Recenzja

Mógłby mi ktoś pokrótce zrecenzować nowego Stlakera?

Uwaga! Spoilery. Streszczenie szczegółowe wad i zalet gry.
• Trzy duże lokacje - bagienny Zaton, opuszczony obszar przemysłowy “Jupiter” ze stacją kolejową “Janów” i wysiedloną wioską Kopaczi. Ale trzy lokacje to zdecydowanie za mało, pomimo swojego rozmiaru. Najbardziej klimatyczną lokacją jest “Janów”, a właściwie tylko sama stacja. W grze jest także zbyt mało ciekawych miejscówek. I nie jest już tak mrocznie jak kiedyś. Nie zobaczycie tu gęstych lasów, których w Czarnobylu nie brakuje.
• Główna fabuła gry jest mało zróżnicowana i niestety krótka. W skrócie: wystarczy odnaleźć wszystkie śmigłowce oraz zdobyć kombinezon o zamkniętym obiegu tlenowym i zebrać ekipę na wyprawę do Prypeci. Dalej nie ma już zbyt wiele do roboty, ale na szczęście dość ciekawe zadania poboczne wypełniają tę niedogodność.
• Artefakty występują tylko w anomaliach. Najlepszym rozwiązaniem na ich znalezienie jest dobry detektor typu “Weles” czy “Swaróg”, który wskazuje je na wyświetlaczu, ponieważ nie ma sensu szwendać się bez niego po anomaliach i szukać igły w stogu siana. Inni stalkerzy także używają swoich detektorów, a więc stanowią dla nas konkurencję, ale jak na razie z marnym skutkiem, bo to mi pierwszemu udaje się zdobyć artefakt. Artefakty to bardzo dobry sposób na życie. To nic w porównaniu z naprawą kombinezonu i wyleczeniem się po wejściu w anomalię. Artefakty są bardzo kosztowne i przeważnie w jednej anomalii jest ich kilka (w schronie polowym naukowców w “Jupiterze” można sprawdzić status anomalii po wykonaniu pewnej misji).
• Każde zadanie poboczne ma swój własny wątek fabularny. Jest ich ok. 50-60. Według zamierzeń twórców większość z nich miała mieć przynajmniej dwa zakończenia. Niestety tak się nie stało. Brodacz w Zatonie daje nam misje polegające na zdobyciu poszczególnych artefaktów - w zasadzie płaci mniej niż przez okno handlu, ale np. takiego “Kompasu” nie skupuje. Za wykonanie niektórych zadań otrzymujemy tzw. Osiągnięcia, dzięki którym mamy większą przychylność dla danej frakcji.
• Boostery medyczne - całkiem niezły patent. Zwiększają dla przykładu odporność na oparzenia chemiczne, promieniowanie i porażenia elektryczne. Przydatne, gdy szukamy artefaktów w anomaliach. Boostery działają tylko przez pewien czas. Natomiast apteczki leczą “dynamicznie” (pasek zdrowia nie jest natychmiast zapełniany) i także działają przez określoną ilość czasu.
• Podstawowa wersja broni jest mierna, ale na szczęście można ją ulepszyć u techników. To samo tyczy się kombinezonów. Aby wykonać bardziej zaawansowane modyfikacje, będą potrzebne zestawy narzędzi. W grze jest ich chyba tylko 9 i niełatwo jest je znaleźć, ale naprawdę warto. Broń można ulepszać między innymi w zakresie precyzji, wagi i odrzutu. Stalker imieniem Żwawy w Zatonie może załatwić nam za pieniądze dość dobry sprzęt. Do gry dodano zupełnie nową broń - strzelbę automatyczną Striker-12. Idealna na mutanty, a jest jeszcze lepsza po modyfikacji, ale celownik do niej to już gruba przesada.
• Pomiędzy trzema głównymi lokacjami możemy przemieszczać się tylko za pomocą przewodnika, który zawsze znajduje się w miejscu kluczowym takim jak np. Skadowsk. Przywódcy neutralnych stalkerów, którzy chodzą wspólnie na wypady, mogą szybko zaprowadzić nas we wskazane miejsce (opcja bardzo przydatna, gdy nie chcemy tracić czasu na przechadzki po Zonie). Obaj przewodnicy wykonują swoją usługę za opłatą. Poza tym czasami można dołączyć się do wypadu.
• Mutanty są bardziej inteligentne. Do każdego rodzaju mutanta należy dostosować się indywidualnie. A więc zombie najlepiej potraktować z pistoletu lub karabinu snajperskiego, zaś pijawki ze strzelby, najlepiej automatycznej. Z tym że one pojawiają się tylko na pewien moment, po czym znikają. Jednym słowem są bardzo uciążliwe.
• Znalezione dokumenty i PDA możemy sprzedać Sowie na Skadowsku. Daje za nie bardzo małe pieniądze, ale na początku mogą się przydać.
• Dobrze zoptymalizowany silnik graficzny względem Czystego Nieba. Do tego technologia SSAO. Efekt spływającego deszczu i mokrego podłoża w czasie ulewy wygląda przyzwoicie. Niestety, X-Ray Engine jest tak stary, że grafika wciąż jest średnia jak na owe czasy, ale nie to w tej grze jest najważniejsze.
• Możliwość snu. Co tu dużo mówić… Możemy spać w kluczowych miejscach. Wybieramy godzinę, o której mamy się obudzić, ale zawsze jest ryzyko, że obudzimy się np. 30 minut wcześniej lub później.
• Emisje lub inaczej zwane blowouty. To po nich w anomaliach pojawiają się nowe artefakty. Aby je przetrwać, należy dotrzeć do bezpiecznego schronienia zaznaczonego na mapie. Niestety, często zbyt odległego. Istnieje także specjalny medykament, który pozwala przetrwać emisję na otwartej przestrzeni.
Moja ocena to 8/10. Szczerze polecam tę grę!

Co do buga z “luzackimi” pijawkami i innymi stworkami … bug jest na tyle upierdliwy że możecie spotkać pijawkę czy inne psy bezpośrednio w “niby” neutralnej kryjówce. Co ważniejsze parę ciosów i trochę krwi stracicie zanim “delikwent” przypomni sobie że trzeba uciakać :face_with_tongue:
Sytuację miałem z pijawką i psowatymi w Janowie i Zatonie … w Prypeci raczej spokój.
Co do “mordów” przez pijawki, kontrolery i inne ustrojstwa przy udziale wesołej gromadki pozostałych Stalkerów, Powinności i innych … sytuacja zmienia się gdy w statystykach pojawia się “Jeden z Nas”. Wtedy można liczyć na pomoc - wiem z doświadczenia że wtedy może pojawić się oddział (skąd - nie wiem) który pomoże i to skutecznie :face_with_tongue:
A co do samej recenzji.
Raczej nic nie przebije wrażenia, jakie zrobił na mnie SoC aczkolwiek „realizm” rozgrywki, ulepszeń, swobody w lokacjach wg mnie lepszy jest w CoP.
Jest parę rzeczy, które można by zmienić choćby przymusową opcję snu (brak snu – szybsza utrata wytrzymałości, wpływ na celowanie i poruszanie się jak po wódce szybsza absorpcja promieniowania itp.) ale to już tak bardziej pobożnych życzeń.
Ogólnie – o ile Clear Sky było zwykła strzelanką z elementami … hmmm … grozy :face_with_tongue: to przy Cop widać staranne dopracowanie większości szczegółów.
Błędów raczej się nie uniknie … mała ilość lokacji też daje mały minus, ale trzeba pamiętać, że rozgrywka powinna wg założenia zgrywać się z realnymi lokacjami a kopiowanie ich z SoC jak to było w przypadku Clear Sky wg mnie było błędem.
Lepsza krótsza i bardziej zróżnicowana rozgrywka niż skopiowanie SoC z dodaniem chimery i Burera
To tak moim skromnym zdaniem

To coś podobnego jak bug w CS. Pamiętacie jak się zdobywało jakąś bazę , a w najlepszym momencie chowało nam bron. To chyba ten sam rodzaj. Ja miałem ten problem w wersji light z nibypsami pod Skadowskiem.

parę razy byłem świadkiem jak np.chimera lub pijawka biegały np. wokół laboratorium naukowców obok strzegących najemników i siedzących stalkerów i ich nie atakowała,a oni siedzieli lub przechadzali się jakby obok nich nie latało złośliwe i mordercze bydlę tylko co najwyżej komar…ale jeśli ja wychodziłem z budynku to od razu byłem atakowany…podobną sytuację miałem jak wychodziłem ze Skadowska razem z innymi juhasami o poranku-pijawa latała obok nich,oni sobie przechodzili bez problemu,ale jak ja gębę poza statek wysunąłem na centymetr to od razu ryk rozdziawionej mordy i atak na moją skromną osobę…a pozostałe chłopaki defilowały jak po sopockim molo,na luzie i bez stresu jak mnie w tym czasie podle mordowano…

Ja miałem ciekawiej :smiley: Wchodzę sobie do Janowa a tam kontroler..

To jest bug ze strefą zdemilitaryzowaną, nawet wolność i powinność przy bunkrze zachowują się jak z jednej frakcji :slight_smile:

Panowie błędy są…może mało widoczne,ale zawsze…już podaję:latające ptaki w laboratorium pod ziemią,nie jest to upierdliwe,ale zawsze…no i inna ciekawa a może nie ciekawa rzecz…parę razy byłem świadkiem jak np.chimera lub pijawka biegały np. wokół laboratorium naukowców obok strzegących najemników i siedzących stalkerów i ich nie atakowała,a oni siedzieli lub przechadzali się jakby obok nich nie latało złośliwe i mordercze bydlę tylko co najwyżej komar…ale jeśli ja wychodziłem z budynku to od razu byłem atakowany…podobną sytuację miałem jak wychodziłem ze Skadowska razem z innymi juhasami o poranku-pijawa latała obok nich,oni sobie przechodzili bez problemu,ale jak ja gębę poza statek wysunąłem na centymetr to od razu ryk rozdziawionej mordy i atak na moją skromną osobę…a pozostałe chłopaki defilowały jak po sopockim molo,na luzie i bez stresu jak mnie w tym czasie podle mordowano…

Gra jest fajnie pomyślana kilka nowości dodaje jej uroku np.:Dobrą alternatywą dla broni jest karabin Striełoka, broń na zamówienie może jest droższa, ale często ma lepsze statystyki np.: karabin Burza wygląda jak Grom S14, ale ma możliwość zamontowania celownika i jest na ammo takie jak do kałacha. Ogólnie ta część jest świetna, a modyfikacje fanów spowodują ze będzie idealna. Błędów nie dostrzegłem gra się nie wykrzaczyła ani razu. Niektóre qesty wyglądają na niedokończone. Qest z najemnikami w Prypeci aż się prosi o rozwiązanie w inny sposób niż tylko przez likwidację. Ja bym bardzo chciał się dowiedzieć, kto zlecił im poszukiwane laboratorium.
Ogólnie miło spędziłem czas przy grze, zresztą już po raz 4 i nie zapowiada się to na ostatni raz. Jeśli ktoś grał w poprzednie części polecam poziom trudności mistrz reszta nie ma sensu, bo jest za prosto.

Ja dorzucę swoje 3 grosiki. Opisze co mi się nie podoba bo reszta świetna nie powiem.
Za mało questów szczególnie w Prypeci (choć są interesujące) i to, że jak weźmiesz już wszystkie to nie ma szans na nowe.
Nie ma alternatywy wśród pancerzy tylko Egzo i nic więcej reszta to kaszan (nie lubię latać w Sevie).
Fajnie, że bronie maja zróżnicowane staty ale nadal opłaca się używać tylko 2 Wintara i Lawiny :smiley:

Ale nie wiem czy spotykanie ich jeden za drugim jest “fajne” :grin: - w Janowie jednego zabiłem a potem jakieś 50 metrów dalej drugi był, w Prypeci to samo, co mijałem jakiś ciekawszy budynek to był w nim kontroler :face_with_tongue:
Ogólnie do recenzji mogę dodać, że gra ma klimat, obawiałem się, że go nie będzie, ale ta odcięta jednostka w Prypeci, samo przejście do Prypeci czy też laboratorium X8 mają klimat. CoP jest znacznie lepszy od CS-a. No i system ulepszania broni jest świetny oraz te “cechy” są ciekawe. Widać, że ta część powstała z głową a nie na odwal jak CS.

Mi tam kontroler napotkany w Janowie na drodze :grin: albo w Prypeci miedzy budynkami nie przeszkadza ciekawiej jest :face_with_tongue:

Plusy:

  • BARDZO klimatyczne lokacje! Moim zdaniem pod tym względem jest to najlepszy STALKER do tej pory.
  • Unikalne anomalie. Teraz są pewne “duże” anomalie występujące tylko w jedym miejscu w grze i posiadajace swoje właściwości. Są bardzo klimatyczne i robią wrażenie. (bez spoilerów, ale zobaczenie “Szramy” czy “Sosnodębu” robi duże wrażenie).
  • Lepszy system ulepszeń broni, kombinezonów i hełmów.
  • Więcej misji pobocznych, są one bardziej szczegółowe i często powiązane w ciągi przyczynowo-skutkowe. Niektóre są bardzo pomysłowe i zaskakujące (jak ta z "ukrytą naomalią).
  • Wyraźniejszy HUD.
  • Spanie i jedzenie WRESZCIE dostępne bez modów.
  • Chimera i Burer WERSZCIE są w pełnej wersji a nie tylko w modach. Występowanie potworów jest też bardziej zróżnicowane niż w poprzednich częściach a A-life działa lepiej (teraz można na przykład spotkać “losowo” kontrolera na środku mapy).
    Wady:
  • Mapy są duże, większe niż bagna CS, ale jest ich mało. Brak nie tylko odległych od Prypeci “starych i lubianych” map takich jak Kordon lub Agroprom, ale brak nawet tych lokacji Prypeci które były w SoC. To uważam za największą wadę gry. Gdyby były tam dodatkowo wszystkie mapy z SoC i CS, to gra byłaby niezaprzeczalnym hitem sezonu.
  • Choć lepsza ptymalizacja, to do doskonałości jeszcze daleko. Zawirowania wody na przykład wyglądają dość średnio porównując do np “Crysis”, za to wydają się zapychać dużo więcej pamięci niż Crysis (oglądana z bliska duża grupa mutantów zasuwająca po wodzie potrafi spowodować że gra się tnie).
  • Ograniczona ilość dostępnych dla gracza typów kombinezonów. Jeśli chodzi o te ostatnie, to mam wrażenie że jest ich dostępnych mniej niż w SoC (jak na razie kombinezony beryl, monolitu, najemników lub ciężkie kombinezony wolności to widziałam tylko na NPC-ach)
    Ogólnie: Twórcy gry wzieli sobie do serca pomysły i prośby graczy, widać też że widzieli co lepsze mody takie jak Oblivion Lost i czegoś się nauczyli. Gdyby dostępnych było więcej lokacji i map, to byłby to zdecydowanie najlepszy STALKER ze wszystkich, choć i tak uważam że jest na miarę SoC i dużo lepszy od CS.

Po oglądaniu Game Play To też jestem pod wrażeniem.

Optymalizacja jest lepsza niz w poprzednich czesciach.
Czasami potrafi sie wykrzaczyc.
Technika trzeba upic zeby zamontowal nam ulepszenie do egzosa.
Dobra fabula.
Super klimat.
Swietny system ulepszen.
Nowe celowniki.
Prochy i nowy detektor anomali.
Duze mapy z bardzo ciekawymi obiektami np. rozbity samolot bezzalogowy.
Nowe mutanty.
Nowa bron, a mianowicie automatyczny shotgun.
Jedynm zdaniem: to jest to.

Jednak się myliłem Karta po formacie Systemu Wraca do poprzednich ustawień.

Ściągnij z tej stronki któryś ze starszych modeli GPU-Z,to jest taki nakładka bezinstalacyjna która pokaże Ci wszystkie taktowania i inne dane karty graficznej,wybierz model ok. 2.0 lub więcej i sprawdź…to jest chwila moment i zobaczymy co ty tam w niej masz…,z czystej ciekawości pytam.

Ogólnie mi też się tnie ale Gra działa.

Ja mam chwilowo:
GeForce 6200 - 128 MB
Intel Pentium 2.80 GHz
512 RAM
CoP widać że się tnie, ale niebawem chcę kupić nową maszynę.

Nie ogariniam. Karta ma Taktowanie 250 Mhz Podkręciłem ją do 350 i chodzi lepiej.
i gra nie chodzi rewelacyjnie ale da się grać.

A co ty tam nakręciłeś…z 6-7GB/s na ile…na 8-9 GB/s?..to że jest to dla mnie lekko niewiarygodne to akurat moja sprawa…na grafice znam się trochę lepiej od ciebie,stąd moje zdziwienie…