury.
Warto dać szansę temu modowi. Zwłaszcza, że nad nim pracowali autorzy W potrzasku i Dead City Special Release, a to są dość znane i wysoko ocenione modyfikacje. Przejście Labiryntu powinno zająć ok. 10 godzin. W sam raz na kilka wieczorów.
