No i “Wędrówka” ukończona ogólnie podobał mi się ten rozdział bardziej niż “Przygoda”. Plusy i minusy podobne.
Mod w zasadzie rozgrywa się na jednej sporej lokacji, całkiem fajna, gęsto pokryta roślinnością. Dla mnie nowa, chyba nigdy dotąd jej nie widziałem.
Jest całkiem długi, sporo różnorodnych zadań jak w poprzedniku.
Troszkę bogatszy też jest arsenał broni, szczególny plus za Uzi, rzadko spotykany w modach, ze staroci jest SWT.
Zabrakło, za to Anomalnych broni, jedną do kupienia widziałem u handlarza.
Tu także możemy zdobyć unikatowe artefakty z ciekawymi właściwościami ale tym razem do kupienia u jednego handlarza, ceny wysokie, ja nie miałem na nie kasy.
Modyfikacja broni i pancerzy delikatnie zmieniona na plus, jeden z niewielu modów, w których praktycznie nie modernizowałem sprzętu bo droga
. Tu latałem w kombinezonie Najemników z podbitym udźwigiem i dodatkowymi slotami na arty. W jakiejś pukawce zwiększony magazynek i to wsjo.
Kolejny plus to opcjonalna linia fabularna na Kordonie gdzie gramy zupełnie inną postacią.
Tu też mamy sporo cutscenek i fajną muzyczkę.
Fajny jest też randomowy spawn różnych grup na miejscówkach, raz handlarze, raz wojsko, czy walczący ze sobą npce, albo mutanty.
Minusy:
Jak i w poprzedniku kilka momentów gdzie można się zawiesić.
Irytujące walki z wszystkimi nożownikami, którzy dodatkowo są sprinterami.
Porywacze w Ghillie suit, kilka pierwszych spotkań było ok, ciężko ich wypatrzyć, trzeba się rozglądać dookoła żeby nas nie zaszli. Ale po kilku spotkaniach zaczeli mnie irytować bo akurat pojawiali się jak gdzieś przystanąłem bo coś miałem zrobić ważnego.
Tak samo finalny “pościg” za nami ze spawnującymi się żołnierzami.
Misja na zebranie 200tyś z bonusowej linii fabularnej, nudne i powtarzalne zbieractwo, straciłem na nią kilka godzin w dwa dni grania.
Moja ocena 8,5/10.
Ps. Ta mała trzecia lokacja z anteną na budynku to jakaś mapa z multiplayer? Też jej nie kojarzę.
No i pora na “Wspomnienia” widzę, że wreszcie polatam z pepeszką 