Kończę właśnie kolejny serial z uniwersum Marvela, a dokładniej z X-mena.
LEGION.
Główny bohater to David, który od kilkunastu lat leczy się psychiatrycznie. Zdiagnozowano u niego schizofrenie, ma zwidy, słyszy głosy itd. Tylko, że tak naprawdę David to potężny mutant, w którym uwięzione jest pewnie z kilkadziesiąt różnych osobowości (stąd ksywka ), każda z innymi mocami.
Serial jest fest poschizowany, często nie wiadomo czy to co się dzieje, dzieje się naprawdę, czy to jakieś zwidy i urojenia Davida czy też może projekcje, które sam stworzył.
Jak ktoś liczy na coś w stylu Avengersów to się może zawieść, walk i rozpierduchy nie ma w nim za wiele ale jak już są to całkiem fajne i pomysłowo pokazane.
Pierwszy sezon to tylko 8 odcinków ale już zamówiono drugi sezon.
Niedaleka przyszłość - Los Angeles - Ziemię opanowują obcy. Niby schematyczny scenariusz ale…
Bardzo przypomina mi to książkę “Wyjście z Cienia” J.A. Zajdla.
Obcy są na pewno ale tak na prawdę widziała ich garstka ludzi którzy z nimi kolaborują. Dla obcych
jesteśmy tanią siłą roboczą i rękoma wybranych ludzi zakładają na ziemi kolonie.
Na razie są dwa sezony. Akcja toczy się szybko i nie ma zbyt wiele efektów które przesłoniłyby
to o co w tym serialu chodzi. Postawy ludzi wobec krytycznych sytuacji… Ludzi wobec innych Ludzi…
Dla ludzkości są tylko dwie drogi - KOLABORACJA albo OPÓR…
Moim zdaniem bardzo dobry serial i WARTO obejrzeć.
Nie podobała mi się tylko jedna scena. W jednym odcinku pod koniec drugiego sezonu Rebelianci wchodzą do typowego
amerykańskiego domu na przedmieściu L.A. W salonie jest ojciec z kilkuletnią córką. Rebelianci zwracają się
do mężczyzny “Gdzie jest twój mąż?..” Po paru zdaniach schodzi z piętra do salonu drugi mężczyzna.
Obaj panowie są po 50-dziesiątce i tu rodzi się pytanie skąd mają około 5 letnią córkę? Nie będę się znęcał
nad scenarzystami bo to tylko kilka scen ale zastanawiam się po co? Może dlatego, że Hollywood ma nam wpajać, że to normalne.
Tak jak postać muzułmanki programistki (oczywiście w chuście) w serialu “I`Robot”, która w dwóch sezonach mówi może z cztery zdania na wszystkie odcinki…
Nie chcę nikogo urazić a jeśli się tacy znajdą to trudno.. Wyraziłem tylko swoje subiektywne zdanie.
Colony na razie obejrzałem tylko 1 sezon, no ale ida święta to może 2 zobaczę.
Szału nie ma z jednej strony fajnie, że kosmitów praktycznie nie widać z drugiej strony to wada bo nie ma konkretnego wroga do walki, w sumie walki za dużo w tym serialu nie ma. Na razie to takie sozgryzanie przeciwnika. I tak jak napisałeś albo godzisz się na współprace albo dolączasz do partyzantki.
Co do 2 tatusiów to od dobrych paru lat nie ma dużego serialu w którym nie było by wątku pary geji/lesbijek
. Czasem nawet z dużą ilością “scen” ale ja już przywykłem, nawet u siebie na osiedlu mam od kilku lat parkę takich chłopaków. Są in real life coraz bardziej widoczni to i w filmach też
Historia księdza, Petera Leigha, który zostaje wysłany na odległą planetę, gdzie tajemnicza, międzynarodowa firma buduje pierwszą, stałą, pozaziemską kolonię. Planeta Oasis jest ostatnią szansą ludzkości na ucieczkę przed zbliżającą się zagładą Ziemi. Szybko jednak staje się jasne, że planeta może nie być tak gościna dla ludzkości, jak początkowo się wydawało.
Obejrzałem pilota: porzadne aktorstwo, scenografia tez OK. Trudno cokolwiek więcej powiedzeć -czy rozwinie sie bardziej w inner space, czy tez w bardziej hard sf ( w co raczej watpię) - trudno wnioskować. Moim zdaniem warty rzucenia okiem .
Może i nie odkrywcze ale jeśli podobał się wam BRAEKING BAD WARTO !!!
Saul Goodman na razie nazywa się Jimmy McGill i się stara BARDZO być uczciwym prawnikiem…
Stara się tylko jakoś mu nie wychodzi…
Pamiętacie takie postacie jak Tuco Salamanca i jego wujek Hektor (tutaj nie jeździ jeszcze na wózku z dzwoneczkiem)..
Albo Mike Ehrmantaut.. teraz dowiemy skąd się wziął w Albuqueque…
Jestem po dwóch sezonach i czekam na trzeci..
Dwa dowcipy z serialu:
Jak to mówią w Dolinie Krzemowej to nie usterka to tylko dodatek…
Czym się różni prawnik od plemnika?
Niczym.. tylko jeden na trzy miliony ma szanse stać się człowiekiem …
Właśnie kończę 4 ostatni sezon Black Sails (Piraci)
Bardzo mi się podoba, że scenarzyści postanowili nie ciągnąć serialu w nieskończoność.
Serial bardzo dobry, po pierwsze piraci, a w sumie od wielu lat nie powstało nic dobrego z tego gatunku. Piratów z Karaibów nie liczę bo to fantasy, no i seria już zjada własny ogon.
W Black Sails jest to co w serialach o piratach być powinno, dużo walki, spiski, intrygi, bitwy na morzu i poszukiwanie skarbów. Mamy dużo głównych postaci, zawsze ktoś kogoś chce zdradzić, oszukać dawni przyjaciele stają się wrogami i na odwrót. Polecam. 4 sezony, bodajże 38 odcinków.
Obejrzałem też 2 sezon Foritude. Jak pierwszy sezon mi się podobał, taki kryminał z elementami fantastyki. Klimat taki trochę “coś-owy” ze względu na miejsce akcji tak drugi sezon mnie strasznie wymęczył, do połowy sezonu nudy, wprowadzono paru nowych bohaterów ale w sumie mało się działo. Nie podobało mi się też to w jaką stronę poszli z tym elementem fantastycznym/hoorrorowy. Wynudziłem się i nie wiem czy czekać na 3 sezon, który został zamówiony.
Skończyłem też 7 sezon The Walking Dead.
Byłem sceptycznie nastawiony bo ostatnie sezony były coraz słabsze. Ale ten mnie nieźle wciągnął i nawet nie wiem kiedy skończyłem 16 odcinków.
Główna zasługa to chyba rola Negana.
O wiele lepiej go dobrali niż Gubernatora, i w swoim zachowaniu jest całkiem bliski pierwowzorowi z komiksu. Mam nadzieję, że 8 sezon utrzyma formę.
Jedynie co mnie trochę rozwaliła finałowa scena czyli
Spoiler
bitwa. Spoko, wszystko dzieje się wokół bramy do Aleksandrii, z jednej strony Negan ze swoimi ludźmi, z drugiej Rick ze Złomiarzami, mała zdrada…ok do przewidzenia Sytuacja robi się niewesoła i nagle ni stąd ni zowąd z miasteczka wypada kawaleria z Królestwa i Maggie z ludźmi z Hilltop, jakim cudem tam się wzięli teleportowali się, czy te konie potrafiły przeskoczyć nad pięcio czy więcej metrowymi murami (no chyba, że było jeszcze jakieś drugie wejście ale ja sobie czegoś takiego nie przypominam). Mogli już zrobić, że z flanki zaatakowali ludzi Negana przy bramie, jakoś normalnie by to wyglądało.
Jest bardzo dobrze, fabuła wciąż ciekawa, konflikt pomiędzy trzema frakcjami ludzi (ziemianami, marsjanami i pasiarzami) przybiera na sile ale pewnie prędzej czy później pojawią się jeszcze inni gracze. Fajne jest to, że w sumie każda frakcja ma swoje racje i swoje za uszami, i nie można tak do końca stwierdzić kto jest tym naprawdę złym Część przywódców dąży do konfliktu inni próbują go wygasić. Do tego dochodzą korporacje tworzące potężne nowe bronie i dostarczające je stronom konfliktu. Także jest sporo knucia, zdrad itp. Jest też miejsce na trochę walk.
Efekty specjalne w serialu są na dobrym poziomie, całość wygląda bardzo fajnie. Jeden z ciekawszych seriali sci-fi ostatnich lat.
Na 2018 zaplanowany jest 3 sezon, który będzie liczył 13 odcinków, tak samo jak drugi. Podejrzewam, że na tym się nie skończy bo książek jest pewnie ze 6.
również niedawno obejrzałem całe dwa sezony tego serialu i muszę przyznać ze jestem pod wrażeniem. Według mnie jeden z najlepszych i jest zrobiony świetnie, większość zalet opisałeś w swoim poście. Zzdecydowanie polecam fanom gatunku i nie tylko .
Za 2 miesiące premiera Defenders (5-ego, zbiorczego serialu o superbohaterach od Netflixa)
Więc wreszcie zmusiłem się i obejrzałem 4-y w kolejności Iron Fist.
Serial zbierał cięgi od recenzentów i trochę mieli rację ale nie jest tak tragicznie. Jak dla mnie lepszy niż nudny Luke Cage, chociaż i główny bohater i cały serial wydawał mi się taki jakiś naiwny. Nie jestem też wielkim fanem klimatów kung-fu, a Iron Fist jest mistrzem sztuk walki i ma świecącą rękę
Brakowało mi też jakiegoś konkretnego czarnego charakteru, z którym miał walczyć. Ogólnie taki średniak można obejrzeć ale niekoniecznie.
Podsumowując mieliśmy świetnego Dardevila i Jessice Jones, nudnego Luka Cage-a i słabego Iron Fista. Także na dwoje babka wróżyła jeśli chodzi o finał w Defenders. Liczę, że dzięki 2 pierwszych bohaterów będzie nieźle. Serial ma premierę w połowie sierpnia, będzie liczył 8 odcinków.
A na deser jeszcze w tym roku od Netflixa dostaniemy.
Żeby się nie rozpisywać. Jak komuś podobał się 1 sezon to i z tego będzie zadowolony. Teraz mamy 10 odcinków zamiast 6. Dodatkowo zamówiono sezon trzeci.
Nie ma co się rozpisywać bo to już piąty sezon (sezon ma 13 odcinków i na pewno będzie szósty).
Sezon tak dobry jak poprzednie ale pętla wokół Franka Underwooda (Kevin Spacey) zaciska się co raz bardziej.
Pani Underwood okazuje się taka sama jak mąż a może nawet bardziej…
Jednak nie chcę psuć Wam zabawy i nowy sezon POLECAM !
W skrócie serial o wojnie starych bogów z nowymi. Serial mocno poschizowany zarówno pod względem fabuły, tego co widać na ekranie czy też muzyki. Ale bardzo fajny jak ktoś lubi takie klimaty, akcja rozwija się niezbyt szybko, na początku nie wiadomo za bardzo o co chodzi ale z biegiem czasu wszystko się powoli wyjaśnia. Co trochę wprowadzani są nowi bohaterowie. Na razie serial ma jeden sezon, 8 odcinków ale praktycznie od razu po premierze dano info, że drugi sezon już został zamówiony. Mnie wciągnął.
Po finale 2 sezonu myślałem, że fabuła trzeciego pójdzie w trochę innym kierunku. Także główna nitka scenariusza, która idzie przez wszystkie odcinki tak nie za bardzo mi podeszła na początku, dopiero pod koniec sezonu zaczęła mi się podobać no i może coś z tego dalej będzie bo zamówiono 4 sezon (chociaż ten miał gorsze wyniki oglądalności od poprzednich). Za to pojedyncze odcinki nadal wypadają spoko, w każdym inna sprawa, wciąż dużo humoru. Także jak komuś odpowiada takie podejście do tematu zombie może spokojnie dalej oglądać.
Dorzucę coś do siebie. Wybacz, że bez opisów, ale nie czuję się dziś na siłach. Moim zdaniem wszystkie są warte uwagi, ale pierwsze dwa zrobiły na mnie największe wrażenie. Trzy ostatnie to zombie, drugi to demony, opętania, duchy, bestie, a pierwszy to świat, w którym rodzi się bardzo mało dzieci, a kobiety stały się :towarem luksusowym: tylko dla elit.
Tego pierwszego nie znam, poczytam. Reszta jako fan klimatów zombie znana i oglądana na bieżąco. Penny też bardzo dobry serial tylko ostatni sezon zrypali
Obejrzałem wczoraj za jednym posiedzeniem Defenders od Netflixa.
Czyli taką zbiorczą kulminację ich superbohaterskich seriali. Chociaż w sumie jeszcze w tym roku mamy dostać Punishera (oby było krwawo i brutalnie ), później Jessice Jones sezon 2 i Daredevila sezon 3, wiec to jeszcze nie koniec.
Ogólnie serial mi się spodobał, miał tylko 8 odcinków więc nie mogli go za bardzo rozwlec. Sceny akcji/walki nawet fajne i jest ich sporo, rozmowy naszej drużyny też dobre można się czasami uśmiechnąć pod nosem. Co mi się nie podobało to np ci źli
Spoiler
znowu organizacja Ręka, niby przewijają się od początku serii i trzeba było to wreszcie zakończyć ale ile można. Liczyłem wreszcie na jakichś superłotrów z mocami, a tu mamy szefów organizacji, niby są “nieśmiertelni” i też mają trochę różnych zdolności ale wypadają słabo i robią się już nudni. Szczególnie Sigourney Weaver jako “szef wszystkich szefów” jest strasznie bezpłciowa.
Z naszych herosów to kuloodporny Luke Cage to nadal drewniany klocek.
Jest jeszcze lepszy niż pierwszy. Trójka naszych bohaterów czyli Kaznodzieja, wampir Cassidy i twarda laska Tulip ruszają w podróż przez stany w poszukiwaniu Boga, który zniknął gdzieś z Nieba. Ich tropem podąża Święty od Morderców, który ma za zadanie unicestwić Genesis (pół anioła-pół demona, który wszedł w ciało Kaznodziei dając mu moc wpływania na ludzi. Robią co im karze.), Święty robi po drodze niezłą rzeźnię.
Dużo czarnego humoru, niezłe sceny gore w stylu horrorów klasy B, jak ktoś lubi takie klimaty to oglądać.
Ta od S. Kinga czyli o ludziach uwięzionych w supermarkecie itp. I ten serial to chyba mogę polecić tylko zatwardziałym fanom Kinga, film był spoko (szczególnie końcówka dobra )
ale serial przynudza, ma słabe efekty, mało jest scen z jakimiś potworkami. Ogólnie wynudziłem się, patrząc po opiniach może być problem z powstaniem kolejnych sezonów. Także w sumie nie powinienem nawet o nim pisać w tym temacie ale powiedzmy, że wspomnę dla fanów horrorków.
Więc małe podsumowanie. Ogólnie serial mi się podobał. Wreszcie wampiry to potworki, a nie to co stało się z nimi od sagi Zmierzch i poprzez kolejne seriale czyli jakieś piękniutkie istoty, które tylko romansują.
Fajne jest też to, że wampirki nie wygadały typowo czyli jak ludzie z dużymi kłami tylko tak trochę coś w stylu pijawek
Sam mistrz też fajnie wyglądał początkowo.
Fabularnie jest różnie, pierwsze sezony bardziej klimatyczne, ostatnie trochę gorsze, jest sporo luk, nielogicznych zachowań, dużo scen w stylu zabili go i uciekł. Akcji i walki całkiem sporo, niezłe efekty, dużo strzelania i ucinania wampirom różnych części ciała. Trochę taki klimat “resident evilowy” czasami.
Trochę słabo pokazane/wyjaśnione jest to, że
Spoiler
w pierwszym sezonie walczymy w sumie z niewieloma sztukami, w drugim zalewane jest już miasto, w trzecim całe stany, a w czwartym to już wampiro-apokalipsa, w sumie nie za bardzo wiadomo jak to się stało, brak takiego lepszego wyjaśnienia, a zajęło to wampirom z rok. Przydałyby się jakieś informacje ze świata co idzie nie tak, dlaczego przegrywamy czy coś.
Słabo wypada też finał.
Spoiler
Walka z Mistrzem, i to co po niej, trochę za dużo ckliwych scen. I za mało mrocznie.
Ale ogólnie serial mi się podobał. Całościowo dałbym ze 7/10.
Ps. Jak ktoś chce fajny film w stylu wampirzego apo to możne obejrzeć Stake Land. Drugą część można sobie odpuścić bo słaba.